Totaliztyczne receptury na udoskonalanie świata
(dwujęzycznie, po: angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Zaktualizowano:
2017/10/17

Najnowsza aktualizacja: udoskonalenie punktu #A3


Menu 1:

(Wybór języka:)


(Organizujące:)

Strona główna

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

FAQ

Tekst [11] w PDF


(Polskie tutaj:)

Lepsza ludzkość

Lepsza ludzkość w PDF

Źródłowa replika tej strony

Partia totalizmu

Moralność

Strefa wolna od telekinezy

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Pitna deszczówka

Energia słoneczna

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Trzęsienia ziemi

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Petone

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Metody Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

Dr Jan Pająk portfolio

O mnie (dr inż. Jan Pająk)

Starsze "o mnie"

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Radości po 60-tce

Kuramina

Uzdrawianie

Owoce tropiku

Owoce w folklorze

Postępowanie z żywnością

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Playlisty Jana (tylko pod "Google Chrome")

Instrukcja do playlist

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Absolwenci PWr 1970

Nasz rok

Wykłady 1999

Wykłady 2001

Wykłady 2004

Wykłady 2007

Wieś Cielcza

Wieś Stawczyk

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Pajak na Prezydenta 2020 r.

Pajak dla prezydentury 2020 r.

Pajak na Prezydenta 2015 r.

Pająk do sejmu 2014 r.

Partia totalizmu

Statut partii totalizmu

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Skorowidz

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [11] w PDF

Tekst [10] w PDF

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

[5/4]: 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

[1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]



(English here:)

Better humanity

Better humanity in PDF

Source replica of this page

Party of totalizm

Morality

Telekinesis Free Zone

Earthquake

Seismograph

Drinking rainwater

Solar energy

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Earthquake

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Petone

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

God's methods

The Bible

Free will

Truth

Dr Jan Pajak portfolio

About me (Dr Eng. Jan Pajak)

Old "about me"

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Healing

Tropical fruit

Fruit folklore

Food handling

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Jan's playlists (only under "Google Chrome")

Instruction of playlists

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Village Cielcza

Village Stawczyk

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

1964 class of Ms Hass in Milicz

TUWr graduates 1970

Lectures 1999

Lectures 2001

Lectures 2004

Lectures 2007

Better humanity

Pajak regarding 2017

Pajak for parliament 2017

Pajak for parliament 2014

Party of totalizm

Party of totalizm statute

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Index of content with links

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [11] in PDF

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

Figs [5/3]

Text [2e]

Figures [2e]: 1, 2, 3

Text [1e]

Figures [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Dr Jan Pająk portfolio

Über mich

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich stron które powinny być dostepne pod niniejszym adresem (tj. na tym serwerze), w zestawieniu językowym - w 8 językach. Jest on częściej aktualizowanym powtórzeniem stron zestawionych też w "Menu 1". Wybierz poniżej interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy tej strony:)

(Na płatnych serwerach:)

totalizm.com.pl

totalizm.pl

energia.sl.pl

pajak.org.nz

(Na darmowym hostingu z FTP:)

bobola.net78.net

cielcza.cba.pl

quake.hostami.me

telekinesis.esy.es

geocities.ws/immortality

(Stare bo rzadko aktualizowane:)

tornados2005.narod.ru

dhost.info/nirvana

morals.mypressonline.com

alert.1hwy.com

magnocraft.20fr.com

prawda.20fr.com

totalizm.20fr.com

totalizm.fanspace.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz adresów wszystkich totaliztycznych witryn działających w dniu aktualizacji tej strony. Pod każdym z owych adresów powinny być dostępne wszystkie totaliztyczne strony wyszczególnione w "Menu 1" i "Menu 2", włączajac w to również ich odmienne wersje językowe (tj. wersje w językach: polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, greckim i rosyjskim). Najpierw więc w poniższym okienku wybierz adres serwera z każdego masz zamiar skorzystać manipulując suwakami, potem kliknij na jego adres, kiedy zaś otworzy się strona reprezentująca ów serwer wówczas wybierz sobie z "Mednu 1" lub z "Menu 2" interesującą cię stronę i kliknij na nią aby ją uruchomić i przeglądnąć:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Niniejszy wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na "Menu 4".)


Za każdym razem kiedy otworzę telewizor i oglądam coraz bardziej ponury obraz świata jaki z powodu obecnej epoki "neo-średniowiecza" już niepowstrzymanie stacza się w odchłanie zła, marzy mi się szczęśliwa ludzkość i Ziemia. Marzy mi się aby ludzie mogli żyć w powszechnej zgodzie i nie mordowali się nawzajem pod jakimiś tam niemoralnymi wymówkami. Marzy mi się aby każdy mieszkaniec Ziemi miał zapewnioną pracę i godziwy zarobek, oraz aby nie musiał w obawie zastanawiać się co nastąpi jutro. Marzy mi się aby ludziom dana była możność pokojowego życia wśród podobnych do siebie bez codziennego podkreślania ich różnic w stosunku do innych ani bez problemów jakie z tego tytułu wynikają. Marzy mi się aby każdy bez przeszkód mógł wypowiadać i wprowadzać w życie moralne idee w które wierzy, zaś inni ludzie nie prześcigali się w ich powstrzymywaniu jeśli nie są w stanie udowodnić, że idee te są niemoralne. Marzą mi się też państwa jakich obywatele są zabezpieczeni przed zostaniem zniewolonymi i eksploatowanymi wzrostem korupcji, monopoli, zachłannych indywiduów, niemoralnych polityków, biurokracji, nieuzasadnionych podatków, itp. Analizując swe marzenia mam przy tym świadomość, że osiągnięcie tego wszystkiego jest nie tylko realne, ale również i proste. Mamy wszakże do swojej dyspozycji Biblię z wytycznymi samego Boga jak należy żyć i postępować, a także ogromnie moralną, pokojową, budującą i konstruktywną filozofię zwaną totalizm (tą pisaną z literą "z" w środku). Na przekór też wywodzenia się z zupełnie odmiennych źródeł, obie one już od dawna nam podpowiadają jak dokładnie wszystko to osiągnąć. Niniejsza strona prezentuje więc owe receptury podpowiadające nam jak w najprostszy sposób daje się udoskonalić nasze życie osobiste, rodzinne, społeczne i polityczne, osiągając w ten sposób opisane powyżej cele.

Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Jakie są cele tej strony:

       Głównym celem niniejszej strony jest zaprezentowanie konkretnych metod poprawy sytuacji ludzi na Ziemi, które to metody zaproponowane zostały przez nową naukę zwaną "nauką totaliztyczną" (patrz jej opis w punkcie #B1 niniejszej strony). Nauka ta była bowiem w stanie wypracować efektywne motody poprawy obecnej sytuacji, ponieważ zrodziła się z najmoralniejszej obecnie filozofii świata zwanej filozofią totalizmu, ponieważ jej ustalenia wypracowane naukowo i bazujące na empirycznym materiale dowodowym okazują się być zgodne ze stwierdzeniami Biblii autoryzowanej przez samego Boga (a stąd m.in. niezależnie potwierdzające też naukowo prawdę stwierdzeń Biblii), ponieważ bada ona rzeczywistość z filozoficznie odmiennego podejścia "a priori" (opisywanego dokładniej w punkcie #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm oraz w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm), a także ponieważ zidentyfikowała ona efektywne metody na poprawę sytuacji ludzkości poprzez wyeliminowanie "monopolu na wiedzę i edukację" nadużywanego przez dotychczasową starą i błędną "ateistyczną naukę ortodoksyjną", oraz poprzez następne podjęcie postępowań aby wprowadzać te usprawnienia do działania dzisiejszych społeczeństw - chociaż, niestety, wprowadzanie w życie tych usprawnień owa stara, monopolistyczna nauka nadal usilnie blokuje.


#A2. Historia niniejszej strony:

Motto: "Ludzkość będzie cierpiała przez tak długo, aż ludzie zrozumieją, że są celowo stworzeni jako wysoce niedoskonali, oraz kiedy do każdej procedury ludzkiego działania powprowadzają oni poprawki nastawione na kompensowanie ludzkich niedoskonałości."

       Sformułowanie niniejszej strony było moją reakcją na fakt ustalony w trakcie wędrówki po świecie w poszukiwaniu chleba, że każde społeczeństwo na Ziemi jest trapione przez niemal zawsze ten sam zbiór problemów wynikających z ludzkiej niemoralności, łakomstwa, agresji, żądzy władzy, unikania odpowiedzialności, korupcji, itd., itp. Pierwsze sformułowanie tej strony opublikowałem więc już 15 listopada 2005 roku. Niestety, w tamtym pierwszym sformułowaniu byłem w sytuacji lekarzy przed czasem odkrycia przez ludzi faktu istnienia bakterii i wirusów. Znaczy, wiedziałem że ludzkość jako całość jest chora, wiedziałem też że niektóre posunięcia stanowią efektywne lekarstwa na symptomy tej choroby. Stąd byłem w stanie postulować użycie tego co eliminuje te symptomy, jednak NIE byłem w stanie wskazać powodów choroby ani metody jak wyeliminować te powody.
       W 2007 roku doświadczyłem jednak przełomu w swoim myśleniu - nad którym jednak NIE będę tutaj się rozwodził, bowiem przełom ten opisałem już dokładniej aż na całym szeregu swoich publikacji (np. patrz końcowa część podrozdziału W4 z tomu 18 mojej najnowszej monografii [1/5], albo patrz 35 minutowy film "Dr Jan Pająk portfolio" upowszechniany gratisowo w YouTube, zaś opisany dokładniej na mojej stronie portfolio_pl.htm i wspomniany w punkcie #W4 niniejszej strony). Jednym z następstw tego przełomu w myśleniu było stopniowe odkrycie, iż źródłem wszelkich problemów ludzkości jest wrodzona niedoskonałość ludzi celowo wpisana w ich naturę i połączona z takimi procedurami ludzkiego działania, jakby ludzie byli absolutnie doskonali. W rezultacie tego odkrycia przeformułowałem niniejszą stronę do jej obecnego sformułowania, w którym zawarte są konkretne wytyczne filozofii totalizmu jakie poprawki na ludzką niedoskonałość powinny zostać powprowadzane do wszelkich procedur ludzkiego działania.


#A3. "Tabela Cykliczności dla Epok w Historii Ludzkości" dokumentująca powtarzalną cykliczność (okresowość) w historycznych epokach rozwoju ludzkości, ilustrująca nadejście obecnej epoki "neo-średniowiecza", oraz wskazująca najważniejsze zmiany w ludzkiej przyszłości:

Motto: "To co najbardziej oczywiste najtrudniej jest dostrzec."

       O tym, że poszczególne epoki w historii rozwoju ludzkości są uformowane na regularny i powtarzalny sposób i stąd zapewne układają się w rodzaj "Tabeli Okresowości" podobnej do Tabeli Mendelejewa (tej obowiązującej dla odkryć pierwiastków chemicznych), logika powinna nam podpowiedzieć już dawno temu. Wszakże owa logika, a także angielskie przysłowie, od dawna nam mówią, że "wszystko co idzie do góry, musi potem spaść na dół". Czyli ludzkość NIE może zawsze rozwijać się ku lepszemu, a cyklicznie musi przeżywać swe wzloty i upadki. Ponadto, formalne dowody naukowe na istnienie Boga opisywane w punktach #G2 i #G3 mojej strony o nazwie god_proof_pl.htm, implikują że jeśli ludzkość ma cyklicznie wznosić się i upadać, wówczas ów mądry Bóg nada tym wzlotom i upadkom jakieś cechy regularności - tak aby ludzie byli potem w stanie je odnotować. Wszakże Bóg rządzi upływem ludzkiego czasu - tak jak wyjaśniają to opisy "omniplanu" zawarte w punktach #C4 i #C4.1 strony o nazwie immortality_pl.htm - stąd Bóg łatwo jest w stanie nadać historii ludzkości przebieg jaki sobie zażyczy. Na dodatek, kiedy przed 1989 rokiem dokonywałem badań tzw. "eksplozji Tapanui", wówczas empirycznie też odkryłem, że na Ziemię właśnie nadchodzi nowa epoka, którą z uwagi na jej podobieństwo do średniowiecza nazwałem "neo-średniowieczem". Jak też przekonałem się później, owo "neo-średniowiecze" faktycznie nadeszło na Ziemię w dniu 11 września 2001 roku - czyli w 12 lat po tym jak przewidziałem jego niedługie już nadejście. Dopiero jednak na początku lutego 2015 roku, podczas dokonywania badań składających się na treść punktu #C4.7 ze swej strony o nazwie morals_pl.htm, zacząłem zdawać sobie sprawę, że owo właśnie nadchodzące "neo-średniowiecze" jest jednym ze składowych aż pięciu kolejnych, nawzajem podobnych do siebie, cyklicznych wzlotów i upadków, w jakie Bóg układa rozwój ludzkości. Wszakże mam już doświadczenie w wykrywaniu cykli rozwojowych - to przecież ja odryłem i sformułowałem "Tabelę Cykliczności dla Napędów Ziemskich" zilustrowaną i opisaną m.in. w "części #B" (tj. w puntach #B1 do #B4) mojej odmiennej strony o nazwie propulsion_pl.htm. Już więc na początku lutego 2015 roku, te historyczne cykle rozwoju ludzkości wstępnie omówiłem, kiedy przygotowywałem opisy "neo-średniowiecza" zawarte w punkcie #K1 swej strony o nazwie tapanui_pl.htm. To dlatego początkowo około 7 lutego 2015 roku, w niniejszym punkcie dokonałem też bardziej szczegółowego opisania tzw. "Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych" - potem zaś około 21 czerwca 2016 roku dodałem tutaj swoje rozważania na temat wskazówek o dalekiej przyszłości ludzi, jakie zdają się wynikać z owej tabeli. Wszakże owa tabela ilustruje nam graficznie wyraźne regularności w historycznych cyklach rozwojowych ludzkości, z kolei owe regularności pozwalają na dosyć precyzyjne dedukowanie co może się stać w przyszłości jaka ma dopiero nadejść. Tę niezwykłą tabelę pokazuję poniżej jako "Tabelę #A1". Rzucając na nią okiem proszę jednak pamiętać że Tabelę tę czyta się "wznosząco" - czyli poczynając od dołu, jej wiersz po wierszu, idąc w kierunku ku górze.
       Ową "Tabelę Cykliczności dla Epok Historycznych" opisałem już szczegółowo w punkcie #K1 swej odmiennej strony internetowej o nazwie tapanui_pl.htm. Aby jednak NIE przerywać toku czytania niniejszego punktu zmuszniem czytelnika żeby teraz tam zaglądnął, poniżej w skrócie powtórzę najważniejsze informacje o owej tabeli. Informacje te są bowiem bardzo istotne dla zrozumienia tego co stanowi esencję i najważniejszą część opisów przytoczonych w drugiej połowie niniejszego punktu - mianowicie dla zrozumienia tego co w punkcie #D4 swej innej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm nazwałem "teorią o żołnierzach Boga" (czyli opisów cech, przebiegu szkolenia, oraz przyszłej roli owych 144 tysięcy starannie wybranych przez Boga ludzi, którym już po "sądzie ostatecznym" i po "końcu obecnego świata" nadane zostaną nieśmiertelne ciała, a wraz z nimi zupełnie nowe wymagania i obowiązki typu sprawowanego przez dzisiejszych żołnierzy, np. patrz Biblia, "Drugi List do Tymoteusza", werset 2:3, cytuję: "Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!"). Oto więc skrótowe podsumowanie opisów "Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych".
       I tak, zgodnie z moim ustaleniami i z owymi szczegółowymi opisami z punktu #K1 strony tapanui_pl.htm, na pełny rozwój obecnej śmiertelnej ludzkości składa się aż 5 cykli rozwojowych (kolejne z tych cykli należy odczytywać zaczynając od dołu i idąc ku górze). Każdy z tych 5 cykli stanowi odmienną erę rozwojową. W każdym też z owych 5 cykli, lub er, pojawiają się 4 epoki rozwojowe. Dwie pierwsze z tych epok, w "Tabeli #A1" oznaczane literami "a" i "b" i zapisane dwoma odcieniami niebieskiej trzcionki, reprezentują "wzrosty ludzkości". Powodują one bowiem odbudowę, umoralnienie i wzrost ludzkości. Dwie zaś następne epoki, w "Tabeli #A1" oznaczone literami "c" i "d" i zapisane dwoma odcieniami czerwonej trzcionki, reprezentują "upadki ludzkości". Powodują one bowiem coraz głębsze uniemoralnienie ludzi, połączone z ich krzywdą, wyzyskiem, cierpieniami, śmiercią, chaosem, anarchią, wojnami, upadkiem, itp. Każdy nowy cykl, lub era, zaczyna się od rodzaju "odrodzenia". Po nim zaś przychodzi rozkwit technologiczny. Dopiero po zakończeniu rozkwitu następują dwie epoki upadku. Każdy też cykl, lub era, jest zapoczątkowany jakimś "historycznie przewrotowym" zdarzeniem, którego opisowa nazwa w "Tabeli #A1" przytoczona jest jako w przedłużeniu swojej "umownej daty" wypisanej na lewej pionowej "osi czasu" owej Tabeli. Odnotuj, że po ostatniej, piątej erze, obecna forma ludzkości będzie zastąpiona nową formą, w której indywidualnie wybrane przez Boga osoby otrzymają nieśmiertelne ciała i staną się nieśmiertelne. (Pozostali ludzie staną się wówczas niepotrzebni i będą zanihilowani w czasie końca obecnego świata.) Aby jednak owa era mogła nadejść, ludzie najpierw muszą poznać wiedzę związaną z budową i działaniem czasu, czyli muszą najpierw zbudować moje wehikuły czasu, potem zaś poużywać je przez określony czas. Szczególnie muszą poznać empirycznie do czego prowadzi "korupcja wymogu osiągnięcia totaliztycznej nirwany" przed wybraniem się w podróże w czasie - co wyjaśniam szerzej np. w punkcie #F3 swej strony o nazwie nirvana_pl.htm. Najlepszym zaś sposobem poznania tej wiedzy, jest doświadczenie przez ludzkość ostatniej epoki (oznaczonej (5c) w Tabeli #A1), podczas której ludzie praktycznie wywołają ową "korupcję wymogu nirwany" i "posmakują" na sobie jej owoców.
       Esencją opisywanej tu mojej Tabeli Cykliczności jest, że ujawnia ona regularności i powtarzalności w rozwoju ludzkości - których uprzednio NIE odnotował ani odkrył żaden inny badacz (tj. co dodatkowo potwierdza to, co na temat Polaków staram się wyjaśnić czytelnikom w punktach #I1 do #I7 ze swej strony o nazwie mozajski.htm, a także w punkcie #E1.1 swej strony o nazwie telepathy_pl.htm). Przykładowo, tabela ta ujawnia, że w każdej z pięciu er każda z epok oznaczonych tą samą literą, tj. np. literą (a), lub (b), lub (c) lub (d), wykazuje bardzo podobne, a niekiedy dokładnie takie same, cechy charakterystyczne. Stąd znając te cechy, oraz wiedząc o istnieniu regularności opisywanych tą tabelą, można z góry przewidzieć "co" i "kiedy" nadejdzie dla ludzkości w przyszłości. Ponadto, tabela ta przykładowo ujawnia też empirycznie, że długość każdej z epok 4-tej ery "nowożytność" (tj. ery, której ostatnia z epok w tabeli nazywana "neo-średniowiecze" rozpoczęła się w dniu 11 września 2001 roku), jest około 10 razy krótsza niż odpowiadająca jej era z poprzedniej, 3-ciej epoki "starożytność" - prawdopodobnie ponieważ albo ludzie bardziej energicznie podejmują w niej walkę z niemoralnością jaka by wydłużała jej epoki, albo też Bóg ma większą litość w stosunku do dzisiejszych ludzi (w porównaniu do nawet jeszcze bardziej od nas barbarzyńskich naszych przodków).
       Najbardziej moim zdaniem fascynujące regularności zawarte w opisywanej tutaj mojej tabeli cykliczności są spowodowane współistnieniem na Ziemi aż dwóch odmiennych rodzajów czasu. Mianowicie, aż do bibilijnego potopu wszystko na Ziemi istaniało, żyło i starzało się zgodnie z tzw. "nienawracalnym czasem absolutnym wszechświata" - opisywanym m.in. w punktach #C4 i #C4.1 mojej strony o nazwie immortality_pl.htm, a także we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Natomiast począwszy od czasu potopu, ludzie (i wszelkie istoty żyjące) zostali przeprogramowani na życie i starzenie się w sztucznie zaprogramowanym przez Boga, nowym tzw. nawracalnym czasie softwarowym", natomiast minerały, skały, pierwiastki chemiczne, itp., nadal istnieją i starzeją się w owym czasie absolutnym, w którym z istot żyjących obecnie istnieje tylko Bóg. Ponieważ ów "nawracalny czas softwarowy" upływa około 365000 razy szybciej niż "nienawracalny czas absolutny", wiedząc od kiedy on się rozpoczął, można więc obecnie już wyliczać z którego roku przed potopem pochodzą np. dane odkryte przez kogoś skamienieliny, kości dinozaurów, składowe węgla kamiennego, itp.
       Przez "czas softwarowy" będzie też spowodowany ostatni upadek ludzkości. Nastąpi on bowiem głównie ponieważ ludzie zaczną korumpować w/w wymóg osiągania tzw. "totaliztycznej nirwany" - zanim cofnięci będą do swych lat młodości aby osiągać stan tzw. "uwięzionej nieśmiertelności" - tak jak wyjaśniam to szerzej np. w punktach #H1 i #H5 mojej strony o nazwie immortality_pl.htm, oraz w punkcie #F3 swej strony o nazwie nirvana_pl.htm. Owo zaś skorumpowanie wymogu osiągania nirwany przed cofnięciem się w czasie do lat swej młodości spowoduje, że na Ziemię nadejdzie zjawisko tzw. "wieczystego potępienia" opisywane szerzej w punkcie #H3 z mojej strony immortality_pl.htm. Owo zaś zjawisko, w połączeniu z tendencją zeźlonych ludzi (tj. ludzi coraz niemoralniej postępujących) do skłaniania się ku religijnemu fanatyzmowi, wywoła ostatnią epokę (5c) upadku całej ludzkości.
       Przejdźmy teraz do omówienia korzyści wynikających z poznania owych fascynujących regularności wyrażonych opisywaną tutaj moją "Tabelą Cykliczności dla Epok Historycznych". Najbardziej moim zdaniem istotną z nich jest, że ujawnia ona sobą to, co już wkrótce nadchodzi na Ziemię, tj. zdziczenie i wyludnienie spowodowane "epoką neo-średniowiecza" która nastała na Ziemi począwszy od 11 września 2001 roku, a także iż "Tabela #A1" wskazuje konkretne sposoby na jakie ową niszczycielską "epokę neo-średniowiecza" daje się skrócić (np. poprzez jak najszybsze zbudowanie moich Magnokraftów oraz innych przyszłościowych urządzeń technicznych jakie opisują moje strony internetowe i monografie, a także jakie ilustruje krótki, 35-minutowy film z YouTube, o tytule "Dr Jan Pająk portfolio"). Ponieważ jednak sprawę owej niszczycielskiej epoki "neo-średniowiecza" i znaczącego wyludnienia Ziemi jakie ona spowoduje omówiłem już szeroko aż na sporej liczbie swoich stron internetowych, jej ponowne omówienie tutaj pominę. Zainteresowani nią czytelnicy mogą bowiem poczytać sobie na jej temat np. z punktu #K1 mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm, z punktu #T3 mojej strony o nazwie woda.htm, z punktów #T1 do #T8 mojej strony o nazwie solar_pl.htm, z punktu #B3 mojej strony o nazwie portfolio_pl.htm, punktu #D4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. oraz z szeregu jeszcze innych moich stron i opracowań wskazywanych w powyższych punktach i stronach, a także linkowanych i wskazywanych na stronie skorowidz.htm.
* * *
       Istotną korzyścią wynikającą z poznania regularności wyrażonych opisywaną tutaj moją "Tabelą Cykliczności dla Epok Historycznych", która mnie osobiście najbardziej fascynuje, jest możliwość spekulowania na temat tego co będzie się działo z ową armią 144 tysięcy "żołnierzy Boga", jacy po końcu obecnego świata (tj. już w erze jaką owa tabela oznacza jako VI era ludzkości) będą zabrani na pokład latającego miasta, które w Biblii jest opisane pod nazwą "Nowe Jeruzalem". Owe bowiem spekulacje układają się w ogromnie fascynującą "teorię o żołnierzach Boga" wstępnie już opisywaną w punkcie #D4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Teoria ta ma za zadanie wyjaśnienie jakie będą cechy, losy, przebieg szkolenia, zadania, itp., dla owych 144 tysięcy wybranych ludzi, którym po końcu obecnego świata Bóg nada nieśmiertelne ciała i zabierze ich w podróż po wszechświecie na pokładzie latającego miasta (a ściślej "wehikułu czasu") o nazwie "Nowe Jeruzalem". Dokonajmy więc teraz w punktach przeglądu najważniejszych elementów jakie będą się składały na ową teorię.
       (1) Potrzeba posiadania przez Boga własnych "żołnierzy Boga". Potrzebę tę wyjaśniłem już szczegółowo w punkcie #B1.1 mojej strony o nazwie antichrist_pl.htm, a także w punkcie #D4 swej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Wspominam też o niej w punkcie #F3 swej strony o nazwie wszewilki.htm, oraz w punkcie #J3 swej strony o nazwie malbork.htm. Nie będę więc tutaj rozpisywał się więcej na jej temat.
       (2) Cechy owych przyszłych ludzi o nieśmiertelnych ciałach (tj. owych "żołnierzy Boga"). Najważniejsze z cech owych 144 tysięcy "żołnierzy Boga", to ich wartości duchowe i moralne. Wszakże pod tym względem każdy z nich będzie reprezentował sobą szczególny rodzaj ludzi, którzy w Biblii nazywani są "sprawiedliwymi". (Odnotuj więc tutaj, że owi "sprawiedliwi" z Biblii, przez totalizm typowo są nazywani "żołnierzami Boga" - niektóre zaś z opisanych w Biblii co istotniejszych cech moralnych owych "sprawiedliwych" starałem się wyjaśnić punkcie #I1 swej strony quake_pl.htm.) Chociaż jednak ich cechy fizyczne będą dopiero drugorzędne do ich jakości moralnych i duchowych, ciągle i te też będą niezwykłe. Przykładowo, z treści Biblii wynika dosyć klarownie, że owi "sprawiedliwi" będą mieli nieśmiertelne ciała, tzn. że będą w stanie żyć nieskończenie długo. Z tego co Biblia wzmiankuje można wydedukować, że ich nieśmiertelne ciała i nieskończone życie będą potrzymywane poprzez zjadanie owoców ze specjalnego drzewa rosnącego w owym latającym "Nowym Jeruzalem", które to drzewo będzie odpowiednikiem "drzewa życia" istniejącego kiedyś w bibilijnym Raju - co m.in. oznacza, że w przypadku utraty dostępu do owego drzewa i owoców, ich ciała mogą jednak utracić swą nieśmiertelność. Można też wydedukować, że pod względem wyglądu ich ciała będą bardzo podobne do owych śmiertelnych ciał jakie mieli w obecnym życiu na Ziemi - wszakże ich wygląd ma być podobny do wyglądu jaki mieli w najpiękniejszym czasie swego uprzedniego życia (w przeciwnym przypadku NIE mogliby nawzajem się rozpoznać). To zaś oznacza, że w procesie podróży po wszechświecie ich ciała też będą mogły ulec wypadkom i zniszczeniu - prawdopodobnie jednak ich szkolenie obejmie też umiejętność jak po każdym takim wypadku i zniszczeniu, lub nawet śmierci ich ciała, będą oni w stanie natychmiast sobie je zregenerować, lub też odtworzyć na nowo. Już jednak wiadomo na pewno, że w jednym istotnym szczególe ich ciała będą się różniły od ciał obecnych ludzi - mianowicie będą oni jakby "bezpłciowi" - choć utrzymaja swój obecny wygląd kobiet i mężczyzn. Wszakże o bezpłciowości owych ludzi Jezus dosyć jednoznacznie informuje w bibilijnej Ewangelii wg sw. Mateusza, wersety 22:23-30, oraz w Ewangelii wg św Marka, werset 12:25, stwierdzając tam m.in.: "Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie." Innymi słowy, NIE będą już mogli się rozmnażać, tak jak płciowo czynią to dzisiejsi ludzie. (Co jest zgodne z logiką, bowiem można sobie wyobrazić co by się działo we wszechświecie gdyby osoby o nieśmiertelnych ciałach mogły się swobodnie rozmnażać, oraz ile dodatkowych problemów zajęcie się wychowaniem ich prawdopodobnie też już nieśmiertelnych dzieci namnożyłoby Bogu.) Ponieważ jednak z wymogu utrzymania ich podobieństwa do obecnego ich wyglądu wynika, iż owe ich nieśmiertelne ciała ciągle będą wyglądały tak jak dzisiejsze ciała mężczyzn i kobiet, prawdopodobnie te nieśmiertelne ciała będą też jakoś fizykalnie zabezpieczone przed spładzaniem potomków - przykładowo nieśmiertelne kobiety NIE będą już generowały ovule, zaś nieśmiertelni mężczyźni NIE będą w stanie produkować spermy, podczas gdy ich penisy będą miękkie i niezdolne do wzwodu ani do stosunku seksualnego. (Jest wysoce intrygującym, że zgodnie z raportami kobiet uprowadzanych na pokłady UFO, właśnie takie miękkie i rurkowate penisy, jakie bez użycia specjalnych implantów trwale je usztywniających faktycznie są niezdolne do odbycia stosunku seksualnego, posiadają obecni męscy UFOnauci. Jak wyglądają zaopatrzone w usztywniajace implenty takie rurkowate penisy istot o nieśmiertelnych ciałach, ilustruje rzeźba maoryska pokazana na "Fot. #D1" ze strony newzealand_visit_pl.htm. Te implanty usztywniające wyjaśniają też więc skąd się bierze owo cytowanie "w Mahabharacie, opierającej się na starszych źródłach, bogowie opisani są jako istoty cielesne, które nie mrugają oczami, są wiecznie młode i których "wieńce" nigdy nie więdną", jakie szczegółowo skomentowałem w podpisie pod "Fot. #1" z mojej strony internetowej o nazwie parasitism_pl.htm - odnotuj, że użyte tam prastare słowo "wieńce" dziś znaczy "penisy". Ponadto owe implanty usztywniające wyjaśniają też dlaczego dzisiejsi "UFOnauci" wykazują się posiadaniem wszelkich cech dawnych "upadłych aniołów" czyli "diabłów" (jacy w starożytności podszywali się pod bogów) - tak jak formalnie udowodniłem to w podrozdziale V9.1 z tomu 16 mojej nieco starszej monografii [1/4].) Ciekawe, że we Włoszech ktoś miał kiedyś spotkanie z takim bezpłciowym UFOnautą - spotkanie to opisuje artykuł [1JG9.1] pióra Waltera Rizzi "Bliskie spotkanie w Dolomitach", opublikowany w polskojęzycznym kwartalniku UFO numer 2(30), kwiecień-czerwiec 1997 roku, strony 51 do 59. (Referencje do tego artykułu "Bliskie spotkanie w Dolomitach" zawarte są m.in. w 16 z punktu #J3 mojej strony explain_pl.htm, oraz w punkcie #D5 mojej strony o nazwie telepathy_pl.htm, a ponadto w tomach 8, 14 i 16 mojej monografii [1/5]. Jednak w żadnej z tych referoncji NIE zacytowałem z artykułu owej istotnej informacji o bezpłciowości tego UFOnauty - zaś moja kopia tego numeru "UFO" w międzyczasie mi zaginęła.) Nie ma tu jednak powodów do niepokoju, że ich życie pozbawione będzie intensywnej przyjemności fizycznej. Faktycznie bowiem na pokładzie swego latającego miasta będą oni przeżywali nieustającą "totaliztyczną nierwanę", jaką to nirwanę odczuwa się właśnie tak jak orgazm, który trwa bez końca - co wyjaśniam dokładniej w punkcie #B1 swej strony o nazwie nirvana_pl.htm, (Faktycznie zaś, tak jak wyjaśniam to w punkcie #F3 wyżej wymienionej strony o nazwie nirvana_pl.htm, a także w punkcie #I1, #H2 i #H1 swej strony o nazwie immortality_pl.htm, nakaz nieustającego zapracowywania i utrzymywania się w stanie "totaliztycznej nirwany" przez ludzi żyjących nieskończenie długo będzie zapewne wręcz wpisany w ich codzienne obowiązki i wymogi życiowe.)
       (3) Konieczność odbycia bardzo trudnego szkolenia na latających i nieustannie przemierzających kosmos "wehikułach czasu". Konieczność ta wynika logicznie z cech, jakie "żołnierze Boga" muszą u siebie wypracować. Wszakże aby móc praktycznie przetrenować radzenie sobie z wszelkimi możliwymi sytuacjami z jakimi ich przyszłe żołnierskie obowiązki mogą ich skonfrontować, kandydaci na owych żołnierzy muszą podróżować do najróżniejszych planet, a także do odmiennych pól bitew z ludzkiej przeszłości, poczym szkolić się tam w nabywaniu wymaganych od nich cech i umiejętności. Wszakże Biblia poucza (patrz "2 Tymoteusz", werset 2:3): "Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!" To dlatego ich latające miasto w Biblii zwane "Nowe Jeruzalem" musi mieć zdolność do podróżowania przez czas, czyli musi być tzw. wehikułem czasu. (Aby więc ludzkość mogła poznać praktycznie jak działają takie "wehikuły czasu" i jakie są ich cechy, moim zdaniem koniec obecnego świata NIE nastąpi przed tym zanim ludzkość nauczy się właśnie budowania i używania "wehikułów czasu", czyli budowania i używania "Magnokraftów Trzeciej Generacji" - jakie m.in. ja wynalazłem). Kilka dalszych informacji o wehikule czasu w Biblii nazywanym "Nowe Jeruzalem", w którym owi "żołnierze Boga" będą zamieszkiwali podczas odbywania swego 1000-letniego szkolenia, zawartych jest w punkcie #J3 mojej strony malbork.htm.
       (4) Wymóg dla wysoce religijnych osób, aby "odseparowywali się od świata" - prawdopodobnie w ramach przygotowywania ich już w obecnym życiu fizycznym do samotnego pełnienia wart i posterunków obronnych na peryferiach naszego świata fizycznego. Jak spekulowałem o tym i wyjaśniałem to np. w punkcie #D4 swej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, w przyszłości owa armia 144 tysięcy "żołnierzy Boga" prawdopodobnie będzie tworzyła ochronną warstwę drugorzędnych światów fizycznych wokół naszego obecnego (centralnego) świata fizycznego. Każdy zaś z owych światów będzie zarządzany samotnie i w odseparowaniu od reszty tej armii przez pojedyńczego "żołnierza Boga". Aby zaś przygotować tych przyszłych "żołnierzy Boga" do samotnego spełniania swej służby na takich wysuniętych posterunkach peryferyjnych, już w obecnym życiu fizycznym Bóg przyzwyczaja wysoce religinych ludzi do moralnie poprawnego działania w odseparowaniu od reszty świata. Na owo odseparowywanie się od reszty świata Bóg kładzie też bardzo duży nacisk w Biblii - jako przykłady nakazów w tym względzie rozważ treść wersetów 2:15-17 z bibilijnego "Pierwszego Listu św. Jana Apostoła", treść wersetów 6:14-18 z "Drugiego Listu do Koryntian", treść wersetu 4:4 z "Listu św. Jakuba Apostoła", oraz treści całego szeregu jeszcze innych wersetów Biblii o podobnej do powyższych wymowie. Prawdopodobnie więc nawyk i umiejętność moralnie poprawnego wypełniania nakazów i wymagań Boga w odseparowaniu od reszty świata będzie jednym z istotnych kryteriów przyszłego zakwalifikowania się do armii owych nieśmiertelnych "żołnierzy Boga".
       (5) Przebieg i wymogi przyszłego szkolenia ludzi na "żołnierzy Boga". Szkolenie to musi być bardzo złożone. Częściowo opisałem je już w punkcie #B1.1 swej strony antichrist_pl.htm. Przykładowo, żołnierze ci będą musieli praktycznie opanować proces umierania i ponownego rodzenia się, lub szybkiego regenerowania swego ciała, aby w przyszłości móc poprawnie wykonywać swe żołnierskie obowiązki. Będą też musieli nabyć doświadczenia w pokonywaniu najróżniejszych trudności, o jakich istnieniu obecnie nawet NIE mamy pojęcia, ani jakich obecnie NIE są w stanie wydumać nawet twórcy filmów "science fiction". To dlatego zamieszkiwanie i podróżowanie "żołnierzy Boga" w wehikułach czasu pozwoli im ponownie odwiedzać wszystkie epoki jakie zaistniały w dziejach Ziemi i przykładowo obserwować przebiegi wszelkich historycznych wojen, a niekiedy nawet brać czynny udział w walkach z owych wojen jako zwykli żołnierze. Czytałem kiedyś o przypadku żołnierza walczącego w Wietnamie, który po stąpnięciu na minę i utracie sporej części swego ciała, niemal na oczach innych żołnierzy szybko zregenerował swe uszkodzone ciało - tłumacząc im potem, że użył mocy jakich się nauczył od mnichów Buddyjskich. Czy więc faktycznie był on żołnierzem żyjącym w czasach trwania wojny w Wietnamie? Także być więc może, iż to właśnie ich wehikuły czasu obserwowały przebieg największej bitwy czołgowej czasów drugiej wojny światowej, bowiem literatura UFOlogiczna wspomina, że podczas słynnej czołgowej bitwy pod Kurskiem niektórzy uczestnicy owej bitwy widzieli na niebie sporo ogromnych wehikułów UFO. Na dodatek do tego, śmigłość i szybkość wehikułów czasu, w jakich owi "żołnierze Boga" będą szkoleni, pozwoli im też odwiedzać praktycznie wszelkie planety z naszego świata fizycznego. Na owych planetach Bóg może zaś przygotować dla nich symulacje wszelkich możliwych istot i sytuacji, w jakich pokonywaniu owi "żołnierze Boga" powinni zostać przeszkoleni.
       (6) Rola jaką (po starannym wyszkoleniu) owi "żołnierze Boga" mają wypełniać w bardzo dalekiej przyszłości. Rolę tę już omówiłem relatywnie dokładnie w punkcie #D4 swej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, a także w punkcie #B1.1 swej strony o nazwie antichrist_pl.htm. Nie będę więc już tutaj opisywał jej ponownie.
       (7) (Dalsze rozwijanie i udoskonalanie opisów tego punktu #A3 będzie kontynuowane - proponuję więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)

Tabela #A1

Tabela #A1: "Tabela Cykliczności dla Epok w Historii Ludzkości". Stanowi ona rodzaj jakby "Tabeli Mendelejewa" - tyle że zamiast regularności w budowie pierwiastków chemicznych, ilustruje ona regularności w kolejnych epokach historycznych układających się w powtarzalne cykle rozwojowe ludzkości. Jest to już drugi rodzaj "Tabeli Cykliczności" którą dotychczas odkryłem i opisałem - obok poprzednio odkrytej i rozpracowanej jeszcze w 1972 roku mojej "Tabeli Cykliczności dla Urządzeń Napędowych" - której wygląd zilustrowałem m.in. na "Rys. #1" ze swej strony o nazwie propulsion_pl.htm, a także zilustrowałem w "Tabeli B1" z tomu 2 swej najnowszej monografii [1/5]. Opracowanie mojej powyższej Tabeli Cykliczności dla już drugiego z kolei rodzaju cykli rozwojowych ludzkości (tj. tym razem historycznych), dosyć jednoznacznie nam dokumentuje, że rozwój niemal wszystkiego Bóg zaprogramował wysoce inteligentnie na zasadach powtarzalności i cykliczności, oraz że obecnie Bóg ściśle kontroluje ten rozwój z pomocą "nawracalnego czasu softwarowego" opisywanego w punktach #C4 i #C4.1 mojej strony o nazwie immortality_pl.htm. To zaś praktycznie oznacza, że co bardziej spostrzegawczy "totaliztyczni badacze" będą kiedyś w stanie odkryć i opracować podobne "Tabele Cykliczności" dla niemal wszystkiego - oczywiście pod warunkiem, że poziom ich osobistej moralności będzie zdaniem Boga wystarczająco wysoki aby obdarować ich łaską dokonania odkrycia tak istotnych prawd. (Kliknij na tę tabelę aby oglądnąć ją w powiększeniu.)
       W przeciwieństwie do normalnych tekstów, które czyta się "schodząco" (tj. od góry do dołu), powyższa Tabela jest tak zaprojektowana, aby czytać ją "wznosząco" - tj. począwszy od dołu ku górze. Wszakże rozwój ludzkości "wznosi się" ku coraz wyższemu poziomowi cywilizacyjnemu, byłoby więc symbolicznie niewłaściwe pisanie i czytanie go w kierunku "opadającym".
       Czytelnika oglądającego powyższą Tabelę może zaintrygować pytanie "jak to możliwe, że Tabela ta ukazuje iż Ziemia, wszechświat i ludzkość stworzone były przez Boga około 6000 lat temu, podczas gdy np. w kwietniu 2015 roku naukowcy twierdzili, iż np. wszechświat istnieje już przez około 14 miliardów lat (plus raczej niż minus "błąd naukowego datowania"), oraz że ludzkość jest tylko trochę młodsza od dinozaurów?". (Ja celowo podaję datę "kwiecień 2015 roku" przy owych 14 miliardach lat - kiedy to w/g naukowców 14 miliardów było poprawną wartością, ponieważ wielkość tego wieku jest nieustannie zmieniana. Przykładowo, zaledwie parę lat wcześniej naukowcy oceniali wiek wszechświata na około 13 miliardów lat, podczas gdy już w najbliższej przyszłości wiek ten zapewne będzie oceniany na co najmniej 15 miliardów lat - po więcej szczegółów na ten temat patrz punkt #A3 z niniejszej strony, oraz patrz punkt #C4.7 z innej mojej strony o nazwie morals_pl.htm.) Odpowiedż na to pytanie jest taka, że obie te datowania stwierdzają tę samą prawdę odmiennymi rodzajami czasu - chociaż ateistyczny światopogląd dzisiejszej oficjalnej nauki, oraz jej lukratywny monopol na badania i na edukację, jeszcze przez wiele następnych lat NIE będzie jej pozwalał na oficjalne zaakceptowanie tej prawdy. (Działanie monopolu oficjalnej nauki jako hamulca utrudniającego postęp ludzkiej wiedzy omawiam szerzej aż na całym szeregu swych stron internetowych, przykładowo w (B1) z punktu #E3 swej strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm, w punkcie #B3 swej strony o nazwie portfolio_pl.htm, w punkcie #D4 swej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, w punkcie #E2 swej strony o nazwie cloud_ufo_pl.htm, w punkcie #B2 niniejszej strony, oraz na kilku jeszcze innych stronach.) Prawda równoczesnej poprawności obu datowań, tj. datowania z powyższej Tabeli stwierdzającego, że wszechświat był stworzony przez Boga około 6000 lat temu, oraz datowania oficjalnej nauki w kwietniu 2015 roku stwierdzającego, że wszechświat powstał około 14 miliardów lat temu, jest potwierdzana przez moje przełomowo-istotne odkrycie, że na Ziemi równocześnie panują aż dwa zupełnie odmienne rodzaje czasu - w skrócie opisane m.in. we wstępie i w punkcie #G4 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, zaś dokładnie wyjaśnione we wstępie, punkcie #C4 i w punkcie #C4.1 z innej mojej strony o nazwie immortality_pl.htm. Pierwszym z tych dwóch czasów jest naturalnie upływający we wszechświecie tzw. "nienawracalny czas absolutny wszechświata", w którym żyje sam Bóg. Na Ziemi zgodnie z nim starzeją się jednak tylko skały, skamienieliny (np. kości dinozaurów, węgiel kamienny, skorupy, itp.) oraz cała nieożywiona materia. Upływa on płynnie i znacznie szybciej niż nasz czas ludzki. Szybkości jego upływu nikt dotąd NIE zmierzył, jednak zgodnie z Biblią jest ona około 365 tysięcy razy szybsza niż szybkość upływu tego drugiego czasu, w którym starzeją się ludzie. Drugim z owych dwóch czasów panujących na Ziemi jest sztucznie wprowadzony przez Boga dopiero jakieś 4000 lat temu, tj. około połowy trwania bibilijnego potopu, tzw. "nawracalny czas softwarowy". Upływa on w krótkich skokach następujących jeden po drugim z częstotliwością około 11 Hertzów (u około 40 letnich ludzi) - czyli upływa bardzo podobnie to tego jak też w szybkich skokach przepływają poszczególne "klatki obrazów" w filmach ruchomych wyświetlanych dla nas w kinach i na ekranach naszych telewizorów. (W naszej swiadomości te szybkie skoki czasu softwarowego zlewają się razem, formując u nas wrażenie, że upływ naszego czasu jest ciągły i płynny.) Ten "nawracalny czas softwarowy" rządzi życiem i starzeniem się żywych organizmów ludzkich oraz żywych organizmów wszelkich innych żyjątek posiadających DNA. Biblia stwierdza, że upływ tego rządzącego ludźmi sztucznego czasu softwarowego jest około 365 tysięcy razy wolniejszy niż upływ "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata" rządzącego losami minerałów i nieożywionej natury. Ponieważ do kwietnia 2015 roku (tj. do daty kiedy pisałem niniejszy paragraf) ludzkość żyła w tym "nawracalnym czasie softwarowym" już przez około 4000 lat, w międzyczasie wszechświat, a także ziemskie skały, minerały i skamienieliny - które wszystkie starzeją się według "nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata", mogły postarzeć się w niektórych przypadkach nawet o 365000x4000=1.46 miliarda lat. Innymi słowy, faktycznie to datowanie z powyższej Tabeli jest całkowicie zgodne z datowaniami eksperymentalnie wyznaczonymi przez oficjalną naukę (plus raczej niż minus "błędy eksperymentalnego datowania" wykonywanego przez oficjalną naukę), zaś jedyna różnica pomiędzy oboma tymi datowaniami wynika z upartego odrzucania przez oficjalną naukę wyników moich "hobbystycznych" odkryć naukowych ujawniających m.in. istnienie i działanie na Ziemi (i we wszechświecie) aż dwóch odmiennych rodzajów czasu - tj. wynika z odrzucania przez oficjalną naukę moich odkryć naukowych, które dokonuję w swoim prywatnym czasie, na swój własny koszt, bez pobierania za nie żadnych pensji czy wynagrodzeń, które prowadzę na przekór najróżniejszych nacisków, szydzenia, oskarżeń i prześladowań jakich doświadczam z ich powodu, zaś wyników których to odkryć i badań nigdy NIE usiłuję zatajać czy obracać dla własnej korzyści, a zawsze upowszechniam i udostępniam je każdemu zainteresowanemu zupełnie za darmo.
       Odnotuj, że tutaj pokazuję powyższą tabelę po to aby móc dokładnie opisać co z niej wynika. Sama jednak ta tabela jest już pokazana i szczegółowo opisana jako "Tabela #K1" na mojej odmiennej stronie internetowej o nazwie tapanui_pl.htm - ponieważ w punkcie #K1 tamtej odmiennej strony referuję do swego jej odkrycia i rozpracowania.
       Ponadto odnotuj także, że kopiowanie tej Tabeli NIE jest blokowane. Stąd czytelnik może sobie ją skopiować i to za darmo - tyle że autor apeluje aby respektować przy tym obowiązujące dla niej "copyrights" opisane w punkcie #W6 tej strony (szczególnie aby respektować tą część moich "copyrights" która nalega aby zawsze przytaczać dane tej mojej publikacji, z której się zaczerpnęło jakieś wyniki moich badań). W celu skopiowania sobie tej Tabeli wystarczy kliknąć na któryś z następujących zielonych linków: (1) na cr/cykle_historii.pdf - dla jej skopiowania w formacie PDF, lub na (2) cr/cykle_historii.jpg - dla jej skopiowania w formacie zdjęciowym JPG, poczym zachować w swym komputerze plik w odpornym na wirusy komputerowe formacie jaki się wówczas pojawi na ekranie. Alternatywnie można przejechać myszą po powyższej tabeli, kliknąć na ikonkę kopiowania jaka w niektórych browserach wówczas się ukaże, poczym zrealizować instrukcje jakie browser ten wyświetli.
       Aczkolwiek powyższa tabela wygląda niepozornie i skromnie, ma ona potencjał aby zmienić losy naszej cywilizacji. Wszakże ujawnia ona co i kiedy w przybliżeniu nadejdzie. Pozwala więc aby na to się przygotować, zaś w przypadku "epok upadku ludzkości" (tj. epok oznaczonych powyżej jako epoki "c" i "d" - takich jak owa nadeszła na Ziemię w dniu 11 września 2001 roku epoka (4d) "neo-średniowiecza") podjąć nawet przed nimi efektywną obronę. W sensie jej naukowego znaczenia, jest więc ona równie istotna jak moja uprzednia "Tabela Cykliczności dla Napędów Ziemskich" - która pozwoliła mi na wiele lat przed czasem przewidzieć niedługie nadejście, a także budowę i zasadę działania, statków międzygwiezdnych mojego wynalazku nazwanych Magnokraftem oraz Wehikułem Czasu. Tego przełomowego znaczenia powyższej tabeli NIE pomniejsza nawet fakt, ze została ona opracowana przez niedoskonałego człowieka (tj. mnie), a stąd z definicji prawdopodobnie ciągle zawiera ona w sobie jakieś niewielkie błędy i pomyłki (np. niedokładne daty czy nieprecyzyjne nazwy) - które jednak w przyszłości motywujący się poznawaniem prawdy "totaliztyczni badacze" będą w stanie pousuwać. (Jak wierzę, badacze starej "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", która obecnie już istnieje tylko po to aby móc wykorzystywać swój monopol na wiedzę i na edukację w celu uzyskiwania dalszego finansowania dla swego nieustającego okłamywania ludzkości, nigdy NIE uznają merytu moich Tabel Cykliczności i będą je ignorowali w nieskończoność - podobnie jak NIE uznali oni merytu mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, ani NIE uznali merytu mojej filozofii totalizmu. Dlatego NIE liczmy, że którykolwiek z nich kiedykolwiek dokona jakichkolwiek odkryć lub usprawnień dotyczących owych Tabel.)


Część #B: Jak i dlaczego spiętrzanie kłamstw przez oficjalną naukę spowodowało, że ludzkość zabłądziła:

      

#B1. Absolutny "monopol na wiedzę" wyrosłej na błędnych filozoficznych fundamentach starej tzw. "ateistycznej nauki ortodoksyjnej", oraz okłamywanie ludzkości jako następstwo tego lukratywnego monopolu:

Motto: "Dzisiejsza oficjalna nauka stoi na kłamstwach i podpiera się oszustwami."

       Aż na całym szeregu totaliztycznych stron staram się zwracać uwagę ludzi, iż jednym z najbardziej niszczycielskich organizacji na Ziemi są tzw. monopole (a także bazujące na eksploatatorskich "zmowach" uproszczone wersje monopoli zwane "kartelami"). Oprócz punktu #H1 na niniejszej stronie, na owo niszczycielskie działanie monopoli zwracam także uwagę czytelników m.in. w punkcie #F1 strony o nazwie rok.htm, w punkcie #C5 i #B5 strony o nazwie seismograph_pl.htm, w punkcie #D5 strony o nazwie fruit_pl.htm, w punkcie #C1 strony o nazwie telekinetyka.htm, oraz w punkcie #A2.6 strony o nazwie totalizm_pl.htm. Monopole są aż tak niszczycielskie, że ich uwolnienie z uwięzi w ciągu zaledwie kilkunastu lat potrafiło zamienić jeden z krajów o najwyższym standardzie życia, jakim kiedyś była Nowa Zelandia, w kraj o obecnie jednej z najuboższych stóp życiowych z rozwiniętych krajów świata.
       Problem z wyniszczającymi ludzkość monopolami jest taki, że jedna z najważniejszych i najkosztowniejszych instytucji publicznych na Ziemi, jaką jest dotychczasowa oficjalna nauka (popularnie zwana "ateistyczną nauką ortodoksyjną"), jest także monopolem. Nauka ta obecnie dzierży bowiem absolutny "monopol na wiedzę i na edukację" - zaś jej wysoce kłamliwe wierzenia i twierdzenia stały się już jedynymi jakie gro ludzkości musi uczyć się w swoich szkołach i na uczelniach. (Wszakże nauczanie młodzieży jakichkolwiek odmiennych poglądów na otaczającą nas rzeczywistość, np. tych wypracowanych przez nową tzw. naukę totaliztyczną zdefiniowaną w punkcie #C4 strony o nazwie telekinetyka.htm, w wielu krajach świata stało się już nielegalne.) Tymczasem ta oficjalna, stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna" jest rodzajem "pałacu na lodzie". Zbudowana ona bowiem została na filozoficznie błędnych fundamentach tzw. "brzytwy Occam'a" opisywanej dokładniej w punktach #F1.1 i #F2 totaliztycznej strony o nazwie god_istnieje.htm, oraz tzw. podejścia "a posteriori" do badań (czyli podejścia "od skutków do przyczyny"). Owa "brzytwa Occam'a" zmusza więc oficjalną naukę ziemską do "wycięcia Boga" ze swoich rozważań oraz prób zajęcia miejsca Boga, a także do codziennego stosowania owego podejścia do badań przez filozofów zwanego "a posteriori" (które to podejście ogranicza możliwości poznawcze nauki - np. zupełnie uniemożliwia jej poznawanie Boga). W ten sposób niedoskonałości oficjalnej nauki wynikające z faktu, że nauka ta jest "monopolem", zostały dodatkowo zwielokrotnione owym faktem, że nauka ta została ufundowana na takich filozoficznie zupełnie błędnych fundamentach. W rezultacie zamiast upowszechniać prawdę, w dzisiejszych czasach owa oficjalna nauka upowszechnia już wyłącznie kłamstwa - tak jak wyjaśniam to w punkcie #B2 niniejszej strony. Zamiast zaś wypełniać funkcję dla spełniania jakiej została stworzona, czyli zamiast promować postęp, nauka ta już odwróciła swoją funkcję i obecnie blokuje postęp oraz cofa ludzkość do tyłu w jej cywilizacyjnym zaawansowywaniu - tak jak wyjaśniam to w (B1) z punktu #E3 swej strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, a także ilustruję przykładem w punkcie #D3 ze swej strony portfolio_pl.htm. Ponieważ zaś taka dogłębnie skorumpowana, błędna i kłamliwa nauka rządzi i ukierunkowuje praktycznie każdy aspekt życia ludzkosci, nic dziwnego że ludzkość zbłądziła aż tak mocno, jak obecnie widzimy to dookoła siebie.
       Jednym z następstw objęcia kontroli nad życiem ludzkości przez całkowicie błędną i kłamliwą oficjalną naukę, jest że nauka ta obrosła całym zbiorem najróżniejszych nawyków, postaw, zwyczajów, itp. - które powodują chroniczne okłamywanie ludzkości i sprowadzanie ludzi na manowce. Kilka reprezentantów owego zbioru omówione zostało w punkcie #B2 niniejszej strony i np. w punkcie #C2 strony o nazwie cooking_pl.htm. Jednym z najbardziej groźnych dla ludzkości jest "kultura kłamania" i kultura fałszywej tzw. "naukowej moralności" jaką ta ateistyczna nauka wdraża do codziennego życia - po więcej szczegółów patrz punkt #B2 na stronie morals_pl.htm.
       Co najbardziej niebezpieczne, to że w imię najróżniejszych małostkowych pożądań (np. w imię utrzymywania swego lukratywnego monopolu na badania i na edukację) oficjalna nauka będzie chronicznie zwodziła i okłamywała ludzi praktycznie aż do czasu kiedy albo zostanie jakoś zmuszona do odpowiedzialnego zachowywania się (np. poprzez oficjalne stworzenie konkurencyjnej wobec niej, nowej "nauki totaliztycznej"), albo też zostanie zupełnie unicestwiona i zastąpiona przez jakąś bardziej zorientowaną ku prawdzie instytucję. Aż też do owego więc czasu oficjalna nauka pozostanie więc rodzajem złego drzewa które rodzi jedynie złe (trujące) owoce, o jakiego szkodliwości dla ludzi delikatnie ostrzegają nas stwierdzenia Biblii - po szczegóły patrz punkt #C4.7 mojej strony o nazwie morals_pl.htm.


#B2. Przykłady najfatalniejszych dla ludzkości kłamstw szerzonych przez monopolistyczną oficjalną naukę:

Motto: "Wyniki wszelkich badań, które NIE uwzględniają wpływu na przedmiot badań moralności wszystkich ludzi w jakikolwiek sposób związanych z przedmiotem tych badań lub z ich prowadzeniem, reprezentują sobą kłamstwo jakie jedynie zwiedzie tych co wynikom tym zawierzą" (główny wniosek wywodów logicznych z punktu #B3 strony portfolio_pl.htm)

       Aby utrzymywać swój lukratywny monopol na badania i na edukację, oficjalna nauka ziemska piętrzy coraz wyższą wieżę rzekomej "wiedzy" układaną z coraz to fatalniejszych kłamstw. Wieża ta obecnie jest już aż tak wysoka, że do około 2040 roku wieża ta musi runąć, miażdżąc i grzebiąc pod swymi gruzami całą dzisiejszą cywilizację ludzką - tak jak jak wyjaśnia to "część #H" z mojej strony o nazwie przepowiednie.htm, a także jak ilustruje to mój biograficzny film z YouTube o tytule "Dr Jan Pająk portfolio" (tj. film dostępny pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=f3MuZec4jGM, zaś opisywany na stronie o nazwie portfolio_pl.htm). W rezultacie, spiętrzanie owych kłamstw okaże się fatalne dla niemal całej obecnej ludzkości - w tym prawdopodobnie i dla ciebie czytelniku, a zapewne i dla tych których najbardziej kochasz.
       Wszystkich kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki NIE dałoby się opisać na żadnej stronie internetowej z powodu ich ogromnej liczby. Wszakże niemal wszystko o czym w dzisiejszych czasach oficjalnie wypowiada się nauka, spełnia definicję "kłamliwego stwierdzenia" wyjaśnioną dokładniej w punkcie #B3 ze strony o nazwie portfolio_pl.htm, zaś podsumowaną w motto do niniejszego punktu. Istnieje jednak grupa kłamstw oficjalnej nauki, które okazują się szczególnie fatalne dla naszej cywilizacji. Wymierzone są one bowiem przeciwko Bogu i graniczą niemal z bluźnierstwami. Jak zaś ujawniają to moje badania, tego rodzaju kłamstw Bóg NIE toleruje i karze je bardzo surowo - po przykłady patrz opisy z punktów #H2 do #H7 na mojej stronie o nazwie tapanui_pl.htm. Aczkolwiek więc z powodu ogromnej ich liczby NIE jest możliwym omówienie tu wszystkich kłamstw rozgłaszanych przez dzisiejszą oficjalną naukę, poniżej pozestawiam teraz w punktach przykłady chociaż owych najbardziej fatalnych z nich, tak aby czytelnik uzyskał lepsze rozeznanie co do akceptowania, powtarzania lub referowania jakich to kłamstw oficjalnej nauki powinien usilnie się wystrzegać - zgodnie z nakazami Wschodnich tzw. "czterech mądrych małpek" opisywanych w punkcie #B1.1 z mojej strony antichrist_pl.htm, które ilustrowały i przypominały na codzień zalecaną nam przez Boga maksymę "NIE czyń zła, NIE mów zła, NIE podziwiaj zła, NIE słuchaj zła" (po angielsku: "do NO evil, speak NO evil, see NO evil, hear NO evil"). Oto więc przykłady owych najbardziej w skutkach fatalnych kłamstw dzisiejszej oficjalnej nauki:
       1. Kłamstwo, że Boga NIE ma. Że jest to tylko kłamstwo oficjalnej nauki, oraz że w rzeczywistości Bóg istnieje z całą pewnością, najklarowniej dokumentuje to moja strona prezentująca naukowe dowody na istnienie Boga, nosząca nazwę god_proof_pl.htm. Kłamstwo to spowodowało, że niemal cała dzisiejsza ludzkość coraz usilniej łamie prawa i nakazy Boga, zamieniając całą Ziemię w odpowiedniki bibilijnych miast Sodoma i Gomora. Oczywiście, następstwem tego będzie, że niemal cała ludzkość doświadczy też losów owych miast Sodoma i Gomora, a także losów licznych innych niemoralnie zachowujących się miast - tak jak wyjaśniają to punkty #H2 do #H7 mojej strony tapanui_pl.htm i "część #H" z mojej strony o nazwie przepowiednie.htm.
       2. Kłamstwo, że we wszechświecie brak jest miejsca, w którym Bóg może zamieszkiwać. Kłamstwo to obala moja teoria wszystkiego nazywana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji", jakiej pełne opisy zawarte są w tomach 4 i 5 mojej monografii [1/5], zaś jakiej skrótowy opis prezentuje moja strona internetowa o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, jednak jaka to teoria, z powodu ciasnoty światopoglądu oficjalnej nauki i jej monopolistycznych zachowań, jest nadal przez naukę tę zwalczana i blokowana. Jak bowiem się okazuje, niezależnie od naszego tzw. "świata fizycznego", który jest jedynym światem znanym oficjalnej nauce ziemskiej, istnieją jeszcze dwa następne światy, o cechach "płynnego komputera", jakie mój Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "przeciw-światem" oraz "światem wirtualnym". Bóg zamieszkuje właśnie w owym "świecie wirtualnym", w którym oprócz Boga przechowywana jest także nasza pamięć oraz nasze dusze. Najważniejsze informacje na temat umiejscowienia Boga we wszechświecie zaprezentowane są aż na szeregu moich stron i monografii, przykładowo w punkcie #C2 mojej strony god_proof_pl.htm, w punkcie #D4 mojej strony dipolar_gravity_pl.htm, w punkcie #B5 mojej strony totalizm_pl.htm, w punkcie #B1 mojej strony evolution_pl.htm, czy w punkcie #I6 mojej autobiograficznej strony pajak_jan.htm. Szerzenie owego kłamstwa przez oficjalną naukę ziemską zamyka przed ludzkością dostęp do całego oceanu ogromnie istotnej wiedzy, jaka jest w stanie zupełnie zmienić nasz status cywilizacyjny, wznosząc nas do poziomu jakiego możliwości są aż tak ogromne, iż wymykają się nawet spod ogarnięcia ich naszą dzisiejszą wyobraźnią. (Np. ogarnięcie możliwości jedynie wehikułów czasu mojego wynalazku, czy nawet tylko tzw. "nawracalnego czasu softwarowego" w jakim my się starzejemy, już przekracza granice wyobraźni wielu dzisiejszych naukowców, co więc naukowcy ci by powiedzieli na temat możliwości np. tworzenia zamiast produkowania, odmładzania zamiast naprawiania, transformowania ciała zamiast leczenia, dematerializacji zamiast usuwania, itd., itp. - po szczegóły patrz podrozdział H11 z tomu 4 mojej monografii [1/5].)
       3. Kłamstwo, że wszechświat ma skończone wymiary oraz czas zaistnienia, oraz że nadal się rozszerza. Kłamstwo to obalają m.in. wyjaśnienia zaprezentowane w punkcie #D4 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Zaprezentowany jest tam bowiem materiał dowodowy, że faktycznie to wszechświat (a wraz z nim obszar całego "przeciw-świata" zajmowany przez to co chrześcijaństwo i Biblia nazywają "Bóg Ojciec" albo "Przedwieczny") ma nieskończone rozmiary oraz nieskończony czas swego istnienia, zaś dowolna zmiana jego rozmiarów i objętości, w tym taka zmiana jaką postuluje "modna" obecnie "teoria wielkiego bangu" kłamliwie promowana przez oficjalną naukę, spowodowałaby zanik wszelkiego życia (czyli m.in. spowodowałaby śmierć całej ludzkości, a prawdopodobnie także i śmierć Boga który nas stworzył). Kłamstwo to zamienia ludzkość w więźniów bardzo prymitywnego światopoglądu dzisiejszej oficjalnej nauki, który może być porównywany do jedynie nieco bardziej wielkoskalowego wierzenia niektórych średniowiecznych niedouczonych ludów w życie na "płaskiej Ziemi" oraz w istnienie "krańca świata".
       4. Kłamstwo, że zaistniał tzw. "dryft kontynentalny". Najlepiej kłamstwo to ujawniają odkrycia omawiane w punkcie leżącym o około 1 godziny i 28 minut od początku wideo, jakie w lipcu i sierpniu 2016 roku można było sobie oglądnąć za darmo w YouTube pod adresem youtube.com/watch?v=wzwEOroSEuk, a jakie nosiło tytuł "Kod Piramid 2. Cz. 1 i 2 - Czy świat Zbudowano Na Kłamstwie ?" - poniżej wstawiłem więc wówczas do niniejszej strony link pozwalający na uruchamianie tu i na przeglądanie tamtego wideo (link ten później usunąłem kiedy przestał on działać). Niestety, już na początku września 2016 roku, czyli w niecały miesiąc po opublikowaniu informacji zgromadzonych w niniejszym punkcie, wideo to zostało usunięte z YouTube - komuś widocznie zaczęło bardzo zależeć aby NIE podpierało ono dowodowo informacji jakie tutaj udostępniam. (Film ten miał też angielskojęzyczną wersję, dostępną pod adresem youtube.com/watch?v=rcKahraBiBY, a noszącą tytuł "Secrets of the Egyptian Pyramids HD" - kliknij na niniejszy link aby spróbować ją oglądnąć.) Podsumowując ów film w skrócie, to głównie (aczkolwiek wcale o tym NIE wiedząc ani o tym NIE informując) ilustruje on materiał dowodowy na fakt, jaki ja od dawna podkreślam aż w szeregu swych publikacji, mianowicie że stwarzając pierwszych ludzi, Bóg stworzył dla nich także już gotowe pierwsze kamienne miasta, budowle, a nawet potrzebne im meble i wyposażenie mieszkań, poczym pozasiedlał w nich owych ludzi. Sporo z tamtych stworzonych przez Boga miast, budowli i sprzętów domowych istnieje do dzisiaj. Wykazują one też posiadanie cech na tyle niezwykłych, że nawet dzisiejsi ludzie NIE są w stanie wytworzyć podobnych obiektów. Przykładowo, miasta, budowle, a nawet naczynia kuchenne zostały stworzone z twardego granitu lub z kamienia i to z precyzją, jakiej do dzisiaj ludzkość jeszcze NIE osiągnęła. Stąd na przekór iż np. ogromne bloki kamienne z jakich ich ściany są poskładane często stykają się pokrzywionymi powierzchniami, ciągle są one tak ciasno dopasowane, że NIE daje się pomiędzy nie wsunąć nawet ostrza żyletki - np. patrz "Fot. #I1" z mojej strony god_proof_pl.htm. Ponadto najważniejsze z tych miast i budowli Bóg poukładał w pas o szerokości jedynie około 100 km i biegnący wzdłuż ówczesnego równika Ziemi - w przebiegu owego równika jaki istniał w czasach stworzenia naszej planety i ludzkości. Centralną zaś budowlą na owym pasie miast i budowli powznoszonych przez Boga była piramida - w dzisiejszych czasach nazywana "Wielką Piramidą z Giza", albo też błędnie "Piramidą Cheopsa". (Odnotuj tutaj, że jedynie ta piramida była stworzona przez Boga w Egipcie - pozostałe bowiem egipskie piramidy to tylko jej imitacje budowane już potem przez ambitnych faraonów.) Inne budowle też powznoszone przez Boga wzdłuż ówczesnego przebiegu równika obejmowały m.in. miasto Machu Picchu w Peru, kamienne posągi "Moai" z Wyspy Wielkanocnej, całe kamienne miasto posiadające nawet własną podwodną piramidę, jakie obecnie zalane jest już oceanem u południowych wybrzeży japońskiej wyspy Yonaguni Jima, świątynie z Kambodży, monolityczna kamienna twierdza Sigiriya w Sri Lanka (zwana także Sinhagiri), Mohenjo Daro z Pakistanu (gdzie znaleziono radioaktywne ludzkie szkielety), Petra w Jordanie, oraz wiele innych o podobnych do nich cechach. Niestety, do dzisiejszych czasów skorupa ziemska musiała zostać poddana aż kilku celowo wywołanym poślizgom korygującym, tak że ów pierwotny przebieg równika Ziemi został zmieniony i pochylony o około 30 stopni w stosunku do dzisiejszego położenia równika Ziemi. (Jeden z owych celowych poślizgów korygujących Ziemię o 7 stopni został wyegzekwowany relatywnie niedawno, bo w 1178 roku, tzw. eksplozją Tapanui opisywaną m.in. na mojej stronie internetowej o nazwie tapanui_pl.htm.) Ja mam własną teorię wyjaśniającą dlaczego wprowadzenie tych poslizgów skorupy już po stworzeniu Ziemi i ludzkości okazało się konieczne - teorię tę krótko streszczę w paragrafie przytoczonym po zakończeniu omawiania niniejszego kłamstwa. Co jednak najciekawsze na temat owych licznych poślizgów skorupy Ziemi, to że żaden z nich NIE naruszył zdumiewających wymiarów oraz proporcji wymiarowych i liczbowych, istniejących pomiędzy oryginalnie powznoszonymi przez Boga kamiennymi miastami i budowlami, ani wymiarów i proporcji wymiarowych powpisywanych w konstrukcję samych owych budowli. Owe wymiary i proporcje wymiarowe są więc utrzymywane do dzisiaj z iście boską dokładnością. Tym samym dostarczają one nam oczywisty dowód, iż tzw. "dryft kontynentalny" kłamliwie wmawiany ludzkości przez oficjalną naukę, nigdy NIE zaistniał, czyli że przez cały czas swego istnienia skorupa planety Ziemia zachowuje swoją oryginalnie nadaną jej przez Boga konfigurację oraz niemal oryginalne zapełnienie jej stworzeniami - tyle, że do dzisiaj skorupa ta musiała zostać pochylona o 30 stopni względem równika kolejnymi poślizgami korygującymi, zaś sporo zamieszkujących ją stworzeń zostało poprzemieszczanych przez ludzi. Niestety, wskazując wiele dowodów na faktyczny brak "kontynentalnego dryftu", powyższy film nadal wyraża stronnicze i błędne opinie. Przykładowo, nadal stara się wmówić oglądającemu, że owe niezwykłe kamienne budowle rzekomo stworzyli "kosmici", a NIE Bóg (co oczywiście natychmiast nasuwa pytanie, kto w takim razie stworzył owych rzekomych "kosmitów"). Przeacza też lub pomija milczeniem sporo materiału dowodowego, jaki potwierdza w nich wszechwiedzę i wszechmożną rękę samego Boga. Przykładowo, pomija fakt, że na przekór powtarzalnie pojawiających się zmian położenia biegunów Ziemi oraz poślizgów skorupy Ziemi, zorientowanie Wielkiej Piramidy zawsze jest przez kogoś tak korygowane, aby zwrócona ona była zawsze swymi ścianami bocznymi precyzyjnie ku aktualnym (w danym momencie czasowym) biegunom geograficznym Ziemi - tak że inne jej ściany boczne, celowo podzielone w połowie na dwie precyzyjnie wklęśnięte półściany, dwa razy w roku sygnalizują zaistnienie istotnego zjawiska astronomicznego zwanego equinox - kiedy to jedna z owych półścian przez kilka sekund jest już oświetlona słońcem, zaś druga półściana danej ściany bocznej nadal pozostaje czarna. Tymczasem jedynie Bóg posiada moc i wiedzę aby dokonywać aż tak precyzyjnego i powtarzalnego dostrajania zorientowania całej ogromnej piramidy co jakiś czas odchylanej od swego oryginalnego położenia kolejnymi poślizgami korygującymi skorupy ziemskiej. Ponadto, przykładowo tzw. "Piramidion" (po angielsku (Pyramidion) - czyli czubek Wielkiej Piramidy wykuty z monolitycznego kamienia i pokazywany na owym filmie, kiedyś posiadał wymiary precyzyjnie bazujące na długości dzisiejszego ziemskiego metra, chociaż odwzorowujące też sobą proporcje wymiarowe Wielkiej Piramidy. W ten zaś sposób dowodził on sobą to co wyjaśniłem we wstępie i w punkcie #G4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm - mianowicie, że Bóg steruje przyszłością, zna przyszłość i ma precyzyjny "omniplan" jaki dokładnie stwierdza co w przyszłości nastąpi. Tylko bowiem znając przyszłość Bóg wiedział już w czasach kiedy wznosił omawiane tu kamienne budowle i Wielką Piramidę, że ludzkość w dalekiej przyszłości będzie używała dzisiejszy "metr" jako międzynarodową miarę długości. Jednak w 2008 roku ktoś tajemniczo zmienił kształt i wymiary tego "Piramidiona" (zmiana ta jest dobrze udokumentowana nawet zdjęciowo) - podobnie jak ja w swoich uprzednich badaniach UFO odnotowywałem, że ktoś tajemniczo zmienia materiał dowodowy jaki wskazywałem w swych publikacjach. Owa zmiana zaś kształtu "Piramidionu" też nam udowadnia, że Bóg w dowolnej chwili może zmieniać to co już zaszło lub wykonano jeszcze w dalekiej przeszłości - tak jak już dawno temu ja to odnotowałem np. na wieży kościelnej z nowozelandzkiej miejscowości "Oamaru", poczym opisałem m.in. w punkcie #D2 i na "Fot. #D2" ze swojej strony internetowej o nazwie newzealand_pl.htm, następnie zaś ponownie odnotowałem na szeregu innych przykładów opisywanych m.in. w punktach #D6 do #D6.1 z mojej strony o nazwie timevehicle_pl.htm. Oczywiście, konsekwencje opisywanego tu kłamstwa oficjalnej nauki, iż jakoby zaistaniał kiedyś tzw. "dryft kontynentalny", jedynie pogrążają ludzkość w coraz głębszym bagnie oficjalnych kłamstw i zwodzenia, jakie zupełnie uniemożliwiają już oficjalne zwrócenie się ku prawdzie i ku światłu faktycznej wiedzy.
       Opis powyższego kłamstwa oficjalnej nauki (o rzekomym zaistnieniu tzw. "dryftu kontynentalnego" - który to dryft miał jakoby drastycznie pozmieniać kształty i wzajemne usytuowanie poszczególnych kontynentów) powinienem uzupełnić tu krótkim wyjaśnieniem dlaczego już po stworzeniu Ziemi i zasiedleniu na niej ludzkości, koniecznym okazało się celowe skorygowanie zorientowania skorupy Ziemi poprzez dokonanie szeregu poślizgów tej skorupy jakie pochyliły oryginalny przebieg równika o 30 stopni w stosunku do obecnego przebiegu tego równika. Okazuje się, że powodem tej konieczności prawdopodobnie było "przedobrzenie" warunków w jakich Bóg oryginalnie zasiedlił Ziemię ludzkością. Mianowicie, stwarzając Ziemię Bóg zaplanował, że najkorzystniejsze warunki dla życia ludzi będą panowały wzdłuż równika - tj. ciepły klimat, szybki wzrost żywności, życiodajne cechy otaczającego ludzi środowiska, itp. Dlatego tak stworzył Ziemię, aby oryginalny przebieg równika pokrywał się z najdłuższym lądowym pasem na jakim mogły być budowane ludzkie osiedla. Jak jednak ujawnia nam prastara mitologia z terenu obecnych Indii, po zasiedleniu tego przyrównikowego pasa przez ludzi zaczęło się okazywać, że jego ludność masowo opuszcza owe ośrodki cywilizacyjne osobiście zarządzane przez Boga za pośrednictwem Jego reprezentantów (tj. za pośrednictwem istot, które na stronie o nazwie changelings_pl.htm nazywane są "podmieńcami"), poczym ludność ta ucieka w niezamieszkałą przez ludzi "dzicz" o bardziej umiarkowanym niż równik klimacie. Wkrótce też się okazało, że owe ceniące swą wolność "watachy" ludzkie wędrujące po "dziczy" zaczęły wykazywać korzystniejsze dla Boga cechy charakterystyczne niż ludność zamieszkująca owe stworzone i zarządzane przez Boga ośrodki cywilizacyjne. Przykładowo, członkowie owych dzikich "watach" okazali się bardziej zaradni, bardziej poszukujący wiedzy, oraz bardziej zdyscyplinowani w tworzeniu swych komun, od ludności owych ośrodków cywilizacyjnych. Na dodatek, ludzie rozprzestrzeniający się po owej chłodniejszej "dziczy" w swym postępowaniu kierowali się bardziej logiką niż uczuciami, podczas gdy ludność z ośrodków cywilizacyjnych głównie rządziła się uczuciami we wszystkim co czyniła (nie na darmo w Polsce mamy powiedzenie "w gorącej wodzie kąpany"). Takie zresztą różnice w cechach ludności zamieszkującej tropik i chłodniejszy klimat widzimy do dzisiaj. (To dlatego żaden z tropikalny kraj NIE jest przykładem sukcesu, na przekór że Bóg pozasypywał kraje tropiku najróżniejszymi dobrami.) W rezultacie, na przekór iż owe postwarzane i zarządzane przez Boga ośrodki cywilizacyjne były też chronione przez Boga (np. aby chronić przed atakami "dzikusów" owe zarządzane przez Boga ośrodki istniejące w południowej części dzisiejszych Chin, Bóg stworzył nawet gigantyczną strukturę obronną obecnie znaną pod nazwą "Mur Chiński", jaka oryginalnie rozciągała się od Pacyfiku aż do Morza Czarnego - podobną strukturę Bóg stworzył też w Południowej Ameryce), ciągle jeden po drugim ośrodki owe albo same poupadały, albo też zostawały podbite przez owe dzikie "watachy" z chłodniejszego klimatu. W rezultacie, po przeanalizowaniu wiedzy jaką dostarczyło Bogu doświadczenie z owymi ośrodkami cywilizacyjnymi, Bóg doszedł do wniosku, że ustanowienie przebiegu równika Ziemi przez maksimum obszarów lądowych jest marnowaniem cennego lądu na ludzi którzy są jedynie "konsumentami" (a nie "generatorami") niezbędnej Bogu wiedzy, a stąd że lepiej jeśli ów pas lądu oddać pod zajmowanie przez ludzi gromadzących wiedzę zamiast jedynie ją konsumować (tj. przez ludzi wypełniających zadanie wyjaśnione tzw. "teorią nadistot" opisywaną m.in. w punkcie #B4 mojej strony o nazwie will_pl.htm, punkcie #B1 mojej strony o nazwie antichrist_pl.htm, podrozdziale A3.2 z tomu 1 mojej najnowszej monografii [1/5], zaś podsumowaną w punkcie #I6 strony mozajski.htm.) Wyniki owej analizy zainspirowały więc Boga, żeby stopniowo tak skorygować zorientowanie skorupy Ziemi, aby jej równik przebiegał w przybliżeniu przez maksimum oceanów i minimum użytecznych dla ludzi mas lądowych, zaś ów były przebieg równika zajmował bardziej umiarkowane strefy klimatyczne. Taką też sytuację widzimy na Ziemi do dzisiaj. Odnotuj też tutaj, że formalne udowodnienie niniejszej mojej teorii o celowych poślizgach korygujących skorupy Ziemi, wprowadziłoby różne następstwa, które sięgałyby daleko poza unieważnienie "dryftu kontynentalnego".
       5. Kłamstwo, że ludzie powstali w wyniku "naturalnej ewolucji". Najkrótsza dedukcja jaka obala to kłamstwo jest zaprezentowana w punkcie #D4 mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm. Szerszym zaś opisom niemożności zaistnienia ewolucji człowieka poświęcone jest aż cała strona o nazwie evolution_pl.htm. W punkcie #B8 owej strony przytoczony jest nawet formalny dowód naukowy potwierdzający, że to "Bóg stworzył pierwszą parę ludzi, tj. pierwszą kobietę i pierwszego mężczyznę" - jaki to dowód sformułowany został zgodnie z zasadami formalnego dowodzenia metodami logiki matematycznej. Następstwem kłamstwa, iż ludzie są produktem zupełnie przypadkowej naturalnej ewolucji, jest że wielu ludzi zwiedzionych nim odraca się od Boga, co z kolei dla nich wnosi następstwa wyjaśnione w Biblii, zaś całą ludzkość pogrąża w coraz większą niemoralność i podobieństwo do bibilijnych miast Sodoma i Gomora.
       6. Kłamstwo nauki, że wiek wszechświata wskazywany przez Biblię oraz przez oficjalną naukę jakoby różnią się od siebie i jedynie oficjalna nauka podaje ten wiek poprawnie. Innymi słowy, oficjalna nauka hałaśliwie upowszechnia to szeroko już rozpropagowane przez nią kłamstwo, aby sabotażować autorytet Biblii poprzez wmawianie naiwnym ludziskom, że jakoby to Biblia ich okłamuje - na przekór iż obiektywne naukowe sprawdzenia podsumowane np. w punkcie #L1 mojej strony autobiograficznej o nazwie pajak_jan.htm dowiodły już ponad wszelką wątpliwość, że Biblia jest obecnie jedyną na Ziemi księgą, która zawiera w sobie absolutną prawdę i tylko prawdę, podczas gdy to każda inna istniejąca na Ziemi księga, w tym każde naukowe opracowanie i każdy naukowy podręcznik, zawiera w sobie jakąś tam proporcję kłamstw, której na obecnym etapie naszej wiedzy NIE daje się zidentyfikować ani ocenić, a stąd z powodu istnienia której praktycznie wszystko co stwierdza każda inna księga powinno się traktować jako potencjalne kłamstwo. Jak też ujawniły to moje badania, upowszechnianie przez oficjalną naukę owego kłamstwa, iż jakoby Biblia opisuje błędnie wiek Ziemi, już okazuje się być wysoce ambarasujące dla oficjalnej nauki, ponieważ wykazuje ono szokującą ignorancję dzisiejszych wiodących naukowców, oraz ich upór aby trwać przy owym kłamstwie na przekór iż moje strony internetowe o nazwach immortality_pl.htm i dipolar_gravity_pl.htm starają się kłamstwo to prostować już od szeregu lat - niestety uznania owych moich sprostowań oficjalna nauka uparcie odmawia aż do dzisiaj (uznanie tych sprostowań zapewne kompletnie zrujnowałoby kłamliwe fundamenty filozoficzne na jakich oficjalna nauka stoi). Dokładniejszego wyjaśnienia tych moich sprostowań dostarcza m.in. podpis pod "Tabelą #A1" z niniejszej strony oraz pod "Tabelą #K1" ze strony o nazwie tapanui_pl.htm, zaś na odmiennym przykładzie wyjaśnia je też fragment punktu #E2 z mojej innej strony o nazwie cloud_ufo_pl.htm. Mianowicie, różnica w liczbowym wyrażeniu tego wieku wynika z używania przez Biblię oraz przez oficjalną naukę aż dwóch odmiennych jednostek upływu czasu, obie jednak z których to jednostek nazywane są "rokiem" ("latami"). Co nawet gorsze, oficjalna nauka nadal twierdzi, że obie te jednostki są sobie równe, chociaż Biblia (dostępna już przez około 2000 ludzkich lat) wcale NIE ukrywa przed ludźmi, że różnice pomiędzy tymi dwoma odmiennymi rodzajami "lat" sięgają rzędu około 365 tysięcy razy. Mianowicie Biblia upływ czasu wyraża w "ludzkich latach" (w moich publikacjach zwanych "nawracalnym czasem softwarowym"), zaś oficjalna nauka upływ czasu wyraża w "latach Boga, minerałów i nieożywionej materii" (w moich publikacjach zwanych "nienawracalnym czasem absolutnym wszechświata"). Jak też stwierdza Biblia, owe "ludzkie lata" upływają około 365 tysięcy razy wolniej od "lat Boga, minerałów i nieożywionej materii" - co wyjaśniam dokładniej m.in. we "wstępie" do strony dipolar_gravity_pl.htm. Całe więc to krzykliwe naukowe oskarżanie Biblii o kłamanie na temat wieku wszechświata, jest "burzą w szklance wody" wynikającą z ignorancji, małostkowości i ciasnoty umysłu luminarzy nauki, jaką można porównać np. do sprzeczek na temat odległości pomiędzy nawet NIE starającymi się nawzajem zrozumieć Anglikiem i Polakiem, którzy porównują tą odległość przez jednego wyrażoną w milach, a przez drugiego w milimetrach. Oczywiście, następstwem tego kłamstwa oficjalnej nauki jest, że jego krzykliwe propagowanie w dzisiejszych publikatorach obniża respekt do stwierdzeń Biblii w oczach osób niezdolnych do wypracowania sobie własnych poglądów. Z kolei obniżanie się tego respektu do stwierdzeń Biblii prowadzi do sytuacji, którą w dzisiejszej epoce "neo-średniowiecza" widzimy wokoło siebie, a którą możnaby streścić sarkastycznym staropolskim powiedzeniem "hulaj dusza piekła NIE ma" - tj. do sytuacji w której niemal cała ludzkość została już wypaczona powszechną niemoralnością, kłamstwem, egoizmem, zachłannością, brakiem tolerancji i wszelkich hamulców, agresją, wojnami, terroryzmem, zdziczeniem obyczajów, korupcją, itd., itp.
       7. Kłamstwo, że energia jądrowa jest użyteczna dla ludzi, oraz że może ona rozwiązać energetyczne problemy ludzkości. Na szeregu swych stron wyjaśniłem, że z powodu działania tzw. "praw moralnych", absolutnie wszystko co wywodzi się z tradycji niemoralności, kłamstwa, śmierci i zniszczenia, na zawsze pozostanie bezużyteczne dla ludzi, czyli pozostanie rodzajem drzewa które rodzi jedynie złe owoce. Energia jądrowa jest właśnie jednym z przykładów czegoś, co wywodzi się z takiej tradycji zła, zniszczenia i kłamstwa (podobnie jak np. napęd rakietowy, a także dzisiejsza oficjalna nauka). Wszakże pomału i skrycie zamienia ona całą naszą planetę w radioaktywny śmietnik, w którym życie stanie się niemożliwe. Stąd jej bezużyteczność i szkodliwość dla ludzi podkreślana jest aż na szeregu totaliztycznych stron, przykładowo w punkcie #C4.7 mojej strony morals_pl.htm, w punktach #B2.1 i #H3 strony mozajski.htm, czy w punktach #D5 i #J2 z mojej strony pajak_do_sejmu_2014.htm. Dowodami zaś ogromnej szkodliwości prób generowania energii atomowej z paliw jądrowych, są paląco-radioaktywne krople deszczu jakie sporadycznie spadają już na całym świecie wymieszane z normalnym deszczem, a jakie niemal z pewnością powodują raka skóry ("melanoma") u ludzi, mutacje ptaków pokazne na "Fot. #T1abcd" i na "Fot. #T2" z mojej strony o nazwie solar_pl.htm, a także mutacje i opalenia roślin. Opis jak w Nowej Zelandii odkryłem istnienie tych pojedyńczych kropli deszczu palących swoją radioaktywnością wszystko czego tylko się dotkną, przytoczyłem w punkcie #F5, a zilustrowałem na "Fot. #F1abc" i na "Fot. #F2", ze swej strony o nazwie cooking_pl.htm. Warto tu też dodać, że radioaktywność ma tendencję aby zwolna akumulować się tam gdzie opada. Stąd prawdopodobnie to właśnie owe pojedyńcze paląco-radioaktywne krople, upadające rzadko i przypadkowo w dużej masie normalnego deszczu, spowodowały już opisywaną w punktach #F1 i #F3 strony cooking_pl.htm i w punkcie #M1.1 strony telekinetyka.htm radioaktywność i niezdatność do spożycia mięsa niemieckich dzikich świń, a prawdopodobnie także mięsa dzikich świń z wielu innych krajów dzisiejszego świata, jakich mieszkańcy jeszcze NIE używają mierników radioaktywności aby sprawdzać jadalność mięsa tego co upolowali. Dalsze propagowanie tego kłamstwa oficjalnej nauki spowoduje więc zapewne, że zanim ludzie się opamiętają, owe mordercze krople aż tak silnie skażą radioaktywnie glebę na całej naszej planecie, iż wszelka żywność, w tym nawet zboże oraz mięso i mleko żywicielek krów, staną się równie radioaktywne i niejadalne jak owo mięso z niemieckich dzikich świń.
       8. Kłamstwo, że zjawiska niszczące ludzkie miasta, osiedla i domy są jedynie "przypadkowymi" wybrykami natury. Faktycznie bowiem moje badania kataklizmów ujawniają, że w każdym przypadku ich pojawienia się, zjawiska te i zniszczenia reprezentują wyłącznie kary celowo i wybiorczo zesyłane za niedopuszczanie wysokie w oczach Boga odchodzenie doświadczanych tymi zjawiskami indywiduów, rodzin, czy mieszkańców całych miast, osiedli i domostw od przykazań i wymogów opisywanych w Biblii (tj. od kryteriów "faktycznej moralności"). Nienegowalną prawdą jest więc owo staropolskie powiedzenie, że z grupy nieprzyjemnych doświadczeń, każdego spotyka tylko to na co z pewnością sobie zasłużył w oczach absolutnie sprawiedliwego Boga. Najlepiej moje wyniki owych badań zostały podsumowane na końcu punktu #H6 ze strony o nazwie tapanui_pl.htm. Rozgłaszanie więc owego kłamstwa dzisiejszej oficjalnej nauki, że jakoby kary boskie wcale nie są celowo zesyłanymi karami, na jakie dany poszkodowany z pewnością sobie zasłużył, a są jedynie "losowymi i przypadkowymi zbiegami okoliczności", powstrzymuje wielu ludzi przed wzięciem poważnie ostrzeżeń z Biblii, jakie z naciskiem nas upominają, aby w tym co czynimy niemoralnie i nierozważnie zawsze "bać się Boga".
       9. Kłamstwo oficjalnej nauki, że wszelkie ludzkie problemy i choroby mają fizykalne (materialne) pochodzenie, a stąd mogą być eliminowane lub leczone fizykalnymi (materialnymi) sposobamii środkami. Stąd w bardzo uproszczonym przybliżeniu, np. kłamstwo że problemy społeczne wynikają z niedofinansowania słuźb społecznych, że przestępczość wynika np. z braku wymaganej liczby policji i więzień, że zatory komunikacyjne wynikają wyłącznie z np. braku wymaganej liczby dróg lub z zaniedbań w utrzymywaniu wymaganej jakości dróg, że narkomania wynika np. z łatwości dostępu do narkotyków, że choroby wynikają wyłącznie np. z zakażeń bakteriami lub wirusami, itp., itd. - a stąd że wszystko to daje się wyeliminować zrealizowaniem kosztownych budów, napraw, szpitali, zażywania lekarstw, itp. Tymczasem używając metod badawczych nowej "totaliztycznej nauki" ja miałem zaszczyt odkryć ogromnie istotną zasadę postępowania Boga opisywaną m.in. w punkcie #A2.2 ze strony o nazwie totalizm_pl.htm - jaka jednoznacznie potwierdza, że absolutnie wszystkie problemy i choroby ludzi mają pochodzenie duchowe i wywodzą się z niewłaściwych (tj. niezgodnych z kryteriami tzw. "faktycznej moralności") wierzeń (a stąd i zachowań wynikajacych z owych wierzeń) danych ludzi. Stąd aby trwale wyeliminować owe problemy i choroby, konieczne jest dokonanie zmiany wierzeń (i wynikających z nich zachowań) na bardziej prawidłowe. Natomiast traktowanie owych problemów lub chorób materialnymi remedami może jedynie leczyć, lub czasowo eliminować, objawy (symptomy) ich istnienia, jednak (jeśli NIE jest poparte zmianą wierzeń, a stąd i zachowań) wówczas nigdy trwale NIE eliminuje źródeł samych owych problemów lub chorób, stąd z upływem czasu jakieś symptomy ich istnienia pojawią się ponownie i to ze znacznie zwiększoną siłą. Najlepszym potwierdzeniem prawdy mojego odkrycia, że to niewłaściwe wierzenia są źródłem wszelkich problemów i chorób, a stąd jednocześnie i najlepszym potwierdzeniem kłamstwa naukowego twierdzenia o materialnym pochodzeniu problemów i chorob, jest niezawodność, skuteczność i wszechstronność metody eliminowania problemów i chorób polegającej na zmianie swych wierzeń - jaką to metodę opisałem szerzej w w/w punkcie #A2.2 swej strony o nazwie totalizm_pl.htm, a także w całej "części #G" swej innej strony o nazwie healing_pl.htm. Problem z opisywanym tu zwodniczym kłamstwem oficjalnej nauki o materialnym pochodzeniu ludzkich problemów i chorób, jest że jego upowszechnianie po świecie uniemożliwia ludziom wdrażanie w życie metod trwałego (i typowo darmowego) eliminowania ludzkich problemów i chorób, jakie to metody bazują właśnie na zmianie swych wierzeń na bardziej poprawne. W rezultacie więc tego kłamstwa, tymczasowe (i zwykle bardzo kosztowne) eliminowanie materialnymi środkami symptomów danego problemu czy choroby, jedynie daje chwilową ulgę, jednak NIE odwraca zagrożenia, że jakieś symptomy tego problemu czy choroby powrócą po pewnym czasie ze znacznie zwiększoną siłą - typowo uśmiercając potem osobę, instytucję, czy naród, którzy zawierzyli wmawianemu im przez oficjalną naukę materialnemu sposobowi takiego eliminowania.
       10. Rozgłaszanie przez oficjalną naukę kłamliwej zasady "przeżywania najsilniejszego" (obowiązującej jedynie w świecie zwierzęcym) zamiast obowiązującej wszystkich ludzi zasady "przeżywania najmoralniejszego". Obie te zasady, oraz szkodliwość braku u ludzi powszechnej wiedzy o ich działaniu, opisane są m.in. w punkcie #G1 mojej strony will_pl.htm, oraz m.in. w w punkcie #B1 mojej strony changelings_pl.htm. Tymczasem nieodpowiedzialne propagowania przez oficjalną naukę wyłącznie rzekomo ewolucyjnej zasady "przeżywania najsilniejszego" wiedzie do takich wypaczeń jak przykładowo Hitleryzm, czy do sytuacji jak przykładowo obecnie panująca na Bliskim Wschodzie czy utrzymywana na całym świecie w sprawach broni jądrowej, agresji ukrywanej pod wymówką udzielania "pomocy militarnej", ocieplania się klimatu, korupcji, wyzysku, niewolnictwa, itd., itp.
       11. Kłamliwe unikanie przez oficjalną naukę podkreślania, wykazywania, nauczania, oraz stosowania się samemu do zasady, że absolutnie wszystko co nowe wnosi sobą NIE tylko zalety, ale także liczne wady, oraz że bogactwo, dobrobyt oraz łatwe i wygodne życie wcale NIE przynoszą sobą wyłącznie korzystnych następstw. Tymczasem zarówno Biblia (słynne: "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" - św. Mateusz, 19:24), jak i filozofia totalizmu, a nawet stara mądrość ludowa, wszystkie one udowadniają, że zarówno "NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło" ani też "NIE ma takiego dobrego co by nie zrodziło sobą jakiejś formy zła". Przykłady działania owych dwukierunkowych zasad wskazywane są aż na całym szeregu totaliztycznych stron - np. patrz punkt #F3 strony wszewilki.htm, punkt #C4.2.1 strony morals_pl.htm, punkt #B2 strony antichrist_pl.htm, punkt #B3 strony pajak_na_prezydenta_2020.htm, punkt #E2 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm, oraz jeszcze kilka innych moich opracowań. To właśnie aby unikać owych niechcianych następstw (zła) z tego co nowe, filozofia totalizmu zaleca, iż w krajach których NIE stać na absolutnie pewne zabezpieczenia, lub których naukowcy są zbyt bałaganiarscy aby postępować odpowiedzialnie i bezpiecznie, NIE powinno się dokonywać żadnych badań ani wdrożeń tego co w niepoznanej jeszcze formie jest (lub może być) wysoce niebezpieczne, np. bakterii, energii jądrowej, nowych lekarstw, technicznej telekinezy, itp. Ponadto filozofia ta też zaleca, aby zarzucić wszelkie badania jakie są nastawione na "udoskonalanie" tego co ludziom absolutnie niezbędne (np. żywności, natury), ponieważ zostało to stworzone przez Boga jako już maksymalnie doskonałe, a stąd każda ludzka próba "udoskonalania" jedynie to psuje - tak jak wyjaśniają to m.in. punkty #A1 do #A5 z mojej strony o nazwie cooking_pl.htm, czy punkty #T1 do #T8 z mojej strony o nazwie solar_pl.htm. Oczywiście, NIE sposób wymienić nawet w skrócie owego oceanu nieszczęść jakie zarówno na całą ludzkość, jak i na indywidualne osoby, sprowadziło niestosowanie opisywanej tu zasady we wszystkim co się czyni (jako przykład ogarnij kataklizmiczne następstwa nierozważnego wprowadzenia do powszechnego użytku, np. pestycydów, antybiotyków oraz teorii względności - opisywane m.in. w punkcie #J1 strony pajak_do_sejmu_2014.htm).
       12. Kłamliwe unikanie podkreślania, że wszyscy ludzie (w tej liczbie praktycznie wszyscy naukowcy i wszyscy politycy) są wysoce niedoskonali i mają wrodzoną skłonność do popełniania błędów, do powodowania wypaczeń, do korupcji, itp., a stąd że postęp ludzkiej nauki, polityki i państwowości zawsze przebiega wzdłuż drogi najwyższego błędu. Owo zaś kłamliwe unikanie jest motywowane próbami niedopuszczenia, aby poszczególne narody wbudowały w ludzkie prawa najróżniejsze zabezpieczenia umożliwiające korygowanie owych błędów i wypaczeń wprowadzanych przez naukowców i polityków - poprzez np. oficjalne ustanowienie konkurencyjnej wobec starej, nowej "totaliztycznej nauki" jaka uniemożliwiałaby dalsze piętrzenie naukowych kłamstw (tak jak wyjaśnia to np. punkt #C2 (problem #E1) na mojej stronie pajak_na_prezydenta_2020.htm), czy też poprzez oficjalne wprowadzenie urzędów jakie sprawdzałyby pod względem zgodności z kryteriami "faktycznej moralności" wszelkie decyzje rządowe i wszelkie postępowania polityków (tak jak wprowadzenie owego urzędu postuluje punkt #B1 i spora reszta mojej strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2020.htm).
       13. Kłamliwe zalecanie przez oficjalną naukę, że aby uzyskiwać właściwy rodzaj dorosłych obywateli, trzeba dzieci i młodzież wychowywać unikając ich dyscyplinowania oraz nakładania na nich wymagań i obowiązków, a używając tylko "psychologicznego" tłumaczenia i wyjaśniania, łagodnego i chroniącego opiekowania się, pobudzanego wyłącznie pochwałami ksztaltowania ich charakteru, itp. Innymi słowy, zdaniem oficjalnej nauki właściwych obywateli wychowuje się dokładnie odwrotnie niż zaleca to czynić Biblia, czyli w sposób jaki kiedyś nazywano "maminsynkowaniem", zaś obecnie po agielsku nazywa się "wrapping in cotton wool" (tj. "owijanie w watę"). Tymczasem, jak ujawnia to punkt #A3 ze strony god_proof_pl.htm, wychowywanie młodzieży zgodnie z tymi kłamliwymi zaleceniami oficjalnej nauki, produkuje dzisiejsze sfory egoistów i mięczaków z całymi listami psychologicznych problemów, z nierealistycznymi oczekiwaniami od społeczeństwa i wypaczonymi poglądami na temat własnego poziomu, którzy nawet w swym dorosłym życiu zamieszkują z rodzicami aż ci dłużej nie mogą im usługiwać, którzy bezlitośnie wyrzucają swych rodziców w opiekę państwowych instytucji natychmiast kiedy ci NIE są w stanie sami już o siebie zadbać, którzy załamują się z powodu każdej napotkanej trudności, oraz którzy jedynie czekają aby pod jakąś wymówką popełnić samobójstwo. To dlatego filozofia totalizmu zaleca aby wychowywać dzieci i młodzież tak jak Biblia tego nakazuje - patrz punkt #B5.1 na mojej stronie will_pl.htm, tj. dyscyplinując i nakładając obowiązki jakie są odpowiednie dla ich wieku. Ponadto totalizm zaleca i uświadamia, aby samemu używać jako efektywnego narzędzia wychowawczego metodę wychowawczą Boga opisywaną w punkcie #B1.1 strony antichrist_pl.htm pod nazwą "zasada odwrotności", a także aby zrozumieć i zaakceptować jej potrzebę w każdej sytuacji kiedy następstwa tej metody wychowawczej Boga nam ujawnią, iż została ona użyta na nas lub na naszych bliskich.
       14. Kłamstwo oficjalnej nauki, że "moralność" i zasady etyczne są ustanawiane przez samych ludzi i z upływem czasu mogą przez ludzi być zmieniane. Ową "moralność", którą oficjalna nauka definiuje jako ustanawianą przez samych ludzi, ja nazywam "naukową moralnością" (aby wyraźnie ją odróżniać od "faktycznej moralności" ustanowionej i wymaganej od ludzi przez Boga), zaś opisałem ją szerzej w punktach #B2, #B6 i #C4.7 strony morals_pl.htm oraz w punkcie #N2 strony o nazwie pajak_na_prezydenta_2015.htm. Z kolei definicję "faktycznej moralności" zaprezentowałem w punkcie #B5 tamtej strony "morals_pl.htm". Jak zaś duża jest różnica pomiędzy ową kłamliwie nam wmuszaną "naukową moralnością" i surowo wymaganą od nas przez Boga "faktyczną moralnością", czytelnik może się zorientować porównując to co czynią dzisiejsi naukowcy i politycy postępujący zgodnie z "naukową moralnością", z tym co zgodnie z Boską "faktyczną moralnością" czynić nam nakazuje treść Biblii. Tymczasem to jedynie "faktyczna moralność" jest kluczem do wszystkiego. W rezultacie, z powodu owego kłamstwa oficjalnej nauki cała ludzkość musi płacić oceanem wymierzanych jej kar, niechcianej karmy, samozadanych cierpień, szkód, zniszczeń, itd., itp. Wszakże to za przestrzeganie lub łamanie kryteriów owej "faktycznej moralności" tzw. "pole moralne" nas wynagradza lub karze - tak jak wyjaśnia to m.in. punkt #C4.2 ze strony o nazwie morals_pl.htm. Przykładowo, za chroniczne łamanie kryterium "ochotniczej moralnej aktywności" łamiący mogą zostać surowo ukarani rodzajem "przymusowej pasywności" opisywanej w punkcie #N2 mojej strony pajak_na_prezydenta_2020.htm. To też wynikająca z łamania kryteriów faktycznej moralności zachłanność i korupcja jest główną przyczyną upadku i rozkładu wielu całych dzisiejszych krajów i narodów - patrz opisy z punktu #E3 strony pajak_dla_prezydentury_2020.htm. Każda wojna w efekcie końcowym zawsze jest też przegrywana przez agresora (agresja jest wszakże wysoce niemoralnym postępowaniem) - patrz punkt #I2 i "Fot #A1" na mojej stronie bitwa_o_milicz.htm. Chroniczne zaś łamanie szeregu kryteriów "faktycznej moralności" typowo może sprowadzić nawet przedwczesną śmierć - tak jak dla chronicznego zagłuszania organu sumienia przez niedyscyplinowane dzieci opisałem to w punkcie #G1 strony will_pl.htm, a także sprowadzić zniszczenie całych miast - tak jak opisałem to w punktach #H2 do #H7 strony tapanui_pl.htm (ostatnio widzimy sporo przypadków tej kary wymierzanej mieszkańcom coraz to innych krajów). To także fakt uwzględniania lub ignorowania wpływu faktycznej moralności ludzkiej we wszelkich oficjalnych badaniach decyduje czy wyniki tych badań są prawdą czy też wierutnym kłamstwem - tak jak wyjaśnia to punkt #B3 na mojej stronie o nazwie portfolio_pl.htm oraz podsumowuje to motto z niniejszego punktu.
* * *
       Opisom dalszych (nieco mniej fatalnych) kłamstw szerzonych przez dzisiejszą oficjalną naukę, poświęconych został też aż cały szereg punktów w jeszcze innych moich stronach internetowych. Ich przykłady czytelnik znajdzie np. w punkcie #B3 z mojej strony o nazwie portfolio_pl.htm, w punktach #K1 i #K2 z mojej strony o nazwie dipolar_gravity_pl.htm, w punktach #I3 do #I7 z mojej strony o nazwie mozajski.htm, w punkcie #K1.1 z mojej strony o nazwie tapanui_pl.htm, w punkcie #E1.1 z mojej strony o nazwie telepathy_pl.htm, w punkcie #C4.7 swej strony o nazwie morals_pl.htm, oraz w kilku jeszcze innych moich opracowaniach.
       Czytając o wszystkich owych kłamstwach nieodpowiedzialnie upowszechnianych przez oficjalną naukę i stąd coraz intensywniej i fatalniej rujnujących naszą cywilizację, czytelnik zapewne zadaje sobie pytanie: co powoduje, że najkosztowniejsza instytucja na Ziemi, mająca chronić naszą cywilizację przed popełnianiem tego co dla ludzi szkodliwe, faktycznie to zapędza ludzkość ku samozniszczeniu? Odpowiedzi na to pytanie udzieliłem już w punkcie #B3 swojej strony internetowej o nazwie portfolio_pl.htm. Mianowicie, źródłem wszelkich kłamstw upowszechnianych przez oficjalną naukę desperacko starającą się przedłużać nimi w nieskończoność swój lukratywny monopol na badania i na edukację, jest fundamentalny błąd jaki dzisiejsi naukowcy popełniają w swoich badaniach, a jaki dodatkowo podkreśliłem w "motto" i w treści niniejszego punktu. Naukowcy ci NIE uwzględniają bowiem w swych badaniach tego co wywiera najistotniejszy wpływ na wyniki badań, mianowicie nie uwzględniają wpływu tzw. "faktycznej moralności" (tj. wpływu moralności definiowanej przez filozofię totalizmu jako "poziom posłuszeństwa w przestrzeganiu przykazań i wymogów Boga opisanych w Biblii"). Bóg zaś ostrzega w Biblii aby m.in. NIE korzystać z owoców zrodzonych z kłamstw (patrz punkt #C4.7 ze strony morals_pl.htm). Każdemu wszakże doskonale wiadomo, że jeśli bezkrytycznie konsumuje się trujące owoce, wówczas jedyne co z tej konsumpcji wyniknie, to samozadana sobie śmierć.


#B3. Nowa nauka totaliztyczna i jej zasada "jeśli kogoś naprawdę się kocha i szanuje, wówczas daje mu się szansę na postęp i na udoskonalenia siebie poprzez ujawnianie mu prawdy i tylko prawdy":

       Na szczęście, istnieje wyjście z pułapki "kultury kłamstwa" w jaką wpędza ludzkość stara "ateistyczna nauka ortodoksyjna". Wyjściem tym jest oficjalne ustanowienie nowej "nauki totaliztycznej", która oparta została na zupełnie odmiennych fundamentach filozoficznych (tj. na filozofii totalizmu) i która praktykuje zupełnie odmienne podejście do badań - przez filozofów zwane "a priori". Jedną z zasad tej nowej nauki jest, że eliminuje ona "kulturę kłamstwa" poprzez uświadamianie ludziom faktu, że bez poznania prawdy NIE ma postępu - po szczegóły patrz punkt #F1 strony o nazwie totalizm_pl.htm. Z kolei uświadomienie tego faktu pozwala ludziom zrozumieć, że jeśli kogoś naprawdę się kocha i szanuje, wówczas stara się dać mu szansę na udoskonalanie poprzez mówienie mu prawdy i tylko prawdy. (Odnotuj jednak, że jak w każdej sprawie, totalizm także zaleca aby stosować ową zasadę w sposób inteligentny, jaki NIE naraża na niebezpieczeństwo owej osoby mówiącej prawdę. Jeśli bowiem jest wiadomym, że dany ktoś kogo kochamy, na słowa prawdy typowo odpowiada represjami, wówczas totalizm rekomenduje aby jednak milczeć, lub aby ujawniać mu prawdę w sposób nienarażający na represje. Wszakże totalizm nakazuje, że "tylko te idee są warte naszego poparcia, które wymagają aby dla nich żyć i się rozwijać, a NIE cierpieć lub umierać".)


Część #C: Dlaczego Bóg stworzył niedoskonałych ludzi:

      

#C1. Za każdym działaniem Boga kryją się nadrzędne powody i cele:

       Ludzie w swoich działaniach nadal czasami błądzą bez celu. Tymczasem jeśli przeanalizuje się postępowanie Boga, wówczas się okazuje że za wszystkim co Bóg czyni kryje się dobrze zdefiniowany, nadrzędny cel i powody. Taki cel wytyczał również i powody dla których Bóg stworzył człowieka, zaś obecnie zarządza istnieniem i losami całej ludzkości.


#C2. Nowa "nauka totaliztyczna" ustaliła, że celem stworzenia ludzi przez Boga jest "przysparzanie wiedzy":

       Nowa "nauka totaliztyczna" ustaliła m.in. jaki był ów nadrzędny cel i powody dla których Bóg stworzył człowieka i ludzkość. Celem tym okazało się nim być "przysparzanie wiedzy" niezbędne dla nieustannego rozwoju inteligentnego wszechświata. Z uwagi na wyjątkową istotność filozoficzną celu Boga w w stworzeniu człowieka, cel ten omawiany jest i dyskutowany aż na całym szeregu totaliztycznych opracowań. Przykładowo, dalsze informacje na jego temat podane są m.in. w podrozdziałach A3, A3.1, A3.2 i A7 z tomu 1, oraz NF5 z tomu 12, mojej najnowszej monografii [1/5]. Skrótowo cel ten omawiany jest także m.in. w punkcie #B2 i #B4 totaliztycznej strony o nazwie will_pl.htm, w punkcie #B1 totaliztycznej strony o nazwie antichrist_pl.htm, w punktach #B4 i #C1 strony o nazwie tornado_pl.htm, w punkcie #F1 strony internetowej wroclaw.htm, oraz w punktach #B4, #C1, #C2, #C6 i #K1 totaliztycznej strony o nazwie tornado_pl.htm.


#C3. Wysoce niedoskonali ludzie "przysparzają wiedzę" efektywniej niż ludzie doskonali:

       Jak każdy zapewne jest tego świadomym, aby przysparzać wiedzę koniecznym jest popełnianie błędów. Jednak ludzie którzy są już doskonali NIE popełniają błęów, a stąd NIE przysparzają wiedzy. Dlatego aby móc przysparzać wiedzę, Bóg zmuszony był stworzyc ludzi aż tak niedoskonałych jak to tylko było możliwym. Wszakże tylko wysoce niedoskonali ludzie popełniają dużo błędów, a stąd umożliwiają najefektywniejsze przysparzanie wiedzy.
       Fakt, że Bóg stworzył wysoce niedoskonałych ludzi, ma poważne następstwa dla ludzkości. Przykładowo, aby poprawiać swój los, w każdą procedurę swego działania ludzie muszą wbudować poprawkę na własną niedoskonałość - w przeciwnym wypadku realizacja owej procedury da niewłaściwe wyniki.


#C4. Wszelkie problemy ludzkości wynikają z faktu, że w swoim postępowaniu ludzie błędnie zakładają że są doskonali:

       Niestey, jeśli przeanalizować procedury działania ludzi, okazuje się że niemal każda z nich jest ciągle tak zaprojektowana i realizowana, jakby ludzie byli absolutnie doskonali. Z kolei działanie przy założeniu że ludzie są doskonali, prowadzi do nieustannych porażek, błędów, pomyłek, cierpień, niesprawiedliwości, itp. Dlatego jest ogromnie istotne, aby tak szybko jak to możliwe, ludzie wypracowali efektywne poprawki do swoich procedur działania, tak aby następstwa ludzkiej niedoskonałości wreszcie zaczęły być eliminowane i neutralizowane.


Część #D: Co się stanie jeśli ludzkość NIE zmieni swoich nawyków, nie wypracuje wymaganych poprawek dla swoich metod działania, oraz dalej będzie podążała obecną drogą:

      

#D1. Na końcu drogi którą ludzkość obecnie podąża czeka samozagłada:

       Ludzkość obecnie się zachowuje jak autobus z kierowcą zaślepionym tym co wypił lub zażył. Jeśli NIE zmieni ona swoich działań wówczas przyszłość jest już jasno widoczna. Będzie nią samozagłada. Taka samozagłada jest zresztą przewidziana dla ludzkości starymi polskimi przepowiedniami - po szczegóły patrz punkt #H1 na stronie o nazwie przepowiednie.htm. Przepowiednie te stwierdzają, że "ludzie sami sprowadzą na siebie taką zagładę i wyludnienie, że potem człowiek będzie całował ziemię w miejscu gdzie zobaczy ślady innego człowieka".


Część #E: Jak "uwypuklanie ludzkiej niedoskonałości" oraz branie "poprawki na ludzką niedoskonałość" we wszystkim co czynimy, jest w stanie ponaprawiać i stopniowo wyeliminować wszelkie ludzkie problemy:

      

#E1. Ludzkość będzie błądziła, upadała i samowyniszczała się przez aż tak długo, aż ludzie nauczą się naprawiać skutki ludzkiej niedoskonałości:

       Nieuświadamiane założenie że "ludzie są doskonali" wpisane wpraktycznie każdą procedurę ludzkiego działania prowadzi do sytuacji że niemal każde działanie kończy się porażką i czyimś nieszczęściem. Ten stan będzie trwał aż tak długo, aż ludzie wypracują i wdrożą w życie poprawki na swoją niedoskonałość.


#E2. Generalna procedura udoskonalania i naprawy sytuacji ludzkości:

       Generalna procedura udoskonalania i naprawy sytuacji ludzkości dałaby się zdefiniować następującymi słowami: w każdą procedurę działania ludzi należy wbudować najróżniejsze zabezpieczenia i poprawki jakich celem będzie neutralizowanie następstw ludzkiej niedoskonałości.


#E3. Konkretny przykład wskazywany przez "naukę totaliztyczną" jak ludzkość może naprawić "kulturę nieodpowiedzialności i kłamstwa" ugruntowywaną przez "ateistyczną naukę ortodoksyjną":

       Konkretny przykład jak w rzeczywistym życiu należy wbudować zabezpieczenia i poprawki na ludzką niedoskonałość, wypracowany został przez naukę totaliztyczną dla obecnej "kultury nieodpowiedzialności i kłamstwa" praktykowanej i ugruntowywanej przez dotychczasową "ateistyczną naukę ortodoksyjną" badającą rzeczywistość z błędnym podejściem "a posteriori". Zabezpieczenie to jest bardzo proste. Wymaga ono tylko aby dotychczas monopolistycznej oficjalnej nauce dodać efektywną "konkurencję" poprzez oficjalne ustanowienie jeszcze jednej nauki, tj. "nauki totaliztycznej" która prowadzi swoje badania przy odmiennym podejściu "a priori". Wszakże po oficjalnym stworzeniu takiej konkurencji, obie nauki będą wzajemnie "patrzyły sobie na ręce" oraz stopniowo eliminowały swoje niedoskonałości. Więcej informacji na temat konieczności oficjalnego stworzenia takiej "konkurencji" dla dotychczasowej nauki zawiera m.in. punkt #C1 na stronie o nazwie telekinetyka.htm, oraz punkt #A2.6 na stronie o nazwie totalizm_pl.htm.


#E4. Dokonajmy teraz przeglądu najważniejszych inklinacji (wad) ludzkich które są przyczyną iż ludzkość nieustannie błądzi i wpada w kłopoty:

       Aby ludzie byli aż tak niedoskonali jak tylko to możliwe, Bóg wbudował w naturę ludzką cały szereg instynktów, inklinacji, pożądań, nawyków, trendów, itp. Skutki działania niemal wszystkich z nich powinny być kompensowane w procedurach postępowania ludzkiego. Dlatego w następnych częściach tej strony opiszę teraz najważniejsze z owych przejawów ludzkiej niedoskonałości, oraz wskażę jakie metody ich kompensowania są na obecnym poziomie naszej wiedzy zalecane do wdrożenia przez nową "naukę totaliztyczną".


Część #F: Wyeliminowanie Boga z naszego życia:

      

#F1. Tylko moralność ludzka bazująca na miłości do wszystkich i do wszystkiego prowadzi ludzkość ku lepszej przyszłości:

Motto: "Moralność jest kluczem do wszystkiego, zaś filozofia totalizmu jest kluczem do moralności."

       Bóg jest nieporównanie bardziej rozumny od ludzi. W swojej nieograniczonej mądrości Bóg już dawno odnotował, że ludzie mogą wieść szczęśliwe i spełnione życie tylko jeśli w swoim postępowaniu wypełniali oni będą cały szereg określonych wymagań i zasad. Dlatego Bóg zdefiniował te zasady i wymagania i przekazał je ludziom w treści nakazów religijnych. My ludzie ów zbiór nazywamy "moralnością" - co wyjaśnia szczegółówiej punkt #B5 na stronie o nazwie morals_pl.htm.


#F2. "Brzytwa Occam'a" jako najszkodliwszy postulat filozoficzny w dziejach ludzkości:

       Niestety, ludzie "wygolili" Boga ze swojego życia za pośrednictwem filozoficznej doktryny znanej w świecie pod nazwą "brzytwy Occam'a" - opisywanej dokładniej w punktach #F1.1 i #F2 totaliztycznej strony o nazwie god_istnieje.htm. W rezultacie tego "zgolenia Boga z siebie", dotychczasowa oficjalna nauka stała się nauką całkowicie ateistyczną - stąd jej popularna nazwa "ateistyczna nauka ortodoksyjna" wyjaśniona już w punkcie #B1 powyżej. Ponieważ zaś nauka jest wiodącą siłą w życiu ludzkości, razem z nauką ateistyczna stała się także całą ludzkość. Po zaś zaakceptowaniu "ateizmu jako swoją codzienną religię", ludzkość zaczęłą eliminować z życia niemal wszystko to co Bóg jej nakazywał z pomocą religii - czego wynikiem stał się upadek moralności. W rezultacie, np. wszystko to co Jezus kiedyś czynił, w dzisiejszych czasach jest już nielegalne i karalen przez prawo - co dokłądniej wyjaśnia punkt #G3 strony o nazwie przepowiednie.htm.


#F3. W świecie w którym działają "prawa moralne" zaś "moralność" jest definiowana jako "wymagania i zasady życiowe nakazywane ludziom przez Boga", odwrócenie się od Boga wnosi nieobliczalnie katastroficzne konsekwencje:

       Powyższe wyjaśnia, że adoptowanie przez oficjalną naukę "brzytwy Occam'a" do swoich fundamentów filozoficznych, całkowicie zrujnowało moralność ludzkości. Z kolei ruina ludzkiej moralności zniszczyła ludzką zasobność i poziom życia na Ziemi.


#F4. Oficjalne ustanowienie "nauki totaliztycznej" przywróci równowagę i moralność do życia ludzkości:

       Aby przywrócić teraz ludzkości moralność i balans, konieczne jest oficjalne powołanie "nauki totaliztycznej" - tak jak wyjaśnił to już punkt #E3 tej strony.


Część #G: "Kultura kłamania" jako jedno z najważniejszych źródeł zła na Ziemi:

      

#G1. Dlaczego ludzkość "tkwi po uszy" w "kulturze kłamania":

       Ludzka potrzeba uznania innych i wysłuchiwania pochwał, połączona z wysoką niedoskonałością ludzi, powoduje że tam gdzie jest brak merytu dla wypowiedzenia pochwały, ciągle ludzie chwalą poprzez zwykłe kłamanie. Stąd kamstwa pojawiły się w praktycznie niemal każdym wypowiedzianym zdaniu. "Jak pięknie Pani dziś wygląda", "życzę Panu dobrego dnia", "do następnego spotkania", itd., itp. Kłamstwa są obecnie tak powszechne, że przestaliśmy je odnotowywać kiedy są wypowiadane. Są zaś one już aż tak mocno wpisane w obecną kulturę ludzką, że przestaliśmy czuć zażenowanie kiedy je wypowiadamy.
       W rezultacie tego szerzenia zakłamania, w wielu krajach zachodnich np. w szkołach nauczycielom całkowicie zabrania się już krytykowania wyników pracy uczni - bez względu na to jak złe owe wyniki by NIE były. To z kolei odziera ludzi w poczucia krytyczności, oraz nakłania młode pokolenie do wierzenia, że ich miernota jest już doskonałością.


#G2. "Ustawy Prywatności" oficjalnie wzmacniające "kulturę okłamywania":

       Upowszechnianie przyjemnie brzmiących kłamstw zamiast inspirujących do pracy nad sobą prawd, jest już stopniowo wpisywane nawet w ludzkie prawa. W chwili obecnej istnieje już aż cały szereg ludzkich praw które prześladują prawdę oraz faworyzują kłamstwo. Najpowszechniej działające takie prawa są znane pod nazwą "ustaw lub praw o prywatności". To z ich powodu np. w Nowej Zelandii sądy niemal bez przerwy utajniają nazwiska co bardziej wpływowych przestępców, pozostawiają jednak bez ochrony tożsamości ofiar tychże przestępców. Fachowo nazywa się to tam prawem do "name suppression" (tj. "utajnienia nazwiska"). W rezultacie szerokiego stosowania tego prawa, kiedy np. jakiś seksualny maniak zgwałci kobietę, wszyscy mogą poznać nazwisko zgwałconej kobiety, jednak za ujawnienia nazwiska gwałciciela grożą kary. W rezultacie zgwałcona obrywa podwójnie, najpierw od gwałciciela, potem zaś od społeczeństwa które "wytyka ją palcami". Podobnie gdyby np. jakiś wpływowy narkoman wdarł się do mieszkania bezbronnej staruszki i ją obrabował, wówczas prawdopodobnie sąd utajniłby nazwisko owego markomana, jednak każdy mógłby poznać nazwisko owej staruszki. W rezultacie, kiedy następnym razem temu lub innemu narkomanowi zabrakłoby pieniędzy na narkotyki, wiedziałby on doskonale do kogo ma się udać aby łatwo mógł go obrabować. Owo "name suppression" przez nowozelandzkie sądy jest tam aż tak upowszechnione, że udzielane jest już nawet w przypadkach kiedy obwinieni wcale go NIE chcą otrzymać - po przykłady patrz artykuł o tytule "Name suppression a shameful farce" (tj. "Utajnianie nazwiska haniebną farsą") ze strony A26 nowozelandzkiej gazety Weekend Herald, wydanie datowane w sobotę (Saturday), January 28, 2012.
       Najróżniesze prawa blokujące upowszechnianie prawdy działają też już obecnie w aż całym szeregu innych dziedzin. Drugim co do popularności obszarem w którym dają się one ludziom we znaki, to internet. Najróżniejsze kraje wprowadzają bowiem obecnie w życie coraz ostrzejsze prawa jakie ograniczają możliwość publikowania prawdy w internecie. Przykład opisu następstw działania takich praw zawarty jest m.in. w artykule "Blogger shut down over Rena posting" (tj. "blogger zamknięty za prezentacje na temat Rena") ze strony A3 nowozelandzkiej gazety Weekend Herald, wydanie datowane w sobotę (Saturday), November 12, 2011.
       Jeden z bardziej szokujących przykładów oficjalnego wytłumiania prawdy przez prawodawstwo i przez sądy, opisany został w artykule "Jail for juror who discovered defendant's rape case on net" (tj. "Kara więzienia dla ławniczki która odkryła w internecie popełnienie gwałtu przez oskarżonego") ze strony A19 gazety Weekend Herald, wydanie datowane w środę (Wednesday), January 25, 2012. W artykule tym opisywany jest przypadek kiedy ławniczka w sądzie odkryła dzięki internetowi, że dany oskarżony już uprzednio popełnił gwałt - jednak było to zatajone w danym procesie. Po uświadomieniu tego faktu sądowi, na karę więzienia została skazana owa ławniczka - a nie ów przestępca. Dla mnie ów przypadek jest już niemal symbolem parodii jaką ze sprawiedliwości uczyniły wypaczenia dzisiejszego prawodawstwa ludzkiego.


#G3. Następstwa szerzenia się "kultury kłamania":

       Następstwem szerzenia się kultury kłamania jest że ludzkość zatrzymała się w rozwoju, a w niektórych obszarach cofa się już do tyłu. Wszakże bez poznania prawdy NIE ma psotępu.


#G4. Aby wyeliminować "kulturę kłamania" każdy musi zrozumieć korzyści z totaliztycznej zasady iż "jeśli kogoś kochasz, daj mu szansę udoskonalania się poprzez mówienie mu prawdy i tylko prawdy":

       Faktycznie mówienie kłamstw, nawet tych najbardziej niewinnych, jest wysoce szkodliwe. Dlatego warto przyjąć zasadę, że tzw. "komplementy" i "miłe słowa" (czyli rodzaje codziennych kłamstw) trzeba rezerwować tylko dla wrogów. Natomiast tym których się kocha i szanuje trzeba mówić prawdę i tylko prawdę. Tylko bowiem w ten sposób stwarza im się szansę na poprawę i własne udoskonalanie.


Część #H: "Monopole" i "kartele" oraz ludzki instynkt "wyłączności w posiadaniu":

      

#H1. Dlaczego wszelkie "monopole" i "kartele" są ogromnie niszczycielskie dla ludzi:

       Nie ma na Ziemi nic społecznie bardziej niszczycielskiego niż tzw. "monopole". Wszakże monopole powodują zasiedziałość i "pójście na łatwiznę". To z kolei obniża wydajność i jakość produktów pracy, co podbija cenę i zaniża konkurencyjność. Wyższe ceny przy niższej jakości oznaczają dewaluację pieniędzy. Dewaluacja oznacza coraz droższe i trudniejsze życie. To zaś oznacza coraz większe cierpienia, niesprawiedliwość, wyzysk, ucisk, itd., itp.
       Jeszcze groźniejsze od otwartych monopoli są tzw. kartele. Definicję kartelu można sobie poznać z dowolnej publikacji na ten temat, przykładowo ze strony dictionary.reference.com, gdzie jest on zdefiniowany w następujący sposób - cytuję w moim wolnym tłumaczeniu: "kartel - międzynarodowy syndykat, zrzeszenie, lub zmowa uformowany specjalnie aby regulować ceny i produkcję w jakimś obszarze businesu" (w oryginale angielskojęzycznym: "cartel - an international syndicate, combine, or trust formed especially to regulate prices and output in some field of business.") Pod tym samym hasłem tzw. "słownik kulturalny" (tj. "Cultural Dictionary") wyjaśnia pojęcie kartel jeszcze innymi słowy, mianowicie jako "zmowa w której producenci podobnego lub identycznego wyrobu starają się uzyskać monopol na sprzedaż tego wyrobu" (w oryginale angielskojęzycznym "An association in which producers of a similar or identical product try to obtain a monopoly over the sale of the product.") Wyjaśniając powyższe nqaszymi słowami, "kartel" jest to rodzaj sekretnej "zmowy" pomiędzy kilkoma instytucjami lub businessami, które powinny ze sobą "konkurować", jednak które formują rodzaj sekretnego monopolu poprzez zmówienie się ze sobą jak i kiedy mają one podwyższać ceny w sposób podobny jak czynią to monopole. Kartele są nawet bardziej niebezpieczne od monopoli i nawet szybciej niż monopole doprowadzają kraj do ruiny. Powodami tego jest, że są one niemal niemożliwe do wykrycia i do zlikwidowania, oraz że typowo ich apetyt na powiększanie cen i na obniżanie produkcyjności jest nawet jeszcze większy niż u monopoli.


#H2. Przykład Nowej Zelandii jako kraju stopniowo "zaduszanego" przez monopole i kartele:

       Kiedyś Nowa Zelandia była krajem o jednym z najwyższych standardów życia na Ziemi. Ja ciągle pamiętam jak pod ogromnie mądrymi rządami najmoralniejszego przywódcy kraju pod jakiego rządami dane mi było żyć - czyli niejakiego Sir Roberta Muldoon (opisywanego także m.in. w punkcie #B1 strony o nazwie pajak_jan.htm), Nowa Zelandia była istnym "rajem na ziemi". Sir Rober Muldoon doskonale znał swoich ziomków oraz ich tendencje do kumoterstwa i do "popierania swoich". Walczył więc z monopolami z iście "żelazną ręką". Przykładowo, dla wszystkiego co produkowane było w Nowej Zelandii zawsze dodawał "cenową konkurencję" poprzez albo otwieranie taniej produkcji tego produktu w rządowych zakładach, albo też poprzez importowanie taniego zagranicznego odpowiednika danego produktu. Niestety, w 1984 roku Sir Robert Muldoon przegrał wybory i utracił władzę. Z kolei następne rządy Nowej Zelandii zaprzestały podejmowania "anty-monopolowych" działań i zaczęły niemal otwarcie "popierać" swoich znajomków i koleżków. Kiedyś np. ze zdumieniem się dowiedziałem że jeden z rządów Nowej Zelandii w całości był uformowany z byłych koleżków którzy wszyscy ukończyli tą samą szkołę. Jednym z manifestacji tego "popierania swoich" było m.in. że wielu instytucjom pozwolono uformować monopole. W rezultacie nastały czasy "monopoli" które kompletnie zrujnowały ten "mlekiem i miodem płynący", wspaniały kraj. Obecnie praktycznie niemal wszystko jest tam albo czyims "monopolem", albo też "kartelem". Natomiast gazety nowozelandzkie aż roją się od artykułów w rodzaju: "Turners & Growers continue to attack Zespri's export monopoly after poll results" (tj. "firma Turners & Growers kontynuują swój atak na monopol eksportowy Zespri po wynikach plebiscytu") ze strony C1 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku (Monday), April 18, 2011. (Więcej informacji o owej monopolistycznej instytucji która wsławiła się m.in. niszczeniem poszukiwanych owoców "kiwi" aby utrzymać wysokie ceny owych owoców, zawarte jest w punkcie #D5 strony o nazwie fruit_pl.htm.) "Monopoly threat moves carpet maker to look overseas" (tj. "groźba monopolu zmusiła producenta dywanów do przeniesienia się za granicę"), ze strony C3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piątku (Friday), November 25, 2011. "Call to end Sky TV's 'content monopoly' " (tj. "wezwanie aby zakończyć 'monopol treści' dla telewizji zwanej Sky") ze strony C9 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post Weekend, wydanie z soboty (Saturday), December 10, 2011. "It's high time to put an end to monopolies at our airport" (tj. "najwyższy już czas aby zakończyć monopole na naszym lotnisku") ze strony B4 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie ze środy (Wednesday), December 28, 2011.
       Jednym z najgorszych następstw tolerowania monopoli i karteli jest że nieustannie zwiększają one ceny oraz zaniżają wydajność produkcji. Owo zaś nieustanne podnoszenie cen praktycznie wszystkiego w Nowej Zelandii już spowodowały że "normalni" turyści przestali ją odwiedzać bowiem wyceniła się ona całkiem z rynku turystycznego. Z kolei "zwykłych" mieszkańców tego kraju przestaje być już stać nawet na takie podstawowe dobra jak mieszkania, mleko czy chleb. Przykładowo domy w Nowej Zelandii są już ponad 10 razy droższe niż ich faktyczna wartość, zaś np. krajowa konsumpcja mleka w owym kraju - który jest przecież największym w świecie producentem mleka, z powodu nadmiernych cen corocznie spada tam obecnie o około 1% na rok. Z kolei monopolistyczna instytucja jaka uniemożliwiła zakup mleka przez zwykłych ludzi z powodu nieustannego podwyższania cen tego mleka, zmuszona jest już do uciekania się do najróżniejszych "tricków" aby przyzwyczajać przyszłych obywateli do konsumpcji ich produktu (tj. mleka) - np. patrz artykuł "Free School milk for 14,000 kids in trial run" (tj. "próba rozdawania darmowego mleka dla 14000 dzieci w szkołach") ze strony A6 gazety Weekend Herald, wydanie datowane w sobotę (Saturday), December 17, 2011. Chodzi bowiem o to, że takie "rozdawanie" mleka dzieciom w szkołach pozwala owemu monopolowi "upolować 3 ptaki jednym kamieniem". Mianowicie (1) "wychowuje" sobie on przyszłych konsumentów ze smakiem na mleko, (2) pozbywa się nadprodukcji mleka której nie ma gdzie sprzedać, oraz (3) ciągle będzie za to opłacana, bowiem w przyszłości zapewne wystawi rządowi "rachunek" za mleko które rozdała, zaś ów rachunek będzie zapewne musiał być opłacony z podatków obywateli. (Odnotuj że problem nadmiernego podwyższania ceny mleka przez ów mleczny monopol Nowej Zelandii dyskutuję także w (11) z punktu I3 strony o nazwie day26_pl.htm.


#H3. Jak naprawiać i eliminować zło zasiewane przez monopole:

       Naprawa ta jest prosta. Każdemu monopolowi trzeba wystawić konkurencję. Jak to uczynić w przypadku dzisiejszej nauki, opisałem to już w punkcie #E3 powyżej. Jak wyeliminować monopol małżeński na usługi seksualne, opisałem to już w punkcie #J2.2.2 oddzielnej strony o nazwie morals_pl.htm. Z kolei dla ekonomicznych monopoli klucz mają w kieszeni politycy. Jedyny więc problem jaki nam pozostaje, to wypracować i wdrożyć eliminację monopolu polityków. Rozwiązanie jednak dla tego problemu opiszę na stronie o nazwie partia_totalizmu.htm.


Część #I: Ludzka "zachłanność" (po angielsku "greed" lub "corporate greed"):

      

#I1. Istnienie "najniższej stawki godzinowej" jednak brak "najwyższego dozwolonego zarobku":

       W dzisiejszym świecie ludzka zachłanność już NIE ma granic, zaś ludzkie prawa tylko popierają jej eskalowanie. W rezultacie, istnieją instytucje których dyrektorzy i zarządzający pobierają pensje jakie są czasami odpowiednikami tysięcy pensji zwykłych robotników tam zatrudnionych. Jednocześnie jednak, wzrost i osiągnięcia tychże instytucji są niemal zerowe, a czasami nawet ujemne, ponieważ osoby które otrzymują te astronomiczne pensje są głupolami jacy NIE potrafią się wylegitymować żadnymi faktycznymi osiągnięciami ani wydajnością pracy która byłaby wysza od najmizerniejszych konkurentów. Jak więc moralnie uzasadnić taką ekstrawagancję. Dlatego moim zdaniem moralność i postęp wymagają aby wprowadzone zostały prawa które ograniczają "najwyższy dozwolony zarobek" - tak aby zarobek ten nigdy NIE przekraczał ludzko-osiągalnej wydajności najzdolniejszych wykonawców danego zawodu w porównaniu do wydajności najmniej zdolnych wykonawców tego zawodu - którzy jednak legitymują się tą samą edukacją i doświadczeniem. Przykładowo, dla programistów u których występuje najwyższa znana na Ziemi różnica pomiędzy "najlepszym" i "najgorszym" zawodowcem, ustalona obiektywnymi badaniami różnica pomiędzy najlepszym i najgorszym programistą o tym samym wykształceniu i doświadczeniu zawodowym, nigdy NIE przekracza 1:50 - co oznacza, że najlepszy programista nigdy NIE powinien zarabiać więcej niż odpowiednik 50 zarobków najgorszego programisty. Jednak już np. dla maszynistek (tj. osób piszących teksty na klawiaturach) różnica ta nigdy NIE przekracza 1:3 - tj. najlepsza maszynistka nigdy NIE jest lepsza o więcej niż 3 razy od najgorszej maszynistki o tym samym wykształceniu, praktyce i doświadczeniu zawodowym. Również np. dla ekonomistów i dla menagerów różnica ta też jest znacznie mniejsza niż dla programistów i faktycznie nigdy NIE przekracza ona 1:5 - co oznacza, że najlepszy manager nigdy NIE powinien zarabiać więcej niż 5 najgorszych managerów o tych samych kwalifikacjach i doświadczeniu. Ponieważ zaś najgorsi menagerowie, najgorsi programiści, a także najgorsi przedstawiciele dowolnego zawodu, zwykle otrzymują pensje w okolicy średniego zarobku danego kraju, to praktycznie oznacza, że żaden zarobek indywidualnej osoby nigdy NIE powinien przekraczać 50-ciu średnich zarobków danego kraju - co oznacza że np. najwyższe zarobki w Nowej Zelandii nigdy NIE powinny przekraczać około 2 milionów NZ$ - podczas gdy faktycznie sporo ludzi otrzymuje tam nawet aż kilkakrotnie wyższe zarobki. Jeśli zaś ktoś zarabia więcej niż owa najwyższa racjonalnie-uzasadniona wartość, jego zarobki są faktycznie podyktowane chciwością i pozbawione racjonalnego uzasadnienia. Jako zaś takie - są one wysoce niemoralne i ludzkość nigdy NIE powinna dopuścić aby one zaistniały!
       Chociaż narazie niemal żaden kraj NIE ma ograniczeń co do najwyższego dozwolonego w nim zarobku, prawie wszystkie kraje powprowadzały już ograniczenia co do "najniższej dozwolonej stawki godzinowej". W rezultacie wielu ludzi którzy chcieliby się zatrudnić na stawce niższej od owej najniższej dozwolonej prawem, NIE otrzymuje szansy na zatrudnienie. Przykładowo w czasach kiedy byłem bezrobotnym, ja chętnie zatrudniłbym się nawet na zerową stawkę, tj. do pracy za której wykonywanie wogóle by mi NIE płacono - jeśli tylko ów rodzaj pracy pasował by do moich zainteresowań, np. gdybym znalazł bezpłatne zatrudnienie jako naukowiec lub wykładowca uczelni. Wszakże pracując zamiast siedząc jałowo w domu, utrzymywałbym swój umysł "na ruchu", poznawałbym co nowego się dzieje w mojej dziedzinie, zwiększałbym swoje doswiadczenie, miałbym więcej okazji dla znalezienia dla siebie innej pracy zarobkowej niż siedząc w domu, itd., itp. W podobnej jak ja sytuacji, zapewne znajduje się wiele więcej ludzi. Jednak prawa które definiują "najniższą dozwoloną stawkę godzinową" uniemożliwiają tym wszystkim ludziom znalezienie pracy - ponieważ ich potencjalnych pracodawców po prostu już NIE stać na zatrudnienie dodatkowych pracownikó i na płacenie im tejże najniższej stawki godzinowej. To zaś niepotrzebnie zwiększa ceny wszelkich towarów, indukuje dewaluację walut, psuje ekonomie krajów, itd., itp. Dlatego w żywotnym interesie moralności i ludzkości leży całkowite obalenie owej "najniższej dozwolonej stawki godzinowej".


#I2. Następstwa "odbierania biednym i dawania bogatym":

Motto: "Jeśli znalazłeś się w dziurze NIE niszcz swej drabiny."

       Najlepszym przykładem tych następstw jest to co stało się w 2008 i 2009 roku z bankami. Wszakże w owych latach światowy kryzys ekonomiczny spowodowany został właśnie chciwością (po angielsku zwaną "corporate greed") i marnotrawstwem owych banków. Cóż więc uczyniły rządy wielu krajów? Ano dały owym bankom więcej pieniędzy zabranych uprzednio od podatników - tak aby banki te mogły jeszcze bardziej eskalować swoją chciwość i marnotrastwo. Innymi słowy, wiele rządów starało się przywrócić dobrobyt w swoich krajach poprzez "odbieranie biedym i dawanie bogatym" - skąd my już znamy tę zasadę działania i skąd wiemy że nigdy NIE będzie ona efektywna?


#I3. Jak zaradzać następstwom ludzkiej zachłanności:

       Trzeba ustanowić racjonalnie uzasadniony "najwyższy zarobek", zupełnie znieść "najniższą stawkę godzinową", oraz wprowadzić system bezprocentowych pożyczek rządowych dla osób które na nie zasługują.


Część #J: "Żądza władzy" przy jednoczesnym braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje, a także wywołane tym "wyżywanie się" na innych (po angielsku zwane "bullying"):

      

#J1. Niemal każdy człowiek chciałby mieć władzę nad innymi, jednocześnie jednak NIE ponosić żadnej odpowiedzialności za decyzje które sprawujący taką władzę powinien podejmować:

       Aby zaspokajać swoją "żądzę władzy" a jednocześnie NIE ponosić niebezpiecznej odpowiedzialności za decyzje które sprawujący władzę powinni podejmować, ludzie narazie wdrożyli do powszechnego uzycia tylko dwa rozwiązania. Mianowicie, owi rządni władzy albo (1) stają się tyranami którzy zabijają każdego kto usiłuje im wytknąć błędy w podejmowanych decyzjach, albo też (2) podejmują decyzje "demokratycznie" (czyli zbiorowo), tak że odpowiedzialność za błędy w decydowaniu "rozmyje" się potem na wszystkich uczestniczących, czyli że praktycznie nikt NIE ponosi odpowiedzialności za to co zadecydowano. Okazuje się przy tym, że oba te już wdrażane rozwiązania są niemal tak samo szkodliwe i wiodą do niemal takiego samego upadku moralnego i ekonomicznego danej społeczności.
       Z powodu właśnie owej szkodliwości obu już powdrażanych rozwiązań dla ludzkiej "żądzy władzy bez odpowiedzialności", filozofia totalizmu ma obowiązek upowszechnienia wynalezionego przez siebie jeszcze jednego rozwiązania - które pozbawione jest wad obu powyższych rozwiązań. Rozwiązanie to jest bardzo proste. Mianowicie sprowadza się do podejmowania decyzji które są zgodne z wymaganiami faktycznej moralności. Filozofia totalizmu ustaliła bowiem, że wszystkie decyzje absolutnie zgodne z nakazami faktycznej moralności zawsze okazują się być poprawnymi decyzjami jakie długoterminowo NIE wnoszą sobą niepożądanych konsekwencji. (Przez "faktyczną moralność" rozumiana jest tu "moralność" zdefiniowana w punkcie #B5 strony morals_pl.htm.) Jak zaś podejmować takie decyzje zgodne z nakazami "faktycznej moralności", wyjaśnione już zostało w punkcie #A2.1 strony o nazwie totalizm_pl.htm. Tutaj zaś będzie ono dodatkowo przedyskutowane w terminie nieco późniejszym. "Polityczna partia totalizmu" stoi więc teraz przed zadaniem wdrożenia w rzeczywistym życiu tego totaliztycznego rozwiązania dla problemu podejmowania właściwych decyzji.


#J2. Doskonałe angielskie określenie "bullying" (czyli "wyżywanie się" na innych) jakie odzwierciedla jeden z bardziej ponurych instynktów ludzkich:

       Jednym z najbardziej ponurych i szatańskich trendów i instyktów jakie rządzą ludzkim zachowaniem, jest coś co Anglicy nazywają "bullying", a co manifestuje się prześladowaniem osób słabszych od siebie. Najwyraźniej ów instynkt ujawnia się u dzieci i nastolatków, którzy całkiem otwarcie maltretują wybraną wcześniej, słabszą od siebie ofiarę. Jednak w świecie dorosłych owo "bullying" jest tez manifestowane, chociaż przyjmuje ono tam bardziej "subtelne" i ukryte formy. Stąd u dorosłych najłatwiej je zaobserwować w miejscach pracy - szczególnie tych z krajów jakie są wiodące w świecie w owym "bullying" (tj. takich jak Taiwan czy Nowa Zelandia). W dalszych punktach tej części opiszę najbardziej odrażające formy tego szatańskiego instynktu ludzkiego.


#J3. Zmuszanie dzieci do pracy zarobkowej, jest równie niemoralne jak pobicie słabszego:

       W wielu krajach dzieci zmusza się do pracy zarobkowej, czasami zaś nawet do prostytucji. Powstały nawet całe organizacje które walczą z tą formą "bullying" słabych dzieci.


#J4. "Modna" ostatnio "eksploatacja staruszków" poprzez zmuszanie osoby po 60-tce do pracy zarobkowej, jest też wyrazem "wyżywania się" polityków ("bullying") na bezbronnych staruszkach:

       Ten problem omawiany jest już aż na całym szeregu totaliztycznych publikacji - jako przykład patrz punkt #C8 na stronie o nazwie pigs_pl.htm, punkt #E1 na stronie o nazwie rok.htm, punkt #B1 na stronie o nazwie pajak_jan.htm, czy patrz punkt #108 w podrozdziale W4 z tomu 18 mojej najnowszej monografii [1/5].


#J5. Wojny jako przejaw "wyżywania się" niemoralnych polityków nad słabszymi krajami:

       Szczególnie dobrze to "wyżywanie się" jest widoczne po najnowszych agresjach i ostatnio rozpoczętych wojnach. Do świadomości polityków NIE dotarło bowiem jeszcze to co jasno wynika z ustaleń punktu #B1 na stronie o nazwie changelings_pl.htm i co podkreślone zostało w punktach #I2 i #E3 strony bitwa_o_milicz.htm, mianowicie, że w świecie stworzonym i mądrze rządzonym przez wszechmogącego Boga, agresor zawsze przegrywa każdą rozpoczętą przez siebie wojnę. Dlatego nadal istnieją na świecie politycy którzy wierzą, że na przekór życia w świecie rządzonym przez sprawiedliwego Boga, ciągle mogą bezkarnie wyżywać się nad słabszymi krajami. Jednak karma którą działania tych polityków generuje, pomału zaczyna być zwracana ich krajom.


#J6. "Wyżywanie się" nad słabszymi można powstrzymać poprzez zrozumienie czym ono dokładnie jest i poprzez natychmiastowe powstrzymywanie tych niemoralnych ludzi którzy usiłują nad kimś się wyżywać:

       Jeśli dokładniej przyglądnąć się krajom w których owo "bullying" jest na najwyższym poziomie na świecie, wówczas się okazuje że głównym powodem dla którego ono tam kwitnie, jest że nikt NIC tam aktywnie NIE czyni aby je zwalczać i eliminować. Chociaż bowiem mówi się tam i pisze dużo na jego temat, jednak owe powodzie słów NIE są popierane niemal żadnymi faktycznymi działaniami. Tymczasem każde aktywne działanie w tej sprawie (jako przeciwieństwo jedynie narzekania, pisania i mówienia) jest kluczem do wyeliminowania następstw tej szatańskiej skłonności ludziej - zgodnie z chińskim przysłowiem "w zamku oblazłym przez szczury, kulawy kot jest lepszy od najśmiglejszego konia".


Część #K: Wrodzone lenistwo ludzi:

      

#K1. Każda osoba jest wrodzenie leniwa - tyle że niektórzy ludzie nauczyli się lenistwo to pokonywać:

       Lenistwo wcale NIE jest czymś wyjątkowym. Praktycznie każda osoba ma je wbudowane w swoją naturę. Tyle tylko, że niektórzy ludzie potrafili wyrobić w sobie motywacje aby je pokonywać w każdej sytuacji którą uważają za wystarczająco istotną aby lenistwu NIE ulegać.


Część #L: "Popieranie swoich" - czyli gdy "liczy się kogo znasz, a NIE co wiesz i potrafisz":

      

#L1. Nepotyzm, kumoterstwo, faworytyzm, kronizm, "kindship", "old boys network", itp.:

       Faktycznie ogromna większość wszelkich działań ludzkich wcale NIE jest dokonywana "ponieważ to powinno być uczynione", a właśnie "pownieważ my osobiście znamy kogoś kto będzie korzystał z owego działania". Oczywiście, to jest wysoce faworyzujące postępowanie które promuje i rozwija w ludziach najróżniejsze formy wypaczeń, lenistwa, korupcji, niesprawiedliwości, itp.


#L2. Jest absolutnie konieczne aby ludzkość powdrażała mechanizmy które promują "meryt" w podejmowaniu działań, a nie nepotyzm, kumoterstwo, faworytyzm, kronizm, "kindship", "old boys network", itp.:

       Sporo takich mechanizmów już zostało wynalezionych. Przykładowo, należą do nich "konkurencja" (jako przeciwieństwo promujących kumoterstwo "monopoli"), "przetargi" (jako przeciwieństwo przyznawania kontraktów znajomkom i kumotrom), "konkursy i egzaminy wstępne" (jako przeciwieństwo "faworytyzmu"), itd., itp. Niemal więc jedyne co teraz konieczne, to upewnić się że owe mechanizmy zostaną powdrażane do praktycznie każdej dziedziny życia.


Część #M: Zamienienie edukacji w dochodowy business i tegoż następstwa:

      

#M1. Edukacja dla ludzkości jest jak "głowa dla węża" (tj. gdzie owa głowa się skieruje, tam reszta węża natychmiast podąży):

       Po więcej szczegółów na ten temat - patrz punkt #E1 na stronie o nazwie rok.htm.


#M2. Jak naprawiać problemy z wypaczoną edukacją:

       Trzeba w tym celu wdrażać w życie "polski model edukacyjny" też opisywany w (1) z punktu #E1 na stronie o nazwie rok.htm.


Część #N: Wiara w autorytety i wynikający z niej brak tolerancji dla odmiennych opinii:

      

#N1. Dlaczego autorytety są dokładną odwrotnością tego za co ich się uważa:

       Mechanizm decydujący o tym "kto w dzisiejszych czasach zostaje autorytetem" okazuje się być odwrotnością mechanizmu tzw. "przekleństwa wynalazców" opisanego, m.in. w punkcie #B4.4 strony o nazwie mozajski.htm.


#N2. Dlaczego ludzie autorytetu boją się podjąć jakąkolwiek decyzję:

       Realizacja każdej decyzji może zakończyć się porażką. Każda zaś porażka naraża decydenta na utratę autorytetu. Dlatego niemal żaden z autorytetów NIE ma odwagi podjąć jakiejkowiek decyzji - chyba że decyzje te podjęte są "zbiorowo" przez jakieś ciało w którym odpowiedzialność za wyniki tej decyzji calkowicie się rozmyje.


#N3. Dla każdego z nas to czego sami jeszcze NIE przeżyliśmy a co tylko dowiedzieliśmy się od innych jest "tylko teorią" którą akceptujemy lub odrzucamy zależnie od filozofii jaką aktualnie praktykujemy:

Motto: "Gdyby każda mrówka miała własną opinię na temat jak należy zanieść do gniazda daną ciężką zdobycz, wówczas mrówki wymarłyby już dawno temu. Fakt jednak, że wszystkie mrówki wyznają dokładnie tą samą opinię jest powodem iż mrówki nigdy nie dorobiły się np. własnych samochodów ani własnej telewizji."

       W środę dnia 4 grudnia 2013 roku o godzinie 18 wieczorem zostałem zaszokowany rodzajem nagonki jaka została wszczęta równocześnie w dwóch nadawanych wówczas wieczornych dziennikach telewizyjnych z kanałów 1 i 3 telewizji nowozelandzkiej. Mianowicie, na obu tych kanałach zaatakowano relatywnie młodego polityka niedawno wybranego do parlamentu, ponieważ polityk ten na pytanie "czy Amerykanie wylądowali na Księżycu" odpowiedział coś w rodzaju, że NIE jest pewien ponieważ NIE jest ekspertem w tej dziedzinie. Gro osób jakie następnie komentowały ową odpowiedź natychmiast potępiło owego polityka za jego brak pewności i stwierdziło niemal jednogłośnie, że ów polityk NIE nadaje się na członka parlamentu, ponieważ NIE jest pewnien tak oczywistego faktu (tj. faktu, że w ich własnej opinii Amerykanie rzeczywiście wylądowali na Księżycu). Innymi słowy, zgodnie z przeważającą opinią panującą w Nowej Zelandii, posiadanie prywatnej opinii jaka różni się od tej upowszechnianej oficjalnie jest oznaką wypaczenia umysłowego i dowodem czyjejś nieudolności do sprawowania jakiejkolwiek odpowiedzialnej funkcji. Część komentarzy do tamtej wypowiedzi polityka można sobie wysłuchać w internecie pod adresem tv3.co.nz/CAMPBELL-LIVE-Wednesday-December-4-2013/tabid/3692/articleID/96777/MCat/2908/Default.aspx, ponieważ zaraz po zakończeniu tamtych dzienników telewizyjnych temat owej odpowiedzi został podjęty do dodatkowego przedyskutowania w programie [1#N3] o nazwie "Campbell Live" - jaki w owym dniu nadawany był na kanale 3 telewizji nowozelandzkiej.
       To przekonanie o niedozwoloności posiadania własnej opinii jakie powszechnie panuje wśród Nowozelandczyków, dosyć drastycznie koliduje z niedawno ujawnionym w Nowej Zelandii też powszechnie panującym przekonaniem iż np. ciche zdradzanie własnej żony przez polityka jest OK - znaczy jest tylko jego prywatną sprawą jaka wcale NIE powinna być nawet rozważana przy analizie jego przydatności do urzędu do sprawowania jakiego ten polityk został demokratycznie wybrany. Ów fakt, że wierność małżeńską i oszukiwania własnej żony gro Nowozelandczyków traktuje jako tylko prywatną sprawę polityków, wyszedł na jaw kiedy kochanka burmistrza największego miasta Nowej Zelandii wybranego w powszechnym głosowaniu do sprawowania tego urzędu, ujawniła publicznie iż uprawiała stosunki seksualne z owym żonatym burmistrzem - po szczegóły patrz np. artykuł [2#N3] o tytule "Aucklanders would bring back Brown - survey", ze strony A7 gazety "Weekend Herald", wydanie datowane w sobotę (Saturday), October 19, 2013. Ponad połowa ludzi wypytywana wówczas o opinię w tej sprawie uważała że powinien on nadal sprawować swój urząd - co też się stało.
       Nie jest trudno wydedukować sobie z analiz historii, że wszystko co ludzkość dotychczas osiągnęła oryginalnie wyniknęło z prostego faktu, że jakiś tam wynalazca czy odkrywca miał własną opinię w jakiejś sprawie i NIE zgadzał się z tym co oficjalnie się uważało. Jednocześnie od czasów Heleny Trojańskiej miliony ludzi zostało zabite i wiele krajów uległo zniszczeniu, tylko ponieważ ktoś tam przy władzy miał ochotę na stosunek seksualny z kobietą jaka NIE była jego żoną. Na przekór tego w Nowej Zelandii seks pozamałżeński jest OK, jednak posiadanie własnej opnii jest natychmiast publicznie atakowane. Czyż owa sytuacja NIE jest kolejnym potwierdzeniem tego co wyjaśniam w punkcie #C6 swej stronu o nazwie god_istnieje.htm?
       Jako twórca filozofii totalizmu ja obserwuję z największą fascynacją zdarzenia podobne do tych opisanych powyżej. Powodem jest, że jestem zaintrygowany jak to się dzieje, iż na przekór takich opinii, a także na przekór iż np. poziom powszechnej wiedzy i edukacji wynosi w Nowej Zelandii zaledwie tylko około 1/10 tych z komunistycznej Polski (jakie to poziomy doskonale znam, bowiem kiedyś osobiście je doświadczyłem w obu tych krajach), dobrobyt, jakość usług publicznych i wolność słowa w Nowej Zelandii są nieporównanie wyższe niż były i są w Polsce. To zaś powoduje, że w Nowej Zelandii zyje się nieporównanie przyjemniej i swobodniej niż w Polsce. Czyli ów fakt, że Nowozelandczycy tępią ludzi z własną opinią - co z kolei powoduje, że w Nowej Zelandii praktycznie nigdy NIE wypracowano ani NIE wdrożono żadnego nowego wynalazku ani nowego odkrycia naukowego o światowym żnaczeniu, w praktyce NIE ma wpływu na poziom życia zamieszkałych ten kraj ludzi. Fakt więc, że wszyscy mają niemal identyczne poglądy, oznacza, że tak jak grupa mrówek ciągną oni zgodnie swoją zdobycz do gniazda, w sumie osiagając wyższy standard życia niż narody znane z różnic w opisniach swych obywateli. To zaś zaczyna zwracać naszą uwagę na powody dla których niektóre narody, na przekór poziomu wiedzy i edukacji jakie osiągnęły, NIE są w stanie wypracować u siebie akceptowalnego poziomu dobrobytu. Okazuje się bowiem, że im wyższe są różnice opinii i poglądów u poszczególnych obywateli danego kraju, tym wyższa niezgodność w sprawach jakie wymagają jedności, a tym samym tym niższa szansa na wypracowanie dobrobytu. W Malezji słyszałem kiedyś dowcip na temat Indyjczyków, że tam gdzie trzech Indyjczyków zbierze się razem, tam natychmiast istnieje 9 opinii na każdy temat. Przy takim zaś poziomie niezgodności NIE można się dziwić, iż na przekór bycia jednym z najbogatszych krajów świata, Indie mają w swoim kraju jedną z najwyśzych proporcji biednych ludzi. Aczkolwiek NIE slyszałem podobnego dowcipu o Polakach, posądzam, że także tam gdzie zbierze się trzech Polaków, też panują co najmniej 3 opinie na każdy temat. W tej sytuacji NIE może dziwić, że najwyższy w swych dziejach, bo poziom 10-ty w świecie, Polska osiągnęła jedynie w czasach "zamordyzmu" za panowania Edwarda Gierka. Wygląda bowiem na to, że najłatwiejszy sposób na osiągnięcie relatywnie zgodnego działania od ludzi o odmiennych opiniach, jest wymuszanie i użycie siły. Wszakże inny sposób wymagałby wyeliminowania różnic w opiniach - tego jednak NIE daje się osiągnąć w sytuacji powszechnej niemoralności, zakłamania, oraz prześladowań tych co starają się ujawniać prawdę.


Część #O: Stawianie emocji ponad rozumem:

      

#O1. Nasz świat jest ciągle rządzony emocjami:

      


#O2. Aby wyeliminować emocje z ludzkich decyzji, powinien istnieć i być stosowany specjalny "protokół podejmowania decyzji", zaś żadna istotna decyzja NIE powinna być podejmowana "od ręki":

      


Część #P: Tendancja do unikania zmiany i poszukiwania lepszych rozwiązań:

      

#P1. Unikanie zmiany wiedzie do zasiedziałości, zastoju, stangancji, korupcji, itp.:

       W naturze ludzkiej leży tendencja do tzw. "stabilności" pod którą to nazwą większość ludzi rozumie "unikanie jakiejkowiek zmiany". Tymczasem owo unikanie zmiany staje się powodem narastającego wygodnictwa, które potem jest siłą napędową korupcji, szukania władzy i zysku, eksploatacji innych, kumoterstwa, itp.


#P2. Aby wyeliminować efekty zasiedziałości należy zmusić ludzi aby nieustannie dokonywali zmiany i szukali lepszych rozwiązań:

       Ludzkie społeczności powinny więc wypracować i wdrożyć mechanizmy które zmuszą ludzi do okresowych zmian. Zgodnie z moimi ustaleniami, zmiany takie muszą mieć mniejsce NIE rzadziej niż co 5 lat - w przeciwnym wypadku ludzie stają się "zasiedziali" i inicjują korupcję. Dlatego np. każda praca i zatrudnienie powinna być na co najwyżej 5 lat, każdy przywódca kraju i polityk powinien być zmuszany do zmiany zajmowanego stanowiska już po co najwyżej 5 latach, każda rodzina powinna być zmuszana do zmiany miejsca zamieszkania po co najwyżej 5 latach, itd., itp.


Część #R: Korupcja i pasożytnicze efekty zasiedziałości w tej samej instytucji:

      

#R1. "Nowa miotła dobrze miecie" - ale NIE przez dłużej niż 5 lat:

       Już tylko po upłynięciu około 5 lat, każda praca przekształca się w rutynę. To zaś wiedzie do lenistwa, poszukiwań skrótów, kumotertwa, itp.


#R2. Aby wyeliminować korupcję NIE wolno zatrudniać ludzi w tej samej instytucji przez dłużej niż 5 lat:

Motto: "W idealnym świecie każde zatrudnienie i każda pozycja zatrudniałaby tą samą osobę na co najwyżej 5 lat."

       Szerzej wyjaśniam to w punkcie #V4 poniżej. Natomiast definicję i działanie korupcji omawiam w punkcie #E3 swej strony o nazwie pajak_dla_prezydentury_2020.htm.


Część #S: Inwestowanie w nieroby, obiboki, nieuki, marnotrawców, niedorajdów, chronicznych zawalaczy, itp. (tj. w ludzi po angielsku zwanych "loosers"):

      

#S1. Zamiast nagradzać ludzi którzy dają najlepsze wyniki (tj. tzw. "high achievers") w dzisiejszym świecie nagradza się marnotrawców i miernoty (tj. tzw. "loosers"):

       Np. zamiast rozdzialać nagrody tym co coś osiągnęli, największe wydatki przeznaczane są na leczenie nałogowców, wygodne życie więźniów, rozwiedzione (samotne) matki, szkoły do nieuprzywilejowanych, itp. Tymczasem jeśli inwestuje się w marnotrawców i miernoty, z góry wiadomo iż będą to stracone inwestycje. Jesli zaś zainwestuje się w przodowników i najlepszych, każda taka inwestycja będzie przynosiła zwrot wielokrotnie wyższy od swej wartości. Tylko więc inwestowanie w tych co dają najlepsze wyniki jest drogą do postępu i do zamożności.


Część #T: Wyeliminowanie niemoralnych podatków:

      

#T1. Każdy podatek jest niemoralny i powinien być zlikwidowany, jednak podatki od zakupu dóbr i usług (zwane "VAT", "GST", itp.) są najniemoralniejsze, bowiem rujnują one całe kraje:

Motto: "Wskaż mi chociaż jedną osobę u której zapłacenie jej własnych podatków NIE wzbudziło wewnętrznych oporów, buntów i chęci spowodowania zmiany."

       Jak każdy sam może to sobie wydedukować, podatki wcale NIE muszą istnieć. Sporo też dzisiejszych państw radzi sobie doskonale bez nakładania podatków. Stopa życiowa mieszkańców wielu z nich przekracza średnią stopę życiową naszej planety. Liczne przykłady tych niezwykłych krajów można znaleźć opisane w internecie po zadaniu do wyszukiwarki słów kluczowych kraje bez podatków, a jeszcze lepiej - po wpisaniu angielskojęzycznych odpowiedników tych słów, tj. wpisaniu countries with no taxes. Aby jednak nie zakłócać toku myśli czytelnika, ja już wyszukałem pierwszych dwadzieścia najpowszechniej wskazywanych przykładów takich krajów - oczywiście na świecie jest ich więcej niż 20. Oto owe przykłady w alfabetycznym zestawieniu: Andora, Anguilla, Bahamy, Bahrajn, Bermuda, Brunei Darussalam, Brytyjskie Virgin Islands, Kajmany, Korea Północna, Kuwait, Liechtenstein, Maldives, Monako, Oman, Qatar, San Marino, Saudi Arabia, Turks i Kalikos, United Arab Emirates, Vanuatu. (Ciekawe czy czytelnik odnotował już dosyć rzucającą się w oczy regularność w tym zestawieniu?) Nie trudno bowiem ustalić, że płacenie dowolnego rodzaju podatku, jest dla ekonomii danego kraju tym, czym rzucanie piasku jest dla ruchomych części działającej maszynerii. Każdy podatek przyczynia się też do stopniowego zamieniania ludzi w niewolników danego systemu politycznego. (Wszakże jedna z definicji "niewolnika" stwierdza, że jest to osoba zmuszana do pracy bez otrzymywania należnego jej wynagrodzenia - zaś każdy podatek faktycznie pomniejsza wielkość wynagrodzenia jakie płacące go osoby uzyskują za swoją pracę.) Ponadto, jeśli sprawdzić kryteriami filozofii totalizmu, czy pobieranie od ludzi dowolnego podatku jest postępowaniem moralnym, albo jeśli podatki przymierzyć do wymogów definicji faktycznej "moralności" podanej w punkcie #B5 strony o nazwie morals_pl.htm, wówczas się okazuje, że nakładanie przez rządzących dowolnej formy podatku jest wysoce niemoralnym postępowaniem ludzkim tolerowalnym wprawdzie w epoce niewolnictwa, jednak zasługującym na potępienie w dzisiejszych czasach.
       Tymczasem rozumny Bóg tak steruje każdym niemoralnym postępowaniem ludzkim, aby nabywało ono zdolności do "samoregulowania się" - tj. zdolności opisanej dokładniej w punktach #B3 i #B3.1 strony o nazwie mozajski.htm, a polegającej na "zwalczaniu niemoralności przez samą ową niemoralność" (zgodnie z zasadą wdrażaną przez rozumnego Boga w stworzonym przez Niego świecie, że "każdy problem wynikający z niemoralnego postępowania ludzi musi zawierać w sobie swoje własne rozwiązanie"). Jedną zaś z zewnętrznych manifestacji tej zdolności wszelkich niemoralnych działań ludzi do "samoregulowania się" jest m.in., że każde niemoralne postępowanie ludzkie wykazuje się posiadaniem aż całego szeregu cech (raczej nieprzyjemnych dla sprawców), które już od dawna są nam wskazywane dzięki badaniom nad "pasożytnictwem" - czyli nad filozofią niemoralności. Przykładowo, każde niemoralne postępowanie (a) bez przerwy ulega nasilaniu, (b) zawsze kończy się katastrofą - jeśli w porę NIE zostanie zarzucone, (c) pozwala uniknąć końcowej katastrofy (do której zawsze prowadzi) tylko jeśli w porę zostanie całkowicie zaniechane, oraz (d) całkowite zaniechanie danej niemoralnej działalności wymaga włożenia w nią wysiłku wspinania się pod górę pola moralnego wzdłuż tzw. "linii najwyższego oporu intelektualnego" - który to wysiłek jest proporcjonalny do szkodliwości końcowej katastrofy do jakiej ta niemoralna działalność zawsze prowadzi. Powyższe cechy każdy czytelnik może osobiście wykryć w dowolnej niemoralnej działalności jakiej pełny przebieg jest mu znany. Przykładowo, jeśli ktoś poobserwuje kłamców, wówczas odkryje, (a) że ich kłamstwa z czasem ulegają nasilaniu, (b) że jeśli ich kłamstwa nie są zaprzestane, wówczas wiodą do katastrofy w rodzaju więzienia, rozwodu, utraty pracy lub mienia, itp., (c) że owej katastrofy kłamcy mogą uniknąć tylko jeśli całkowicie zarzucą oni kłamanie, jednak (d) że całkowite zaniechanie przez nich kłamania wymaga od nich włożenia aż tak dużego wysiłku intelektualnego, jak duża jest szkodliwość końcowej katastrofy do jakiej kłamanie to prowadzi - np. uniknięcie rozwodu wymaga od kłamcy przyjęcia takiej samej ilości upokorzenia i bólu co sam rozwód. Te same cechy każdy czytelnik może wykryć też w dowolnej innej niemoralnej działalności ludzkiej, przykładowo w kradzieżach, piciu alkoholu, zażywaniu narkotyków, agresywnym zachowaniu, morderstwach, wojnach całych agresywnych narodów, itd., itp.
       Ponieważ pobieranie podatku też jest niemoralnym działaniem, opisane powyżej cechy niemoralnych działań ludzkich są także obecne w podatkach. I tak (a) podatki wykazują tendencję do nieustannego eskalowania swej wysokości, (b) jeśli ich się NIE powstrzyma, wówczas wiodą do katastrofy w rodzaju rozruchów, rewolucji, upadku rządów, a czasami nawet zmiany ustroju kraju, (c) jedynym sposobem eliminowania ich niszczycielskich następstw jest zarzucenie ich pobierania, oraz (d) zaniechanie pobierania podatku jest aż tak trudne, że częściej do rozruchów społecznych, a nawet do rewolucji, upadku rządów, czy zmiany ustroju, dochodzi znacznie wcześniej niż do zaniechania owych podatków które sprowadziły na ludność tyle biedy i niezadowolenia, że zainicjowały one owe bunty społeczne.
       Ze wszystkich odmian podatków nakładanych przez rządzących w dzisiejszych czasach, jeden jest najbardziej niemoralny i niszczycielski. Rujnuje on bowiem całe państwa i narody. Ta zaś jego cecha prawdopodobnie spowoduje, że to ten właśnie podatek będzie najbardziej pierwotnym (chociaż zapewne nieuświadamianym przez poszkodowanych) powodem burzliwych zmian społecznych które wyraźnie nadchodzą na ludzkość. Ów najbardziej niszczycielski i niemoralny podatek, to podatek od zakupu dóbr i usług - w większości krajów zwany "VAT" (w Nowej Zelandii jest on zwany "GST", zaś w USA jest on zwany "podatkiem od kupna"). Ciekawe czy czytelnik odnotował, że podczas depresji ekonomicznej jaka ogarnęła świat począwszy od 2008 roku, te kraje które albo wcale NIE wprowadziły jeszcze u siebie podatku typu "VAT", albo u których ten podatek był niewielki (tj. NIE większy niż 10%) wcale NIE były dotknięte ową depresją. Jednocześnie kraje które wpadły w najwyższe kłopoty podczas owej depresji, okazały się równocześnie tymi, które miały ów podatek "VAT" albo najdłużej, albo też na najwyższym poziomie. (Np. dla ludności greckiej wyspy "Cyprus", której oszczędności w marcu 2013 roku zostały poszkodowane ponad 30% stratą pobraną przez ich rządzących aby zrekompensować zachłanność niektórych ich bankierów, VAT wynosił 20% wartości każdej transakcji.) Z uwagi właśnie na ową najwyższą niszczycielskość podatku VAT, warto aby ewentualną próbę zapobiegnięcia katastrofie społecznej która wyraźnie się zbliża, rozpocząć właśnie od wyeliminowania tego niebezpiecznego podatku. Wszakże, w interesie każdego kraju i narodu który miłuje pokój i stabilność społeczną, leży jak najszybsze pozbycie się przyczyny dla przyszlych rozruchów społecznych - czyli pozbycie się podatku VAT. W opisach jakie teraz nastąpią wyjaśnię dlaczego i w jaki sposób najlepiej się do tego zabrać.


#T2. Dlaczego podatek typu "VAT" jest "niemoralny" i rujnuje kraje w jakich został wprowadzony:

       Podatek typu "VAT" jest bardzo niemoralny i wysoce szkodliwy z aż całego szeregu powodów. Wymieńmy tu najważniejsze z nich:
       1. Zabija on ekonomiczne inicjatywy społeczeństwa. Wielu bowiem ludzi podejmowałoby najróżniejsze inicjatywy ekonomiczne które poprawiałyby dobrobyt i stopę życiową ludności, jednak boi się problemów legalnych i formalności wynikających z konieczności pobierania i odprowadzania do swego rządu owego podatku "VAT". W rezultacie, zamiast realizować te inicjatywy, owi ludzie po prostu je zarzucają i nic NIE czynią. Przykładowo, do mnie powtarzalnie zwraca się wiele osób abym wysłał im papierowe kopie moich publikacji. Ja jednak w każdym takim przypadku zmuszony jestem im odmawiać, wyjaśniając że nie stać mnie na wysłanie im nieodpłatnej kopii, jednocześnie zaś NIE mam zamiaru pokonywać problemów legalnych i formalności związanych z nowozelandzkim odpowiednikiem VAT, jaki to podatek, jak wierzę, musiałbym od nich pobierać i odprowadzać do skarbu państwa - gdybym wysłał im odpłatne kopie swoich opracowań. Podobnie ma się sytuacja z wieloma innymi ludźmi, którzy bez podatku typu VAT by uprzyjemniali i podnosili jakość życia bliźnich, jednak którzy NIE mają sił i ochoty aby pokonywać całe góry formalności związanych z tym podatkiem, stąd którzy zamiast produktywnie pracować dla dobra innych, po prostu pozostają bezczynni.
       2. Zniechęca do próbowania nowych idei. Wszakże zanim ktoś podejmie wdrażanie nowych idei, czy produkowanie czegoś nowego, najpierw musi przebrnąć przez najróżniejsze legalne i biurokratyczne formalności. Tymczasem podatek typu "VAT" otoczony jest tyloma formalnościami i tak skomplikowanymi oraz niemal nieustannie zmieniającymi się prawami, że wielu ludzi nigdy NIE ma mocy i zaparcia aby się przez nie przebić.
       3. Wyhamowuje postęp. Jeśli dla wprowadzenia postępu, najpierw trzeba przebijać się przez morze formalności i praw, nikt faktycznie NIE ma siły ani chęci aby postęp wprowadzać. Jednym więc z następstw wprowadzenia VAT, jest eskalowanie w danym kraju tzw. wynalazczej impotencji opiywanej m.in. w punktach #G1 i #H1 strony o nazwie eco_cars_pl.htm.
       4. Zamienia obywateli w przestępców. Z powodu istnienia VAT, niemal każdy obywatel zaczyna rozważać jak mógłby coś sprzedać lub kupić, jednak uniknąć płacenia tego podatku. W rezultacie, w świetle istniejących praw, niemal każdy staje się przestępcą, zaś w kraju narastają nawyki, że unikanie przestrzegania praw jest rzeczą naturalną jaką należy standardowo czynić za każdym razem kiedy tylko nie jest się pilnowanym przez reprezentanta władz. Z upływem więc czasu praworządność obywateli jest stopniowo erodowana, moralność upada, zaś kraj stacza się w odchłanie narastającej przestępczości.
       5. Zwiększa ilość ludzi aktywnie popierających "niemoralność". Badania prowadzone w ramach nowej "nauki totaliztycznej" (tj. tej nauki do jakiej referuje punkt #B2 powyżej) ustaliły, że aktywe popieranie dowolnej formy niemoralnego działania, w końcowym rozrachunku zawsze jest dyskretnie karane przez Boga (tj. karane w sposób, jaki NIE odbiera "wolnej woli" postronnym świadkom tego karania). Materiał dowodowy i opisy owego dyskretnego karania czytelnik może poznać np. z punktu #G1 na stronie o nazwie will_pl.htm, punktu #B2.1 na stronie o nazwie mozajski.htm, punktu #I3.1 na stronie o nazwie petone_pl.htm, oraz z kilku jeszcze dalszych totaliztycznych opracowań. Tymczasem istnienie i stopniowe zwiększanie podatku VAT (a takze innych podatków), nieustannie zwiększa liczbę ludzi, którzy zgodnie z kryteriami filozofii totalizmu, a także ż tekstem Biblii, aktywnie podejmują niemoralne działania jakie wystawiają ich właśnie na owo dyskretne boskie ukaranie. Wszakże ludzie ci uczestniczą albo np. w uchwalaniu podatku VAT, albo w jego podwyższaniu, kolekcjonowaniu, itp. Zanim więc ktoś włączy się w działania które aktywnie popierają VAT, radziłbym mu zadać sobie pytanie, na ile owe działania różnią się w sensie moralnym np. od produkowania lub sprzedawania papierosów, alkoholu, narkotyków, itp.
       6. Nakłania rząd do nieustannego podwyższania wysokości VAT. Kiedy podatek VAT zostanie raz wprowadzony, jego cechy nakłaniają polityków do powtarzalnego podwyższania jego wartości. Wszakże ambicje dzisiejszych polityków NIE znają granic. Najłatwiejszym zaś sposobem ich zaspokajania, jest podwyższenie wartości podatku VAT. Kiedykolwiek więc kasy rządowe stają się puste, a przy dzisiejszej moralności polityków dzieje się to zadziwiająco często, natychmiast któryś członek rządu proponuje podwyższenie VAT. Przykładowo, w Nowej Zelandii miejscowy odpowiednik podatku VAT (zwany GST) wprowadzony został w dniu 1 października 1986 roku, w wysokości 10% od ceny wszelkich dóbr i usług. Aczkolwiek cała ówczesna propaganda rządowa wmawiała ludności, że tylko na tym skorzystają, faktycznie spowodowało to 10% wzrost cen praktycznie wszystkiego, a tym samym 10% spadek rzeczywistych zarobków każdej osoby. Jednak już wkrótce potem, bo w dniu 1 lipca 1989 roku, podatek ten został zwiększony do 12.5%, powodując dalszy proporcjonalny spadek rzeczywistych zarobków ludności. Rządzący nie poprzestali jednak na tym i w dniu 1 października 2010 roku ponownie podwyższyli ów podatek do 15% - powodując kolejny znaczący spadek faktycznych zarobków ludności. Jestem też gotów się założyć, że ta najnowsza jego podwyżka też wcale NIE będzie ostatnią.
       7. Inspiruje polityków do wymyślania coraz to następnych podatków. Widząc jak łatwo jest gromadzić podatek z użyciem VAT, politycy przy władzy spędzają sporo swego czasu na wymyślaniu jaki to jeszcze inny podatek dałoby się wprowadzić, aby równie łatwo wyciskać pieniądze z rządzonego przez siebie społeczeństwa. Przykładowo, w Nowej Zelandii w 2003 roku politycy wpadli na pomysł aby opodatkować pierdzenie - bowiem jakoby wydzielane przez nie gazy powodują ocieplanie się klimatu Ziemi. Jednak podatek jaki zaproponowali, nazywany przez ludność "podatkiem od pierdzenia" (po angielsku "fart tax"), wywołał tyle szyderstw i publicznego śmiechu, że ówcześni politycy dali za wygraną i zaniechali jego wprowadzenia. Niemniej do dzisiaj mnie osobiście nurtuje zagadka, jak owi politycy zamierzali dokładnie pomierzyć ile ktoś powinien płacić owego "podatku od pierdzenia". Z kolei w marcu 2013 roku, jeden z nowozelandzkich polityków wymyślił, że powinien być też podatek "za udogodnienia" - m.in. za dostęp do internetu. Na szczęście i ten podatek wywołał tyle publicznych protestów, że rząd został zmuszony do zarzucenia jego wprowadzenia.
       8. Zamienia ożywiające ekonomię międzyludzkie "spiralowanie" pieniędzy, w ich coraz jałowsze oscylowanie "od rządu do ludności i z powrotem do rządu". Bez podatku typu "VAT" ludzie odpłatnie wymieniają pomiędzy sobą dobra i usługi, tak że ich pieniądze generują wiele zasobności i komfortu zanim zostają zamrożone w kasach rządowych. Tymczasem po wprowadzeniu "VAT" pieniądze przestają kursować pomiędzy ludźmi, a jedynie oscylują pomiędzy rządem i ludnoscią. Na dodatek, w owym oscylowaniu kluczową rolę finansową zaczynają wypełniać bezproduktywni biurokraci, bowiem to głównie ich pensje są opłacane z podatków. Aby więc od rządu pieniądze te mogły powrócić z powrotem do ludności, dany kraj musi zatrudniać aż całe chmary bezproduktywnych biurokratów, którzy sami nic NIE produkują, a jedynie utrudniają życie produktywnym ludziom. W rezultacie, zamiast generować dobra i usługi, w takim jałowym oscylowaniu pomiędzy rządem i ludnością pieniądze promują bezproduktywność i biurokrację. Produkcja dóbr i usług natychmiast więc spada, zaś stopa życiowa ludności się pogarsza. Jak też wiemy, to właśnie takie jałowe oscylowanie pieniędzy pomiędzy rządem i ludnością już raz było pierwotną przyczyną zawalenia się całego ustroju komunistycznego.
       9. Kusi rządzących do zwiększania liczby zawodowych polityków żyjących na koszt podatnika. Łatwość z jaką dzieki podatkowi VAT rządy mogą zwiększać swoje dochody poprzez proste podwyższenie wysokości tego podatku, powoduje że rządzących zaczyna kusić aby zwiekszać liczbę członków rządu i zawodowych polityków opłacanych z podatków. Wszakże każdy z nich ma wielu kolegów szkolnych i przyjaciół, których naród NIE wybrał i NIE chce, jednak którzy byliby przydatni rządzącym jako politycy np. w sejmie. Stąd w krajach jakie już dawno wprowadziły VAT, typowo przyjmowane są systemy parlamentarne w rodzaju MMP, przy których niezależnie od polityków wybranych przez naród, do rządu i do parlamentu powoływani są przez swych kolegów partyjnych liczni dodatkowi politycy, których naród wcale NIE chciał wybrać, bo ludność ich NIE lubi. W ten sposób liczba członków rządu i posłów do sejmu praktycznie ulega niemal zdublowaniu, zaś w rządzie zaczynają zasiadać osoby które wogóle NIE poczuwają się do reprezentowania swoich wyborców, ponieważ faktycznie NIE zostali przez naród wybrani. Potem tacy powoływani przez swych kolegów i NIE reprezentujący nikogo politycy uchwalają najróżniesze prawa i podejmują decyzje, których NIE tylko nikt NIE chce i które są powszechnie zwalczane, ale które także drastycznie wybiegają przeciwko wymogom faktycznej moralności i czasami wręcz wyraźnie działają na szkodę narodu. Jako przykład takich praw i decyzji, rozważ prawo uchwalone w Nowej Zelandii i opisane w punkcie #B5.1 strony o nazwie will_pl.htm, jakie pod karą więzienia zabrania rodzicom dyscyplinowania własnych dzieci; albo rozważ inne nowozelandzkie prawo opisane w punkcie #I3.1 strony o nazwie petone_pl.htm, jakie daje homoseksualistom prawo do oficjalnego zawierania małżeństw; albo rozważ decyzję rządu nowozelandzkiego pozwalającą aby jego szpiegowska agencja szpiegowała własnych obywateli tego kraju - tak jak opisuje to artykuł "New spy laws comparable to Big Brother" (tj. "nowe prawa szpiegowskie porównywalne do amerykańskich"), ze strony A12 gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w poniedziałek (Monday), April 22, 2013; albo rozważ działalność nowozelandzkiej instytucji zwanej CYF, jaka w glorii prawa ucieka się do działań opisanych w artykule "Russians claim CYF kidnapped hurt baby" (tj. "Rosjanie twierdzą, że CYF dokonał porwania na zranionym dziecku") ze strony A3 gazety The Dominion Post, wydanie z wtorku (Tuesday), April 23, 2013. Oczywiście, powyższe przykłady praw i decyzji z Nowej Zelandii przytaczam tutaj tylko dlatego, ponieważ kraj ten znam najlepiej i mam najłatwiejszy dostęp do informacji co w nim się dzieje. Poznanie zaś konkretnych przykładów otworzy czytelnikowi oczy na podobne sytuacje jakie dzieją się w jego własnym kraju. (Totalizm naucza bowiem, że "bez poznania prawdy NIE ma postępu".) Niemniej ja podróżowałem trochę po świecie, a stąd jestem pewien, że praktycznie w każdym kraju z dzisiejszego coraz niemoralniejszego świata politycy postępują w niemal taki sam sposób. Wszakże wszyscy politycy są ludźmi, zaś wszystkich ludzi Bóg obdarzył tym samym zbiorem ludzkich niedoskonałości - tak jak opisałem to w punkcie #B2 strony antichrist_pl.htm. Przykładowo, w kwietniu 2013 roku sporą konsternację wzbudziły w Niemczech decyzje ichniego rządu (który notabene też wybierany jest systemem MMP, tak jak rząd Nowej Zelandii), aby "ratować" na koszt niemieckiego podatnika mieszkańców śródziemnomorskich krajów z ichnich kłopotów finansowych spowodowanych zbyt rozrzutnym życiem, kiedy się okazało, że zwykli Niemcy są przeciętnie co najmniej dwukrotnie ubożsi od tych których standard życia "ponad stan" owi Niemcy są zmuszeni "ratować" finansowo decyzją swego rządu - po więcej szczegółów patrz artykuł "Germans poorer than Cypriots" (tj. "Niemcy ubożsi niż Cypryjczycy"), ze strony B2 gazety The Dominion Post, wydanie z poniedziałku (Monday), April 22, 2013. W podobny sposób kiedy w 2008 roku z powodu zachłanności niektórych bankierów kilka banków amerykańskich było blisko bankructwa, rząd dał im pieniądze podatników aby owi bankierzy ciągle mogli kontynuować wypłacanie sobie z nich astronomicznych premii.
       10. Pogłębia finansową "niesprawność" wszelkich rządowych instytucji i przedsięwzięć. W inżynierii mechanicznej używane jest pojęcie "sprawność" rozumiane jako stosunek tego co się otrzymuje do tego co trzeba włożyć aby owo coś otrzymać. Ponadto używane jest tam też pojęcie "niesprawność" rozumiane jako przeciwstawieństwo "sprawności". I tak najnowsze silniki elektryczne mają ową sprawność rzędu bliskiego 99%, starsze silniki spalinowe mają sprawność rzędu 50%, zaś lokomotywy parowe (dzisiaj uważane za już niemal starożytne napędy) mają sprawność około 20% (tj. lokomotywy parowe mają "niesprawność" rzędu 80%). Gdyby pojęcia "sprawność" i "niesprawność" zacząć używać także w odniesieniu do finansowych przedsięwzięć ludzi, instytucji i rządów, wówczas w ekstremalnych zakresach swoich wartości ujawniałyby one dodatkowo "moralność" i "niemoralność" tych przedsięwzięć. Jak też się okazuje, owa "sprawność" finansowa wyliczona dla przedsięwzięć dzisiejszych rządów, wynosi co najwyżej kilka procent - czyli jest nawet znacznie niższa niż gdyby dzisiejsze państwa były napędzane owymi lokomotywami parowymi uważanymi przez wszystkich za niemal już starożytne napędy. Przykładowo, kiedy w Nowej Zelandii utracił władzę najmoralniejszy ze wszystkich znanych mi przywódców kraju, czyli niejaki Sir Robert Muldoon (opisany także w punkcie #B1 strony pajak_jan.htm), rząd jaki przejął po nim władzę zaczął masowo sprzedawać wszelkie dobra które uprzednio należały do owego państwa, a więc ziemię, fabryki, elektrownie, koleje, itp. Sprzedane wówczas dobra były warte bilionów dolarów. W jakiś czas potem z szokiem usłyszałem w telewizji, że z owych sprzedaży do kasy państwowej trafiło jedynie około 3% ich wartości - najwyraźniej reszta "poszła na rozkurz". Ten sam trend trwa w Nowej Zelandii do dzisiaj. Przykładowo, w artykule "Seized millions fail to help" (tj. "zarekwirowane miliony nie potrafiły pomóc"), ze strony A20 gazety The New Zealand Herald (wydanie datowane w piatek (Friday), April 26, 2013), opisane są wyniki zarekwirowania przez państwo dobr aż całego szeregu przestępców. Dobra te przyniosły 150 milionów dolarów, z czego 27 milionów zostało przekazane państwu, jednak tylko 10.2 milionów trafiło do kasy państwowej - co daje najwyżej 7% "spawność" tego przykładu "rządowego przedsięwzięcia". Z kolei w odbudowie Christchurch, zgodnie z artykułem "Canterbury rebuild figure rises extra $10 b" (tj. "koszta odbudowy Kanterbury rosną o dodatkowe 10 bilionów dolarów"), ze strony A18 gazety The New Zealand Herald (wydanie datowane w poniedziałek (Monday), April 29, 2013), koszta tej odbudowy w kwietniu 2013 roku osiągnęły już wysokość 40 bilionów dolarów. (Odnotuj, że zaraz po trzęsieniach ziemi opisanych np. w punkcie #P5 strony o nazwie quake_pl.htm, koszta zniszczeń tego miasta szacowano na około 2 biliony dolarów - przy czym angielski "bilion" odpowiada polskiemu "miliardowi".) W owych 40 bilionach kosztów, kontrybucja rządu czerpana z podatków wynosi 15 bilionów - czyli 37.5%, albo nieco ponad 1/3. Należałoby się więc spodziewać, że co trzeci budynek Christchurch jest odbudowywany na koszt podatnika. Tymczasem jeśli śledzi się wiadmości w prasie i telewizji, wówczas wygląda na to że praktycznie niemal wszystko co w Christchurch się buduje jest opłacane z pozarządowych źródeł, tj. przez prywatnych właścicieli, instytucje, ubezpieczenia, z czynszów mieszkańców miasta, itp. Powyższe oraz inne podobne przykłady które czytelnik może znać z własnego podwórka, ilustrują, że dzisiejsze rządy są prawdopodobnie jedynymi instytucjami które potrafią przetrwać i być utrzymywane przez ludzi, na przekór iż są najbardziej "niesprawnymi" i finansowo marnotrawnymi instytucjami w całej historii ludzkości. Czytelnika może więc nurtować pytanie, skąd się bierze owa nieuzasadnienie-niska sprawność finansowa wszelkich rządowych przedsięwzięć, która jest godna raczej czasów pogaństwa i niewolnictwa, niż dzisiejszych jakoby nowoczesnych i skomputeryzowanych działań? Jestem gotów się założyć, że odpowiedzią na to pytanie jest "łatwość z jaką rządom przychodzi kolekcjonowanie podatków". Wszakże podatki wpływają do kasy państwa bez żadnego wysiłku ani starań ze strony polityków - czyli zgodnie z powiedzeniem "łatwo przyszło, łatwo pójdzie". Istnienie więc podatków, szczególnie zaś owego VAT ogromnie łatwego do podwyższania, NIE nakłania polityków do liczenia się z wydaniem każdego grosza, tak jak by musieli się liczyć gdyby na swoje wydatki zarabiali własnym wysiłkiem wymyślania, zakładania, utrzymywania i nadzorowania jakichś rządowych przedsiębiorstw i zarobkowych działań, oraz gdyby jednocześnie popadnięcie w deficyt wyznaczało dla nich koniec kadencji ich rządu i koniec ich politycznej kariery.


#T3. Jakie są następstwa długotrwałego działania niemoralnego podatku VAT (GST) o stopniowo rosnącej wartości:

Motto: "Niemoralne podatki są narastającym problemem, który jeśli NIE zostanie w porę rozwiązany pokojowo przez polityków, wówczas same te podatki wyzwolą wpisane w nie znacznie boleśniejsze dla wszystkich rozwiązanie."

       Typowo nieuświadamiane przez ludzi następstwa podatku VAT obejmują m.in. stopniowe obumieranie życia ekonomicznego w danym kraju oraz nieustające narastanie w nim coraz większych napięć społecznych. Ludzie bowiem stają się w tym kraju coraz bardziej apatyczni i pozbawieni inicjatywy, jednocześnie zaś narasta biurokracja, korupcja, przestępczość ekonomiczna, oraz najróżniejsze metody szybkiego bogacenia się na niemoralne sposoby. W wyniku tego kraj stopniowo podupada, ulega ekonomicznej depresji i wyniszczeniu, rośnie w nim przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi, zanika poczucie bezpieczeństwa, itp. To zaś oznacza, że stopa życiowa niemal całej jego ludności szybko się w nim obniża. Co zaś najgorsze, zaczynają też w nim narastać napięcia społeczne, które w przypadku ich zignorowania przez rządzących mogą z czasem doprowadzić do wybuchu rozruchów - czyli do katastrofy społecznej. Z tego powodu, w interesie polityków i mieszkańców każdego kraju leży jak najszybsze zlikwidowanie choćby tylko najbardziej niemoralnych podatków - zanim indukowane przez nie niezadowolenie i chęć buntu rzucą ludzi w chaos jeszcze bardziej niemoralnych działań z jakich niemal nikt NIE skorzysta, za to prawie wszyscy staną się poszkodowani.


#T4. Państwa bez podatków są możliwe i będą doskonalsze od dzisiejszych, zaś nasza cywilizacja powinna dążyć do ich urzeczywistniania:

       Jeśli dokładnie rozważyć sprawę, wówczas się okazuje, że podatek jest głównie potrzebny politykom, aby z niego mogli zaspokajać swoje nieustannie rosnące ambicje. Tymczasem liczba polityków może być zredukowana do minimum - tak jak to ma miejsce w np. Szwajcarii czy w krajach które NIE wprowadziły jeszcze u siebie podatków. Wszakże wszelkie funkcje państwowe jakie w dzisiejszych czasach wypełniane są przez całe chmary polityków, mogą nawet skuteczniej być wypełnione przez zaledwie kilkuosobowe zespoły rządowe. Jeśli zaś zredukować liczbę polityków do kilkuosobowych demokratycznie wybieralnych zespołów rządzących i podejmujących decyzje, wówczas się okazuje, że całe państwa mogą istnieć i prosperować zupełnie bez podatków. Podajmy więc tu teraz przykłady najważniejszych funkcji wypełnianych przez dzisiejsze chmary polityków, oraz krótko wyjaśnijmy w jaki sposób te same funkcje mogłyby być z sukcesem wypełniane przez kilkuosobowe zespoły rządowe nie pobierające od ludności żadnych podatków:
       (1) Szkolnictwo i edukacja. Niemal wszelkie wydatki społeczne, już od dawna przestały być pokrywane z podatków, a są pokrywane z opłat ludności związanych z danym wydatkiem. Przykładowo, za sporą proporcję szkół i uczelni już obecnie płacą ich uzytkownicy, a także kościoły lub organizacje które je prowadzą. Pozostałe zaś mogłyby być finansowane przez województwa, miasta, lub fabryki, które będą uzyskiwały pracowników i mieszkanców z wychowanków tychże szkół i uczelni.
       (2) Służba zdrowia. Szpitale, lekarstwa i opieka zdrowotna już od dawna opłacana jest albo bezpośrednio przez użytkowników, albo z ubezpieczeń, albo też z dotacji narodu.
       Ponadto, "służba zdrowia" faktycznie oddana leczeniu ludzi, tj. taka jaką znamy z dawnych czasów, zwolna przestaje istnieć. Ze "służby zdrowia" stopniowo zamienia się ona bowiem w "służbę uśmiercania lub nałogu", z której ludzie zmuszani są korzystać tylko jeśli absolutnie NIE mają już innego wyjścia. Przykładowo, w dzisiejszych szpitalach, klinikach, oraz ośrodkach zdrowia namnożyło się już tyle bakterii odpornych na działanie antybiotyków, że jeśli trafi tam ktoś o bardzo chorym i osłabionym organiźmie, wówczas owe bakterie go atakują i najczęściej uśmiercają. Tymczasem dzisiejsi lekarze, szkoleni przez starą i błędną tzw. "ateistyczną naukę ortodoksyjną", typowo NIE znają już innych metod leczenia poza serwowaniem antybiotyków. Zresztą nawet jeśli ktoś ma silny organizm i NIE boi się owych bakterii odpornych na antybiotyki, ciągle dla powodów opisanych w punktach #I1 i #I2 strony healing_pl.htm, typowo zamiast go wyleczyć z choroby, dzisiejsi lekarze skazują go na dożywotne zażywanie lekarstw które tylko łagodzą symptomy, za to indukują skryte uzależnienia i nałogii.
       (3) Emerytury, renty inwalidzkie i zasiłki dla bezrobotnych. Emerytury już obecnie w wielu krajach są wypłacane z oddzielnych niz podatki tzw. ubezpieczeń emerytalnych lub dodatkowych wpłat pracodawców i pracowników. Podobnie jest z inwalidztwem i bezrobociem.
       (4) Prawo, wymiar sprawiedliwości i więzienia. Prawa jakie uchwalają mrowia dzisiejszych polityków i posłów na sejmy, wcale nam NIE są przydatne. Wszakże w większości przypadków tylko zaprzeczają one zasadom moralności nakazywanym ludziom przez Boga, jakie to boskie zasady moralne są w stanie całkowicie wystarczyć ludzkości do moralnego, dostatniego i sprawiedliwego życia - jeśli tylko są one właściwie przestrzegane. (Który to fakt ja staram się uwypuklić w aż całym szeregu swoich stron internetowych.) Natomiast koszta sądowe nawet już obecnie są opłacane przez tych co przegrali daną rozprawę. Z kolei utrzymywanie policji i więzień kiedyś było (i ponownie może zacząć być też w przyszłości) opłacane z produktów pracy więźniów i ukaranych ludzi, ze sprzedaży zarekwirowanej własności przestępców, a także z dodatkowych dochodów w rodzaju mandatów, kar piniężnych, itp.
       (5) Pensje dla rządu. Pensje dla członków liczebnie niewielkiego rządu daje się opłacać z zupełnie innych niż podatki źródeł - przykładowo z dochodów przedsiębiorstw posiadanych przez rząd. Wszakże każdy szanujący się rząd powinien formować i utrzymywać najróżniejsze przedsiębiorstwa jakich istnienie leży w interesie rządzonego kraju i narodu. Przykładowo, jeśli dany kraj posiada jakieś bogactwa naturalne, wówczas rząd powinien formować własne (narodowe) przedsiębiorstwa dla ich eksploatowania. Jeśli bowiem eksploatowanie bogactw naturalnych odda się w ręce jakichś międzynarodowych korporacji, wówczas dany kraj i naród jest rabowany przez owe korporacje. Jak bowiem powszechnie wiadomo, kiedy taka międzynarodowa korporacja zbuduje i prowadzi np. kopalnię złota, wówczas nigdy nie płaci za złoto jakie wydobyła, a jedynie płaci pensje robotników i jakieś tam symboliczne formy podatku. Podobnie jest tez z każdym innym wydobywanym bogactwem naturalnym, np. ropą naftową, węglem, diamentami, rudami, itp. Każdy też rząd ma obowiązek walczyć z monopolami. Stąd jeśli jakieś przedsiębiorstwo zaczyna w danym kraju produkować coś dla czego brak mu konkurencji, wówczas rząd ma obowiązek albo założyć podobne przedsiębiorstwo które też wytwarza konkurencyjny produkt, albo załozyć przedsiębiorstwo które importuje taki konkurencyjny produkt z zagranicy. Oczywiści, przypadków kiedy dany rząd powienien formować i prowadzić własne dochodowe przedsiębiorstwa jest więcej. Przykładowo, dbałość o postęp i innowacje powinna wyrażać się ich formowaniem, unikalne potrzeby kraju powinny nimi być zaspokajane, itd., itp. Wszystkie zaś takie przedsiębiorstwa, a także inne dochodowe działania rządu, przykładowo pobieranie opłat za udzielanie licencji, pozwoleń, wiz, itp., powinny wystarczyć na zaspokajanie wszelkich potrzeb rządu na pensje, opłaty, fundusze i inwestycje.
       (6) Zarządzanie krajem. Zbiorowe decyzje jakie dla rozmycia odpowiedzialności podejmują obecnie liczebnie duże rządy typowo złożone z polityków wcale NIE znających się na sprawach jakimi rządzą, z reguły i tak zawsze nie spelniają kryteriów moralności i dlatego z czasem zawsze okazują się być błędne. Wszakże dzisiejsze rządy podejmują decyzje tylko kiedy zostały do tego jakoś zmuszone, zaś zawsze przy tym wybierają rozwiązania które biegną w dół pola moralnego wzdłuż tzw. "linii najmniejszego oporu intelektualnego" (a stąd które już w swej definicji są decyzjami niemoralnymi). Jak bowiem naucza nas filozofia totalizmu, właściwe i stąd NIE wymagające późniejszego naprawiania są tylko te decyzje, które spełniają kryteria "moralnie poprawnych decyzji", znaczy które biegną pod górę pola moralnego i wzdłuż tzw. "linii największego oporu intelektualnego" - po więcej informacji patrz punkt #A2.1 ze strony o nazwie totalizm_pl.htm. Te same decyzje mogą więc być podejmowane znacznie efektywniej i bardziej poprawnie przez małe kilkuosobowe rządy. Wszakże wówczas przynajmniej stanie się wiadomym kto ponosi osobistą odpowiedzialność za ich następstwa. To zaś natychmiast zmobilizuje rządy do weryfikowania każdej podejmowanej przez siebie decyzji, czy spełnia ona wymogi tzw. "faktycznej moralności" - tj. moralności zdefiniowanej w punkcie #B5 strony o nazwie morals_pl.htm. Wszakże, zgodnie z ustaleniami filozofii totalizmu, tylko decyzje które są pedantycznie moralne, tj. które spełniają wszelkie wymogi i nakazy moralne, są decyzjami jakie z upływem czasu okażą się poprawne i właściwe. Natomiast decyzje niezgodne z nakazami faktycznej moralności, z upływem czasu zawsze wiodą do problemów, zaś ich skutki muszą być później naprawiane - chociaż w pierwszym momencie po podjęciu wyglądają jakby przynosiły chwilowe korzyści.
       (7) Budowa i naprawa dróg, tam, elektrowni, budynków publicznych, itp. Takie działania rządów już od dawna są opłacane wyłącznie z opłat ich użytkowników, np. z kosztów benzyny, opłat drogowych, cen elektryczności, składek publicznych, odrębnych budżetów miast, itp.
       (8) Utrzymywanie armii. W świecie stworzonym i sprawiedliwie rządzonym przez wszechmogącego Boga, armia wcale NIE tylko że NIE jest nikomu potrzebna, ale wręcz jej posiadanie i używanie powoduje, że dany kraj i naród zaczyna gromadzić niepożądaną karmę, którą w jakiś czas potem przychodzi mu nieprzyjemnie spłacać. Wszakże dokonywanie agresji na inne kraje jest zabronione i surowo karane przez Boga. Stąd organizowanie armii aby dokonać nią agresji na jakiś odmienny kraj czy naród jest działaniem wysoce niemoralnym i surowo karalnym przez Boga. Z kolei jeśli jakiś inny kraj dokona na nas agresji, wówczas Bóg podejmuje działania zgodnie z boską zasadą, że każdą wojnę zawsze przegrywa agresor, którą to zasadę wyjaśniam szczegółowiej aż na kilku totaliztycznych stronach, np. w punktach #I2 i #E3 strony bitwa_o_milicz.htm. Dlatego faktycznie utrzymywanie armii NIE powinno nic kosztować, ponieważ w dzisiejszych czasach żaden cywilizowany kraj NIE powinien posiadać agresywnej armii, zaś szkolenia obronne daje się zorganizować na zasadach przedmiotów samo-obrony wykładanych w szkołach oraz na zasadzie hobby opłacanego przez zainteresowanych hobbystów. Tak nawiasem mówiąc, to ja wcale NIE jestem jedyną osobą na świecie, która widzi zpełny brak potreby na utrzymywanie armii - po przykład podobnych poglądów patrz artykuł "Let's put a rocket under defence spending" (tj. "wstawmy rakietę pod wydatki na obronę"), ze strony A25 gazety The New Zealand Herald (wydanie datowane we wtorek (Tuesday), May 21, 2013). Autor owego artykułu także zapytuje dlaczego wyspiarska Nowa Zelandia wydaje miliony na utrzymanie armii, kiedy praktycznie nie ma wrogich sąsiadów którzy chcieliby ją zaatakować.
* * *
       Faktycznie więc, w dzisiejszych społeczeństwach podatki wcale NIE są potrzebne. Wyrządzają one bowiem ludności więcej szkód niż dobra. Aby zaś zupełnie je wyeliminować, wystarczy zmniejszyć liczbę polityków do wielkości "efektywnie działającego zespołu rządowego", np. do około 5-ciu demokratycznie wybieranych osób (z badań bowiem nad działaniem zespołów wynika, że efektywnie działający zespół NIE powinien liczyć więcej niż 5 osób). Z kolei dla poskromienia apetytów i prywatnych ambicji owych polityków, wystarczy powprowadzać prawa korygujące ludzkie niedoskonałości i niemoralne skłonności - np. m.in. prawo, że dany rząd jest rozwiązywany i ogłaszane są wybory nowego, jeśli rząd ten spowodował deficyt i brak pieniędzy na opłacenie wydatków rządowych, zanim upłynęła jego np. 5-letnia kadencja.


#T5. Kto więc i jak może pokojowo wprowadzić zmiany zasad rządzenia które uwolnią narody od gnębiących je podatków i chmar polityków:

Motto: "Poprawę naszej sytuacji można uzyskać tylko poprzez zainwestowanie wymaganego wysiłku w moralnie nieskalane działania."

       Aby poprawić sytuację ludzkości konieczna jest spowodowanie zmiany zasad na jakiej nasze rządy operują. Niestety, dzisiejsze rządy ani partie polityczne NIE mają tego co konieczne aby zdobyć się na wysiłek i ryzyka takiej zmiany. Znaczy, NIE mają one moralnego autorytetu, mocy, ani tradycji jakie są wymagane do tak istotnego zadania. Dlatego aby dokonać pokojowej transformacji zasad rządzenia, potrzebne jest powołanie w danym kraju nowej politycznej organizacji, której starannie przygotowany i przedyskutowany z całym narodem statut bazowałyby wyłącznie na zasadach faktycznej moralności nakazywanej ludziom przez Boga, a stąd która przez przyjętą dla siebie filozofię reprezentowałaby autorytet moralny wymagany aby społeczeństwo zaufało jej z właściwym przeprowadzeniem wymaganej zmiany. Propozycja takiej właśnie organizacji politycznej o wysokim autorytecie moralnym bazującym na filozofii totalizmu już została zapostulowana. Jest ona upowszechniana pod nazwą hipotetycznej partii totalizmu.
       Aby więc pokojowo spowodować zmianę jaka stworzy w danym kraju warunki polityczne dla powstania państwa o nowych zasadach rządzenia bez niemoralnych podatków, a także bez chmary owych polityków jakich działania wcale NIE dokumentują iż ich zachowaniami rządzi kompas moralny wbudowany przez Boga np. w treść Biblii czy w ludzkie sumienie, trzeba jedynie:
       (a) Powołać do życia zupełnie nową polityczną partię totalizmu o uznawanym przez ludność autorytecie moralnym i o moralnie poprawnym oraz realizowalnym statucie. Tylko bowiem taka nowa partia polityczna o moralnie nieskalanym autorytecie jest w stanie wprowadzić wymagane zmiany zasad rządzenia.
       (b) Zredukować rząd do zaledwie kilku demokratycznie wybieranych osób o dowiedzionej uprzednio fachowości, postępujących pedantycznie moralnie, oraz wykazujących osobistą odpowiedzialność za swe decyzje i działania. Tj. dzisiejszą "ilość" polityków zastąpić ich przyszłą "jakością".
       (c) Tak przeredagować prawa i procedury rządzenia, aby korygowały one następstwa ludzkich niedoskonałości i niemoralnych tendencji, np. aby powodowały, że rząd nigdy NIE miałby prawa do pożyczania pieniędzy i że swoje wydatki by sam pokrywał z własnych źródeł rządowych dochodów. Innymi słowy, w odniesieniu do rządu wdrożyć w życie żartobliwe chociaż w praktyce wysoko skuteczne zalecenie "ufaj ludziom jednak bierz klejnoty pod zastaw" - autorem którego podobno miał być sam Włodzimierz Lenin.
       (d) Stopniowo budować zamożność i szczęście ludności danego kraju poprzez zbliżanie zasad jego działania do faktycznych wymagań moralnych stawianych ludziom przez Boga. Kiedy bowiem dzisiejsze niemoralne (a stąd błędne) decyzje rządzących zastąpione będą decyzjami weryfikowanymi przez wszystkich, że faktycznie są moralne (a stąd poprawne), wówczas zasobność i szczęście same powrócą do danego społeczeństwa (a ściślej powrócą one dzięki działaniom Boga).
* * *
       Oczywiście, nie trudno tu przewidzieć, że z uwagi na ogrom wysiłku i reform jakie będzie trzeba wdrożyć aby wyeliminować najpierw podatek VAT, potem zaś wszelkie inne podatki, wiele krajów i narodów (jeśli NIE wszystkie) zignoruje niniejsze rady i ostrzeżenia, zaś zamiast podjąć eliminowanie, raczej będzie eskalowało wysokość podatków. To zaś z upływem czasu nieodwołalnie będzie prowadziło do napięć społecznych i najróżniejszych rozruchów, a być może nawet do sytuacji opisanej na stronach antichrist_pl.htm i przepowiednie.htm. Wszakże każdą zmianę do istniejących zasad na jakich działa dane państwo można wprowadzić nie tylko pokojowo, ale także poprzez strajki, walki uliczne, rozruchy społeczne, a nawet rewolucje. Niestety, jak jednak dowodzi nam tego historia, a także najnowsze zmiany w krajach, w których cierpliwość narodów niedawno uległa wyczerpaniu, takie krwawe i chaotyczne rewolucje lub wojny domowe NIE są dla nikogo korzystne i typowo nigdy NIE wnoszą faktycznej poprawy. Jakże bowiem cokolwiek moralnego i dobrego ma wyniknąć z walk, zabijania i niszczenia, które same są przecież niemoralnością i złem. Wszakże zło jest w stanie rodzić tylko jeszcze więcej zła. Aby więc ponownie NIE popełniać już błędu, który ludzkość popełniła uprzednio aż tysiące razy, ja osobiście bym namawiał, aby jednak zaufać moralnej sile filozofii totalizmu i powołać do życia partię totalizmu - tak aby to ta partia powprowadzała wymagane zmiany w sposób pokojowy, tj. z najmniejszymi mozliwie zakłóceniami do zasad rządzenia i życia do jakich nawykliśmy i jakie od lat cieszą się już naszą aprobatą.


Część #U: Moralny upadek spowodowany oddaniem w ręce "poniżej-progowo niedoskonałych" kobiet prawa do wychowania następnego pokolenia:

      

#U1. Szokujący paradoks wychowania ludzi: "doświadczanie dobra nas psuje, doświadczanie zła nas uszlachetnia":

       Ludzkość jako całość NIE może jakoś przyjąć do wiadomości lekcji jakie Bóg im serwuje w sprawie zasad wychowania dzieci. Przykładowo, na przekór że w autoryzowanej przez siebie Biblii Bóg z naciskiem i aż wielokrotnie powtarza iż dzieci trzeba wychowywać i dyscyplinować z użyciem "rózgi", żeńscy politycy wprowadzają w życie np. "przeciw-klapsowe prawa" w rodzaju tego opisywanego w punkcie #B5.1 ze strony will_pl.htm, zaś męscy politycy są już zbyt zniewieściali i zastraszeni aby wprowadzaniu takich praw się przeciwstawić. Tymczasem faktyczne życie powtarzalnie nas uczy, że w odniesieniu do wychowania dzieci obowiązuje paradoksalna zasada iż serwowanie dzieciom wyrozumiałości i dobra je psuje, zaś serwowanie dzieciom dyscypliny je uszlachetnia. Faktyczne działanie tej zasady w rzeczywistym życiu jest potwierdzone przez niezliczone przykłady. Przykładowo, to właśnie z powodu działania tej zasady w dawnej Anglii niemal wszystkie co bogatsze rodziny odsyłały swoje dzieci do tzw. "boarding schools" - gdzie żelazna dyscyplina, liczne obowiązki, oraz systematyczne serwowanie kar cielesnych wychowywały te dzieci na wartościowych i moralnych obywateli. Do czasu kiedy tradycja odsyłania dzieci do owych szkół była tam żywa, Anglia pozostawała mocarstwem światowym w którym "słońce nigdy NIE zachodziło". Kiedy jednak adoptowano tam zniewieściałe metody dzisiejszego wychowania, nagle to mocarstwo "zeszło na psy". Innym przykładem działania zasady że "dobro psuje, zaś zło uszlachetnia" jest faktyczne działanie w życiu chińskiego przysłowia opisywanego w punkcie #B2 strony o nazwie antichrist_pl.htm, a stwierdzającego, że "dobrzy mężowie zawsze mają złe żony, zaś źli mężowie zawsze mają dobre żony". Jak bowiem się okazuje, dobry mąż NIE jest w stanie wychowywać swej żony poprzez serwowanie jej dobroci. Za to zły mąż nieustannie wychowuje sobie żonę i udoskonala jej charakter.
       Problem z opisywanym tutaj paradoksem wychowawczym, że "dobro psuje, zaś zło uszlachetnia" jest że faktycznie jest on odpowiedzialny za problemy moralne w jakie ludzkość obecnie weszła. W chwili bowiem kiedy tzw. "emacypacja kobiet" spowodowała że to kobiety, a NIE mężczyźni, zaczęły dyktować jak nastepne pokolenie ma być wychowane, owe kobiety "postawiły na głowie" sprawy wychowania dzieci.


#U2. Jak "poniżej-progowa" niedoskonałość kobiet i ich instynkty spowodowały nadejście obecnego upadku moralnego ludzkości:

       W punkcie #B2 odrębnej strony internetowej o nazwie antichrist_pl.htm wyjaśniłem, że Bóg nadał kobietom "poniżej-progowy" poziom niedoskonałości. Tłumacząc to na nasze, aby kobiety pozostawały "stabilne moralnie", muszą one być uzależnione od mężczyzn - tak jak oryginalnie Bóg zaplanował rase ludzką. Tymczasem ostatnio eskalująca się "emancypacja kobiet" spowodowała że to kobiety zaczęły dyktować mężczyznom zasady jak dzieci mają być wychowywane.
       Jedną z cech kobiet jest, że niemal wszystko biorą one "na uczucia" (zamiast "na rozum"). Na dodatek często swoje własne niedobory zaspokajają one za pośrednictwem swych dzieci. Stąd z chwilą kiedy kobiety zaczęły dyktować jak dzieci mają być wychowywane, rezultatem tego "kobiecego dyktotariatu" jest, że dzieci są niesamowicie "rozpieszczane". Kary cielesne stały się już nielegalne i zabronione - stąd nikomu już NIE tylko że NIE wolno serwować np. klapsa w szkole za to że dane dziecko NIE odrobiło swojego zadania dowomowego, ale nawet NIE wolno już własnym dzieciom serwować klapsa we własnym domu - tak jak takie serwowanie klapsów pod karą więzienia zakazuje np. nowozelandzkie "prawo przeci-klapsowe" opisane w punkcie #B5.1 strony o nazwie will_pl.htm. Co nawet gorsza, kobiety rozpętały taką histerię w sprawie wychowania dzieci, że obecnie w szkołach przestaje nawet być wolno jakiekolwiek krytykowanie prac dzieci. W rezultacie, nawet najgorsze prace muszą być wychwalane w szkołach, zaś dzieci wyrastają zupełnie pozbawione obiektywizmu co do poziomu swoich dokonań. To zaś prowadzi do całkowictego upadku moralnego naszej cywilizacji, oraz do paradoksów moralnych jakie coraz częściej widzimy teraz dookoła siebie. Najwyższy więc czas aby zacząć sprawę korygować - tak jak postuluja to nam zasady jakim ma służyć przyszłościowa polityczna partia totalizmu.


#U3. Jak więc naprawić sytuację i podnieść poziom moralny ludzkości:

       Istnieje aż kilka środków zaradczych, których podjęcie w efekcie końcowym byłoby w stanie spowodować podniesienie poziomu moralnego ludzkości. Najważniejszym z nich jest (1) ponowne odebranie spraw wychowania następnego pokolenia z rąk "poniżej-progowo" niedoskonałych kobiet i ponowne oddanie tego wychowania "w ręce mężczyzn" - tj. uzależnienie spraw wychowania od męskich decyzji. Kolejnym środkiem zaradczym byłoby (2) celowe wprowadzenie obowiązkowych "obozów wychowaczych" dla dzieci, na których to obozach dzieci byłyby poddane surowym rygorom twardego życia i wychowania przez pracę oraz wypełnianie swoch obowiązków. Jeszcze inny środek zaradczy polegałby na (3) przywróceniu "kar cielesnych" do szkół. Jeszcze jeden taki środek polegałby na (4) przywróceniu "szkół wyłącznie internatowych" w których młodzież żyłaby w internatch gdzie poddawana byłaby twardemu rygorowi prac, obowiązków i niemal militarnej dyscypliny. Ostetecznym zaś "środkiem zaradczym" byłoby (5) dalsze "NIE czynienie niczego" i dalsze pozwalanie niemoralnym politykom, skorumpowanym decydentom, oraz niedoskonałym kobietom aby eskalowali obecną sytuację aż do chwili kiedy Bóg osobiście zainterweniuje poprzez zesłanie na Ziemie "nauczyciela" znanego nam pod nazwą "Antychryst", a opisanego dokładniej na stronie o nazwie antichrist_pl.htm.
       W tym miejscu warto też dodać, że powyższe kroki zaradcze mogą tylko uprzedzić to co samo przyjdzie do ludzkości (jeśli ludzie NIE udoskonalą swej moralności) w następstwie zadziałania "samoregulujących się mechanizmów moralnych" jakie Bóg ustanowił właśnie dla podobnej jak dzisiejsza sytuacji kiedy moralność ludzkości całkowicie upadnie. Owe "samoregulujące się mechanizmy moralne" są opisane szczegółowiej w punkcie #B3.1 strony o nazwie mozajski.htm oraz w punkcie #B5 strony o nazwie antichrist_pl.htm. Generalnie, działanie "samoregulujących się mechanizmów moralnych" sprowadza się do stopniowego wzrostu niesprawiedliwości, krzywdy i trudności życia społecznego w miarę jak moralność ludności spada, z kolei owo coraz trwadsze życie ludzi spowoduje samoczynny wzrost moralności ludzi. Zadziałanie owych "samoregulujących się mechanizmów moralnych" już widzimy obecnie, kiedy nadmierna zachłanność bankierów i menagerów już sprowadziła na Ziemie kryzys ekonomiczny jaki zaczyna uczyć ludzi prawd życiowych na swój "twardy i nieprzyjemny sposób".


Część #V: Jak więc nieustannie poprawiać sytuację ludzkości oraz eliminować owe ludzkie trendy i przywary opisane w poprzednich częściach tej strony:

      

#V1. Powtórzmy tu najważniejsze metody poprawy sytuacji ludzkości, już wypracowane i wskazywane przez "totazliztyczną naukę":

       Aczkolwiek w każdej części tej strony wskazywane jest totaliztyczne rozwiązanie dla danych niedoskonałości ludzkich omawianej w owej części, poniżej podsumujemy najbardziej istotne z tychże rozwiązań. Oto one:


#V2. Stworzenie instytucji które będą nieustannie poszukiwały usprawnień i wdrażały coraz lepsze rozwiązania, w rodzaju politycznej partii totalizmu, czy nowej totaliztycznej nauki:

       Wysoce moralna filozofia totalizmu od dawna już postuluje oficjalne powołanie aż całego szeregu instytucji, których celem będzie wdrażanie moralności, walczenie z wadami wbudowanymi w naturę ludzką, oraz poszukiwanie coraz lepszych rozwiązań dla ludzkiego życia. Do najważniejszych z owych instytucji należą: "polityczna partia totalizmu" - opisywana szerzej na odrębnej stronie internetowej o nazwie partia_totalizmu.htm, oraz nowa tzw. "nauka totaliztyczna" - też opisywana aż na całym szeregu totaliztycznych stron internetowych, z których najważniejsze są te jakie opisują "fundemanty naukowe i filozoficzne" tej nowej nauki - po szczegóły patrz punkt #C1 totaliztycznej strony o nazwie telekinetyka.htm, punkt #A2.6 totaliztycznej strony o nazwie totalizm_pl.htm punkty #F1 do #G1 totaliztycznej strony o nazwie god_istnieje.htm czy części #B do #E totaliztycznej strony o nazwie antichrist_pl.htm.


#V3. Promowanie moralności, totalizmu, oraz nagradzanie ludzi którzy wypracowali dla siebie totaliztyczną nirwanę:

       Społeczności i indywidualne osoby które w swoim codziennym życiu praktykują filozofie totalizmu, pedantycznie przestrzegając zasad moranych oraz swymi wysiłkami zdążając do osiagnięcia totaliztycznej nirwany, faktycznie niemal automatycznie pozbywają się wszelkich szkodliwych tendencji i wad opisywanych na tej stronie. Stąd dźwigają one poziom cywilizacyjny ludzkości i eliminują wszystko co spycha ludzkość w dół.
       Stąd wdrażanie w danej społeczności totalizmu, moralnego postępowania, oraz wysiłków osiągania nirwany automatycznie eliminowałoby z niego zastój, korupcję, chciwość, a także nieuprzejmość, złośliwość, stroniczość, itp.


#V4. Zatrudnianie na co najwyżej 5 lat (patrz też punkt #R1), w połączeniu ze sprawdzaniem poprzednich "osiągnięć", ma moc eliminowania przywar:

       Takie "tymczasowe zatrudnianie" wszystkich ludzi zmusi ich do powtarzalnych zmian pracy, a tym samym wyeliminuje tendencje do stagnacji, poszukiwań nowszych i lepszych rozwiązań, kumoterstwa, wygodnictwa, itd., itp. To z kolei zmusi ludzi do kontrolowania swoich szkodliwych tendencji, wad i przywar. Wszakże ludzie którzy nie trzymają swoich przywar na uwięzi, będą mieli trudności ze znalezieniem następnej pracy.


#V5. Wyeliminowanie "decyzji zbiorowych" i wprowadzenie konieczności podjemowania decyzji indywidualnie - wraz z obowiązkiem brania indywidualnej odpowiedzialności za następstwa tychże decyzji:

       "Demokracja" faktycznie oznacza "niezdolność do podjęcia decyzji" oraz "brak odpowiedzialności za decyzje podjęte zbiorowo". Dlatego "demokracja" w decydowaniu powinna być zastąpiona indywidualonymi decyzjami i braniem indywidualnej odpowiedzialności za następstwa tychże decyzji - pod warunkiem jednak że ci co podjęli dane decyzje mają też decydujący wpływ na cały przebieg procesu realizowania tychże decyzji.


#V6. Ustalenie "najwyższego dopuszczalnego zarobku", oraz całkowite wyeliminowanie tzw. "najniższej stawki godzinowej":

       To z kolei wyeliminuje z ludzi "chciwość", która jest jednym ze źródeł i sił motorycznych największej liczby problemów dzisiejszej ludzkości.


Część #W: Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:

      

#W1. Podsumowanie tej strony:

       Jak dotychczas zawiodły wszelkie próby poprawy systemu życia na Ziemi. —ycie w dzisiejszych czasach jest niemal tak samo trudne i pełne cierpienia jak było w czasach starożytnego Rzymu i w czasach Jezusa. Problem jednak z tymi próbami był taki, że wszystkie one zakładały błędnie"ludzie są istotami doskonałymi", a stąd że NIE włączały one "poprawek na faktyczną ludzką niedoskonałość" do wszelkich procedur działania i podejmowania decyzji, a także że nigdy nie starały się one bazować postulowanej poprawy na na miłości bliźniego, na pokojowym wysiłku, ani na wymogu moralnego zachowania się polityków i decydentów. Czas więc aby ludzkość spróbowała właśnie takiego działania bazującego na moralności, oraz na uznaniu istnienia ludzkiej niedoskonałości, jako na podstawowych wymogach nakładanych na wszelkie pozycje wymagające odpowiedzialności i podejmowania decyzji - tak jak postuluje to filozofia totalizmu oraz bazująca na tej filozofii partia polityczna totalizmu, zaś dokładniej objaśnia niniejsza strona.


#W2. Blogi totalizmu:

       Warto także okresowo sprawdzać "blogi totalizmu" - z jakich niektóre działają już od kwietnia 2005 roku. Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Niestety, do dnia dzisiejszego ostały się jedynie dwa ostatnie z nich, których jeszcze nie zdołali wydeletować zawzięci wrogowie filozofii totalizmu. Adresy tych dwóch ostatnich blogów są jak następuje: totalizm.wordpress.com oraz totalizm.blox.pl/html. Odnotuj że oba te blogi są lustrzanymi kopiami o takiej samej treści wpisów. Na tychże "blogach totalizmu" wiele ze spraw omawianych na tej stronie naświetlane jest na bieżąco dodatkowymi komentarzami i informacjami spisywanymi w miarę jak nowe zdarzenia stopniowo rozwijają się przed naszymi oczami.


#W3. Jak dzięki stronie "skorowidz.htm" daje się znaleźć totaliztyczne opisy interesujących nas tematów:

       Cały szereg tematów równie interesujących jak te z niniejszej strony, też omówionych zostało pod kątem unikalnym dla filozofii totalizmu. Wszystkie owe pokrewne tematy można odnaleźć i wywoływać za pośrednictwem skorowidza specjalnie przygotowanego aby ułatwiać ich odnajdowanie. Nazwa "skorowidz" oznacza wykaz, zwykle podawany na końcu książek, który pozwala na szybkie odnalezienie interesującego nas opisu czy tematu. Moje strony internetowe też mają taki właśnie "skorowidz" - tyle że dodatkowo zaopatrzony w zielone linki które po kliknięciu na nie myszą natychmiast otwierają stronę z tematem jaki kogoś interesuje. Skorowidz ten znajduje się na stronie o nazwie skorowidz.htm. Można go też wywołać z "organizującej" części "Menu 1" każdej totaliztycznej strony. Radzę aby do niego zaglądnąć i zacząć z niego systematycznie korzystać - wszakże przybliża on setki totaliztycznych tematów które mogą zainteresować każdego.


#W4. Autor tej strony (tj. dr inż. Jan Pająk):

       Niniejszym mam przyjemność poinformować czytelników, że z okazji 70tej rocznicy urodzin autora tej strony (tj. mnie), wyprodukowany został i opublikowany około 35 minutowy film Dominika Myrcik, jaki od maja 2016 roku upowszechniany jest gratisowo w youtube.com. Film ten nosi tytuł "Dr Jan Pająk portfolio" i prezentuje graficznie najważniejszy mój naukowy dorobek życiowy. Zapraszam i zachęcam czytelników do jego oglądnięcia. Działające zielone linki, adresy internetowe, ulotki promocyjne w trzech językach, oraz pełne opisy wszystkich trzech wersji językowych (tj. polskiej, angielskiej i niemieckiej) tego doskonale zaprojektowanego i wykonanego HD i HQ filmu, są dostępne na specjalnie poświęconej mu stronie o nazwie portfolio_pl.htm.
       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. oficjalnie dra inż. Jana Pająk, zaś kurtuazyjnie Prof. dra inż. Jana Pająk, pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi, własne opinie, lub informacje jakie zdaniem czytelnika autor tej strony powinien poznać, podane są na autobiograficznej stronie internetowej o nazwie pajak_jan.htm (dla jej wersji w języku HTML), lub o nazwie pajak_jan.pdf (dla wersji strony "pajak_jan.pdf" w bezpiecznym formacie PDF - które to bezpieczne wersje PDF dalszych stron autora mogą też być ładowane z pomocą linków z punktu #B1 strony o nazwie tekst_11.htm).
       Prawo autora do używania kurtuazyjnego tytułu "Profesor" wynika ze zwyczaju iż "z profesorami jest jak z generałami", znaczy raz profesor, zawsze już profesor. Z kolei w swojej karierze naukowej autor tej strony był profesorem aż na 4-ch odmiennych uniwersytetach, tj. na 3-ch z nich był tzw. "Associate Professor" w hierarchii uczelnianej bazowanej na angielskim systemie uczelnianym (w okresie od 1 września 1992 roku, do 31 października 1998 roku) - który to Zachodni tytuł stanowi odpowiednik "profesora nadzwyczajnego" na polskich uczelniach. Z kolei na jednym uniwersytecie autor był (Full) "Professor" (od 1 marca 2007 roku do 31 grudnia 2007 roku - tj. na ostatnim miejscu pracy z naukowej kariery autora) który to tytuł jest odpowiednikiem pełnego "profesora zwyczajnego" z polskich uczelni.
       Proszę jednak odnotować, że dla całego szeregu powodów (np. mojego chronicznego deficytu czasu, prowadzenia badań wyłącznie na zasadzie mojego prywatnego hobby naukowego, pozostawania niezatrudnionym i wynikający z tego mój brak oficjalnego statusu jaki pozwalałby mi zajmować oficjalne stanowisko w określonych sprawach, istnienia w Polsce aż całej armii zawodowych profesorów uczelnianych - których obowiązki zawodowe obejmują m.in. udzielanie odpowiedzi na zapytania społeczeństwa, itd., itp.) począszy od 1 stycznia 2013 roku ja przyjąłem żelazną zasadę, że NIE odpowiadam na żadne emaile wysyłane do mnie przez czytelników moich stron - o czym niniejszym szczerze i uczciwie informuję wszystkich zainteresowanych. Stąd jeśli czytelnik ma sprawę która wymaga odpowiedzi, wówczas NIE powinien do mnie pisać, bowiem w takiej sytuacji wysłanie mi emaila domagającego się odpowiedzi w świetle ustaleń filozofii totalizmu byłoby działaniem niemoralnym. Wszakże spowodowałoby, że czytelnik doznałby zawodu ponieważ z całą pewnością NIE otrzymałby odpowiedzi. Ponadto taki email odbierałby i mi sporo "energii moralnej" ponieważ z jego powodu i ja czułbym się winnym, że NIE znalazłem czasu na napisanie odpowiedzi. Natomiast w/g totalizmu "moralnym działanien" w takiej sytuacji byłoby albo niezobowiązujące mnie do odpisania przesłanie mi jakichś informacji które zdaniem czytelnika są warte abym je poznał, albo teź napisanie raczej do któregoś z zawodowych profesorów polskich uczelni - wszakże oni są opłacani z podatków obywateli między innymi za udzielanie odpowiedzi na zapytania społeczeństwa, a ponadto wszyscy oni mają sekretarki (tak że korespondencja NIE zjada im czasu który powinni przeznaczać na badania).


#W5. Kopia tej strony jest też upowszechniana jako broszurka z serii [11] w bezpiecznym formacie PDF:

       Niniejsza strona dostępna jest także w formie broszurki oznaczanej symbolem [11], którą przygotowałem w "PDF" (od "Portable Document Format") - obecnie uważanym za najbezpieczniejszy z wszystkich internetowych formatów, jako że do niego normalnie wirusy się NIE doczepiają. Ta klarowna broszurka jest gotowa zarówno do drukowania, jak i do wygodnego czytania z ekranu komputera. Ciągle ma ona też aktywne wszystkie swoje zielone linki. Stąd jeśli jest czytana z ekranu komputera podłączonego do internetu, wówczas po kliknięciu na owe linki otworzą się linkowane nimi strony lub ilustracje. Niestety, ponieważ jej objętość jest około dwukrotnie wyższa niż objętość strony internetowej jakiej treść ona publikuje, ograniczenia pamięci na sporej liczbie darmowych serwerów jakie ja używam, NIE pozwalają aby ją na nich oferować (jeśli więc NIE załaduje się ona z niniejszego adresu, ponieważ NIE jest ona tu dostępna, wówczas należy kliknąć na któryś odmienny adres z Menu 3, poczym sprawdzić czy stamtąd juź się załaduje). Aby otworzyć ową broszurkę (lub/i załadować ją do własnego komputera), wystarczy albo kliknąć na następujący zielony link albo też z którejś totaliztycznej witryny otworzyć sobie plik nazywany tak jak w powyższym linku.
       Jeśli zaś czytelnik zechce też sprawdzić, czy jakaś inna totaliztyczna strona właśnie studiowana przez niego, też jest już dostępna w formie takiej PDF broszurki, wówczas powinien sprawdzić, czy wyszczególniona ona została w linkach z "części #B" strony o nazwie tekst_11.htm. Owe linki wskazują bowiem wszystkie totaliztyczne strony, które już zostały opublikowane jako takie broszurki z serii [11] w formacie PDF. —yczę przyjemnego czytania!


#W6. Copyrights © 2017 by Dr Jan Pająk:

       Copyrights © 2017 by Dr Jan Pająk. Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejsza strona stanowi raport z wyników badań jej autora - tyle że napisany jest on popularnym językiem (aby mógł być zrozumiany również przez czytelników o nienaukowej orientacji). Idee zaprezentowane na tej stronie są unikalne dla badań autora i dlatego w tym samym ujęciu co na tej stronie (oraz co w innych opracowaniach autora) idee te uprzednio NIE były jeszcze publikowane przez żadnego innego badacza. Jako taka, strona ta publikuje idee, których prezentacja podlega tym samym prawom intelektualnej własności jak każde inne opracowanie naukowe. Szczególnie jej autor zastrzega dla siebie intelektualną własność teorii naukowych, odkryć i wynalazków wspominanych lub opisywanych na tej stronie, oraz tabel i ilustracji jakie autor przytacza na dowolnej ze swoich publikacji. Dlatego autor zastrzega tu sobie, aby podczas powtarzania w innych opracowaniach jakiejkolwiek idei, opisu, tabeli lub ilustracji zaprezentowanej na niniejszej stronie, lub na dowolnej innej stronie czy publikacji autora (tj. jakichkolwiek teorii, zasad, wyjaśnień, dedukcji, intepretacji, urządzeń, dowodów, tabel, ilustracji, itp.), powtarzająca osoba ujawniła i potwierdziła kto jest ich oryginalnym autorem (czyli aby - jak mawia się w angielskojęzycznych kręgach twórczych, osoba ta oddała pełny "kredyt" moralny i uznaniowy autorowi tej strony), poprzez wyraźne wyjaśnienie przy swym powtórzeniu, iż tę ideę, opis, tabelę, ilustrację, itp., powtarza ze strony autoryzowanej przez dra Jana Pająka, poprzez wskazanie internetowego adresu np. niniejszej strony - pod którym idea ta była oryginalnie omawiana, oraz poprzez podanie daty najnowszego aktualizowania owej strony (tj. daty wskazywanej poniżej).
* * *
If you prefer to read in English click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w języku angielskim
kliknij na poniższą flagę)


English flag
Data pierwszego opracowania niniejszej strony: 15 listopada 2005 roku
Data sformułowania niniejszej wersji strony: 17 października 2011 roku
Data najnowszego jej aktualizowania: 17 października 2017 roku
(Sprawdź w adresach z Menu 4 czy istnieje już nowsza aktualizacja)

Moje przeprosiny ponieważ począwszy od 2016/6/15 nawaliła baza SQL na serwerze obsługującym liczniki odwiedzin z logiem totalizmu (takie jak powyższy). Stąd na wszystkich moich stronach liczniki te przestały naliczać wizytujących i NIE leży w moich możliwościach naprawienie tej sytuacji. Obecnie liczniki te wskazują więc jedynie liczby odwiedzin danych moich stron mające miejsce pomiędzy 1 stycznia i 15 czerwca 2016 roku (chyba że uda się naprawić ową SQL już po dacie ostatniego zaktualizowania tej strony).
www.000webhost.com